Mikołajki – od tradycji religijnej do święta konsumpcjonizmu

Mikołajki budzą we mnie bardzo ambiwalentne odczucia. Z jednej strony jest to dzień bardzo radosny, który najczęściej w większym lub mniejszym stopniu zostaje uczczony w gronie rodzinnym. Ale jest także i mroczna strona – konsumpcja, konsumpcja i jeszcze raz konsumpcja…

Mikołaj był biskupem Miry w Licji (obecnie tereny Turcji) i żył na przełomie III i IV wieku. Pierwsze wzmianki o jego życiu pojawiły się ok. 200 lat po jego śmierci, czyli dopiero w VI wieku. Wtedy to właśnie opublikowana zostaje krótka opowieść o jego życiu, zatytułowana Stratelatis („Oficerowie”). Prawdziwą popularność zdobył on dopiero w IX wieku, kiedy to coraz częściej jest czczony, zarówno w chrześcijaństwie wschodnim jak i zachodnim, jako święty i cudotwórca.

Stratelatis opowiada o trzech żołnierzach, którzy zostali niesłusznie skazani na śmierć za udział w plądrowaniu Frygii. Żołnierze czekając w celi na wyrok modlili się do Mikołaja. Biskup ukazał się we śnie cesarzowi Konstantynowi, zaświadczył o niewinności skazanych i wskazał prawdziwych winnych. Rano oficerowie zostali uniewinnieni i odesłani do Miry z darami.

Nieco bliższą dzisiejszej idei Mikołajek jest historia o trzech córkach, w której pojawia się chciwy i bogaty człowiek, który drwił z pobożności Mikołaja. Bóg ukarał go utratą majątku i skrajną biedą. Ów nikczemnik postanowił sprzedać swoje trzy córki do domu publicznego, ponieważ bez posagu nikt nie chciał pojąć je za żony. Mikołaj ulitował się nad dziewczętami i potajemnie, przez kilka nocy, podrzucał im pieniądze na posagi.

Dziś Mikołajki zdają się być świętem całkowicie świeckim i odciętym od chrześcijańskiej tradycji, a co gorsza – są okazją na zwielokrotnione obroty dla handlowców. A to z kolei oznacza pieniądze wyfruwające z naszych portfeli (zamiast do niego trafiające, jak w przypowieści o trzech córkach).

6 grudnia jest zatem dniem, który z jednej strony pozwala nam radować się w gronie rodzinnym, a z drugiej – drenuje nasze portfele w już i tak ciężkim grudniu i utwierdza nasze dzieci w przekonaniu, że Mikołajki to dzień, w którym dostaje się prezenty. A przecież jest to dzień świętego Mikołaja biskupa z Miry, podobnie jak 7 grudnia jest dniem świętego Ambrożego z Mediolanu.

fot. geralt, pixabay.com, CC0

Bartosz Adamiak