Na Wall Street podmuch optymizmu. FED nie przestaje drukować

W ostatnich dniach na Wall Street pojawiło się niewielkie odbicie. Przyczynił się do tego bank centralny. Jerome Powell powiedział w tym tygodniu, że podjęte działania będą kontynuowane, a stopy procentowe nie zostaną podniesione zbyt szybko.

Prognozy dla cen złota:

Poniższy komentarz w wersji pogłębionej, możesz otrzymywać dzień przed jego publikacją, bezpośrednio na Twoją skrzynkę mailową. Wystarczy, że zapiszesz się do Klubu Goldenmark. Sprawdź szczegóły

Wzrostowi optymizmu na Wall Street sprzyjać mógł także fakt, że Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków zamierza wydać zezwolenie na użycie w szczególnych przypadkach środka remdesivir firmy Gilead Sciences. Wg. badań, przyczynił się on do skrócenia czasu powrotu do zdrowia o 31 proc. w porównaniu z osobami, którym zostało podane placebo. Prezes Gilead Sciences Daniel O’Day powiedział, że firma przygotowała już ponad 50 tys. dawek leku.

Wzrostom sprzyjał także wzrost cen ropy WTI oraz dane kwartalne spływające ze spółek, które okazały się lepsze od oczekiwań.

Jednak jest też łyżka dziegciu: dane z USA za pierwszy kwartał okazały się nieco gorsze od oczekiwanych. PKB spadło o 4,8 proc. (zamiast 4 proc.), a konsumpcja prywatna spadła o 7,6 proc. (zamiast 3,6 proc.). Po zasiłki dla bezrobotnych do tej pory zgłosiło się 26 mln Amerykanów. Pojawiają się też głosy, że prawdziwą skalę kryzysu poznamy w momencie, gdy ogłoszone zostaną dane za II kwartał.

Dane o bezrobociu zaczynają spływać także z innych krajów. Niemczech stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 5,8 proc. przy oczekiwaniu na poziomie 5,2 proc. i 5 proc. w miesiącu poprzednim. Wielkiej Brytanii brakuje aktualnych danych, jednak poprzednie szacunki mówią o bezrobociu na poziomie 4 proc. We Francji wg. szacunków Goldman Sachs (brak oficjalnych danych) bezrobocie wynosi obecnie ok. 8 proc., ale docelowo nie przekroczy 10. W Hiszpanii w całym I kwartale bezrobocie wynosiło 14,4 proc., co jest liczbą poniżej szacunków (15 proc.). W Polsce w marcu bezrobocie wg. Eurostatu wynosiło 3 proc.

Polska

Od 4 maja wprowadzony zostaje kolejny etap odmrażania gospodarki. Od poniedziałku otwarte mają być galerie handlowe, z zastrzeżeniem, że na 1 osobę musi przypadać 15 metrów kwadratowych powierzchni handlowej. Na terenie centrów handlowych nie będą mogły funkcjonować jeszcze kluby fitness i przestrzenie rekreacyjne oraz food courty. Wielkopowierzchniowe markety budowlane otwarte będą teraz także w weekend.

Od środy 6 maja przedszkola i żłobki mają być otwarte dla dzieci rodziców pracujących. Ze względu na sytuację, liczebność grup przedszkolnych może zostać ograniczone. Placówki będą musiały także trzymać się wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W przypadku zamknięcia placówki, rodzicom wypłacany będzie dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Postępowanie planu rozmrażania gospodarki uzależnione jest od liczby nowych zakażeń. W czwartek liczba zakażeń wynosiła 12 781, zaś zmarłych 628.

Metale szlachetne

Cena złota w minionym tygodniu nieznacznie się obniżyła, zaś cena srebra zanotowała nieznaczny wzrost w USD. Jednak są to tylko krótkoterminowe fluktuacje, będące efektem bieżących wydarzeń. Długoterminowo, złoto od grudnia znajduje się w trendzie wzrostowym, który jest przedłużeniem wzrostów zapoczątkowanych jesienią 2018 roku.

Opublikowany w ostatnich dniach przez Światową Radę Złota raport o popycie na złoto w I kwartale wskazuje globalnie nieznaczny wzrost. Dane są jednak mocno zróżnicowane. Z powodu pandemii koronawirusa znacząco spadł popyt na biżuterię i złoto inwestycyjne w Azji, szczególnie na dwóch największych rynkach: w Chinach i Indiach. Spadki odnotował także popyt technologiczny, a także – w niewielkim stopniu – popyt ze strony banków centralnych, który jednak wcześniej był rekordowo wysoki.

Do rekordowych poziomów wzrósł popyt na fundusze ETF zasilane złotem (napływy netto 298 ton – rok wcześniej w tym samym okresie – 42,9 ton), a także popyt na złoto w formie sztabek i monet: w USA dwukrotnie, do poziomu 14,9 ton, w Europie o 53 proc., do poziomu 65,1 ton.

Rosnący popyt na złoto w USA i Europie jest odpowiedzią nie tyle na samą pandemię koronawirusa, co na działania, jakie podejmują rządy i banki centralne – głównie kreację pieniądza.

Photo by Uwe Conrad on Unsplash

Michał Tekliński