Metale szlachetne w 2020

W poprzedniej analizie przyjrzeliśmy się wydarzeniom, które zdominowały rok 2020. Dziś w większym stopniu skupimy się na tym, co działo się na rynku metali szlachetnych.

Choć srebro zareagowało z pewnym opóźnieniem, to właśnie ono okazało się zwycięzcą w 2020 roku, zyskując w ciągu całego roku prawie 48 proc. Na drugim miejscu uplasował się pallad ze wzrostem rzędu 26 proc., później złoto – 25 proc. i platyna – 11 proc.

31.12.2019 31.12.2020 Wzrost
Srebro $17,82 $26,35 48%
Pallad $1 941,50 $2 447,66 26%
Złoto $1 517,70 $1 896,49 25%
Platyna $962,50 $1 065,95 11%

Źródło cen: https://tradingeconomics.com/

Srebro

Niekwestionowanym zwycięzcą okazało się srebro, o którym często mówi się, że jest „gorszym bratem złota” lub „złotem dla ubogich”. W rzeczywistości srebro niejednokrotnie pokazało już swoją zdolność do dużej dynamiki wzrostów. Choć w Polsce obłożone jest ono 23 proc. VAT-em, warto pamiętać, że najczęściej jest ono sprzedawane w procedurze VAT-marży, a wspomniana dynamika wzrostu dodatkowo jest zdolna do zniwelowania dużego spreadu wynikającego z opodatkowania.

Mówiąc o srebrze, nie sposób nie wspomnieć o tym, że w 2020 roku nie rozwinęło ono w pełni swoich skrzydeł. Kryzys pandemiczny spowodował zastopowanie przemysłu, od którego srebro jest w dużej mierze zależne. Metal rozpoczął rok z poziomu niecałych 18 dolarów, by w marcu spaść nawet do 12 USD. W szczycie, przypadającym na sierpień, cena giełdowa srebra wynosiła 29,67 USD, jednak w ostatnim kwartale spadła, kończąc rok na poziomie 26,35 USD (48 proc.).

Jest to zdecydowanie daleko do historycznego maksimum, które w kwietniu 2011 roku wynosiło 47,95 USD. Zdaniem m.in. Saxo Bank oraz Bloomberg Intelligence, popyt na fotowoltaikę wywinduje cenę srebra w 2021 roku do poziomu przewyższającego historyczne maksimum (pada kwota 50 USD).

W ostatnim czasie Silver Institute i Metal Focus przedstawiły także prognozy wykorzystania srebra w branży motoryzacyjnej. Z uwagi na wzrost popularności pojazdów hybrydowych oraz elektrycznych, popyt na srebro ze strony branży motoryzacyjnej również wzrośnie. W 2021 roku do 61 mln uncji, a w kolejnych latach nawet do 90 mln uncji rocznie. Aby zobrazować, na czym polega różnica, wystarczy wspomnieć, że do produkcji samochodu spalinowego, w ciągu ostatnich kilku dekad zużywano średnio 15-28 gramów srebra. W przypadku pojazdów hybrydowych zużycie srebra wynosi 18-34 gramów, zaś pojazdy elektryczne zasilane akumulatorami, potrzebują aż 25-50 gramów srebra.

Złoto

Królewski metal w 2020 roku pobił wiele rekordów m.in. pobite zostało historyczne maksimum w większości światowych walut, w tym w dolarze amerykańskim – 2 068,9 dolarów w sierpniu (poprzedni poziom historyczny to 1 823,30 w sierpniu 2011 roku).

Rekordowy był także popyt na złoto w formie ETF (na razie brak jeszcze pełnych danych dot. globalnego popytu na złoto fizyczne). Do „złotych” ETF-ów napłynęło netto 877 ton złota. Globalny poziom złota zgromadzonego w formie ETF osiągnął 3 752 tony. Jest to więcej niż stan rezerw walutowych jakiegokolwiek banku centralnego, z wyjątkiem USA.

Rekordowy jest też popyt na złoto fizyczne w Polsce, który przez analityków Grupy Goldenmark oszacowany został na 9,3 tony – prawie dwukrotnie więcej, niż w roku 2019 (5 t) i ponad dwukrotnie więcej, niż w 2018 (4,2 t).

Głównym napędem popytu na złoto w 2020 roku był kryzys pandemiczny oraz działania podejmowane przez bank centralny i rząd, w kierunku zwalczania skutków kryzysu. Mowa szczególnie o obniżeniu stóp procentowych do rekordowego poziomu 0,1 proc., a także o uruchomieniu programu luzowania ilościowego. Efekty tych działań odczuwać będziemy przez kolejne lata, co w dużej mierze przełoży się na utrzymanie trendu popytowego na żółty metal, zwłaszcza w obliczu groźby wzrostu inflacji.

Platyna i pallad

Metale te są znacznie bardzie niszowe niż złoto i srebro, a ich rynki (w szczególności, jeżeli mówimy o metalach fizycznych) nie są aż tak rozwinięte. Traktowane są raczej jako forma dywersyfikacji portfela. Niemniej jednak warto odnotować, że wynik palladu wyniósł na koniec roku 26 proc., co stawia go na nieco lepszej pozycji, niż złoto. Platyna zyskała w tym zestawieniu najmniej, bo 11 proc.

Podsumowanie

Niewątpliwie rok 2020 należał do metali szlachetnych i jest duża szansa, że hossa dla metali dopiero się rozkręca. Pomimo wprowadzenia na rynek szczepionek świat jeszcze długo będzie borykał się z negatywnymi skutkami gospodarczymi pandemii. Banki centralne również, póki co, nie zmieniają swojego nastawienia. Komunikat, jaki w środę wypłynął z FED mówi wyraźnie – brak szans na normalizację polityki pieniężnej.

Dodatkowo na wzrost niepokoju wpływa sytuacja, jaka ma obecnie miejsce w amerykańskiej polityce. Demokraci i część republikanów, usiłują doprowadzić do impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa jeszcze przed zaprzysiężeniem Joe Bidena, które ma się odbyć 20 stycznia. Wydaje się to praktycznie nierealne z uwagi na brak czasu.

Znamienny dla tej sytuacji wydaje się być fakt, że US Mint sprzedała w ciągu dwóch pierwszych tygodni stycznia 4,6 mln uncji srebrnego Amerykańskiego Orła. Dla porównania w całym styczniu 2020 roku sprzedany 3,8 mln Orłów. Jest to także 7 proc. średniej, miesięcznej, globalnej podaży srebra z kopalni. Można powiedzieć, że amerykanie rzucili się na srebro. Powodem są zapewne trwające obecnie niepokoje społeczne, jak i bardzo obiecujące prognozy na 2021 rok.

Michał Tekliński