Najnowsza historia cen złota

Dla nas, żyjących w XXI wieku, naturalne jest, że cena złota ulega pewnym zmianom. Jednak przez niemal cała historię nie sposób było mówić o kursie złota wyrażonym w pieniądzach. Złoto było pieniądzem.


Zobacz pozostałe artykuły z #AkademiaGoldenmark

Złoty pieniądz

O „cenie złota”, przynajmniej tej wyrażonej w dolarach, możemy mówić tak naprawdę od 1973 r., kiedy ostatecznie zawalił się powojenny ład gospodarczy, nazywany „Systemem Bretton Woods”, od nazwy miejsca, w którym w 1944 r. alianci ustalili zasady powojennej międzynarodowej gospodarki.

Przez wieki na świecie panowała konkurencja walutowa, a wartość pieniądza określała ilość i jakość zawartego w monecie kruszcu. Nawet kiedy państwa produkowały własną walutę papierową, robiły to w odniesieniu do wartości złota lub srebra.

Koniec XIX w. to dominacja systemu waluty złotej lub bimetalicznej. Państwa emitowały własne waluty, a każda była wymienialna na żądanie na określoną ilość złota lub złota i srebra. Ze względu na wzajemną zmienność wartości obu kruszców, stabilniejsze były systemy waluty złotej, które wkrótce wyparły systemy bimetaliczne.

W 1900 r. Stany Zjednoczone uchwaliły Ustawę o Standardzie Złota (Gold Standard Act), która określała wartość dolara na 1,505 g. złota, co sprawiało, że uncja trojańska (ok. 31,1 g.) złota była równoważna $ 20,67.

Jeszcze wcześniej na system złoty przeszła Europa, na czele z Łacińską Unią Monetarną, która zawiesiła system bimetaliczny już w 1878 r. Przypomnę pokrótce, że w ramach tego porozumienia niektóre państwa Europy Zachodniej i Południowej emitowały własną walutę, ale każda jednostka (np. 1 lir włoski czy 1 frank francuski) warta była tyle samo, tzn. 0,290322 g. złota.

Ostateczny kres europejskiemu systemowi waluty złotej przyniosła I wojna światowa, kiedy to państwa emitowały na potęgę papierowy pieniądz, by zapłacić robotnikom w fabrykach broni i żołnierzom na frontach. Z kolei złoto obowiązywało w transakcjach międzynarodowych, więc nagle kruszec trzymany w rezerwie pojawił się na rynku. Spowodowało to spektakularną powojenną inflację, która w Niemczech czy Polsce przybrała rozmiary hiperinflacji.

W dwudziestoleciu międzywojennym niektóre państwa próbowały wrócić do częściowej wymienności walut na złoto. Wśród nich była Polska, która po reformach Władysława Grabskiego oparła złotówkę na złocie i walutach zagranicznych, ale państwo i tak nie było stać na zapewnienie pełnej wymienności, choć oficjalny kurs 1 zł = 0,2903 g. złota utrzymał się do II wojny światowej.

Jedynym krajem, który utrzymał pełną wymienialność były Stany Zjednoczone, gdzie cena pozostawała bez zmian na poziomie $ 20,67 za uncję.

Wielki Kryzys i Bretton Woods

W 1929 r. zaczął się największy kryzys ekonomiczny w historii świata. Nie będziemy teraz wchodzić w jego mechanizmy, ale jednym z działań administracji prezydenta Franklina Roosevelta było Rozporządzenie Wykonawcze 6102. Rząd USA skonfiskował obywatelom całe złoto, jednocześnie zdewaluował dolara do poziomu $ 35 na uncję złota, czyli 0,888 g. złota na dolara.

II wojna światowa to kolejny kryzys finansowy o podobnych mechanizmach jak podczas pierwszej Wielkiej Wojny dwadzieścia lat wcześniej. Powojenny ład zwycięzcy ustalili w Bretton Woods. Dolar stał się główną walutą świata, w pełni wymienialną na złoto w ustalonym przez Roosevelta w 1933 r. parytecie. Wartość pozostałych walut wyznaczały ich relacje do dolara, a rządy z przyczyn politycznych starały się, by zmienność kursów pozostawała jak najmniejsza. To prowadziło do potężnych zaburzeń w bilansach płatniczych i problemów w polityce monetarnej.

Od 1968 do 1971 r. rząd USA dość często zmieniał kurs złota do dolara. Złożyły się na to koszty wojny w Wietnamie oraz potężny kryzys gospodarczy, wywołany kryzysem naftowym. W efekcie doszło do stagflacji, czyli dużej inflacji połączonej z brakiem wzrostu gospodarczego. W obiegu pojawiło się tak dużo dolarów, że ich pełna wymienność na złoto stała się niemożliwa i 15 sierpnia 1971 r. została zawieszona przy cenie uncji złota $ 42,22. Ostateczny kres systemu z Bretton Woods przyniosło uwolnienie kursu dolara w 1973 r. i uniezależnienie go od złota.

Dopiero od 1973 r. możemy mówić o cenie złota wyrażonej w dolarach. Co prawda można znaleźć wykresy cen złota sięgające znacznie dalej, nawet do początków XX w. Jednak te wykresy, prowadzone w cenach nominalnych, do lat 70. XX wieku przypominają prostą linię. Jeśli są wykresami uwzględniającymi inflację, to do końca systemu Breton Woods pokazują po prostu wykres inflacji w USA, poza kilkoma wspomnianymi wyżej przypadkami zmian parytetu złota do dolara.

Wolny kurs złota

Po uwolnieniu kursu złota, jak można się było spodziewać, wystrzelił on błyskawicznie w górę. Pod koniec 1974 r. osiągnął on ponad $ 183. Nietrudno było to przewidzieć. Trwająca stagflacja, kryzys gospodarczy i finansowy, gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i wojna Yom Kippur na Bliskim Wschodzie spowodowały paniczną ucieczkę do złota jako jedynej bezpiecznej przystani finansowej.

Rok 1976 przyniósł sporą korektę, gdy ceny w ciągu pół roku spadły poniżej $ 110. Jednak sytuacja na świecie wciąż nie była spokojna i w drugiej połowie roku korekta się zakończyła, a ceny wystrzeliły w górę w oszołamiającym tempie. Nie pomogły nawet działania Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w latach 1976-1980 sprzedał na rynku 1/6 swoich rezerw złota.

W 1979 r. w Iranie wybuchła rewolucja ajatollaha Chomeiniego, która wywołała drugi kryzys naftowy, co pchnęło ceny na nowe, rekordowe poziomy. W styczniu 1980 r. osiągnęły one $ 678. We wrześniu 1980 r. złoto kosztowało jeszcze $ 675, ale Reganomika spowodowała znaczącą poprawę sytuacji gospodarczej w USA.

Rekordowo niskie stopy procentowe zachęcały do przerzucania środków na rynek kapitałowy, a brak poważniejszych problemów gospodarczych i geopolitycznych uspokajał nastroje. Pod wpływem upadku komunizmu amerykański politolog Francis Fukuyama napisał nawet książkę „Koniec Historii”, w której przewidywał, że teraz nastał kres wielkich wydarzeń historycznych, a cały świat stopniowo będzie przyjmował demokratyczno-liberalny model zachodni. Jakże się mylił.

Niemniej jednak te dwie dekady fałszywego hurraoptymizmu spowodowały stagnację cen złota, które poruszały się mniej więcej w przedziale $ 300-400. W czerwcu 1999 r. złoto kosztowało zaledwie $ 256 za uncję. Jednak ci, którzy zaufali złotu, mieli rację.

XXI wiek

Sygnałem do nowej zwyżki cen złota stał się przełom tysiącleci i tzw. Kryzys Dot-comów, kiedy to pęknięcie bańki na akcjach firm internetowych w USA wywołało kryzys finansowy. 11 września 2001 r. arabska organizacja terrorystyczna Al-Kaida dokonała zamachów na World Trade Center, a prezydent George W. Bush ogłosił wojnę z terroryzmem. W jej trakcie USA m.in. najechały Afganistan i Irak, skąd mimo prób wciąż nie udaje im się do końca wycofać.

Wyzwania nowego millenium spektakularnie obaliły twierdzenia Fukuyamy i na nowo wznieciło niepokój o losy świata i światowej gospodarki. Nawet stosunkowo niezły wzrost gospodarczy w latach 2002-2008 nie zahamował wzrostu cen złota. Gwałtownie rosnące wydatki zbrojeniowe USA, które wywołały potężny deficyt budżetowy oraz czynniki spekulacyjne windowały kurs.

W maju 2006 r. cena sięgnęła $ 675,a wówczas przyszedł kolejny wstrząs. W 2007 r. wybuchł kryzys hipoteczny na rynku amerykańskim, a inwestorzy zaczęli uciekać z tonącego rynku nieruchomości i akcji do bezpiecznej, złotej przystani. W marcu 2008 r. uncja złota kosztowała $ 968, ale sytuacja zaczęła się nieco uspokajać, na giełdach pojawiły się wzrosty i cena tak szybko jak wzrosła, poleciała w dół, sięgając w październiku $ 731.

Jednak we wrześniu 2008 r. upadłość ogłosił jeden z największych banków inwestycyjnych w Stanach, Lehmann Brothers. To wywołało ogromny szok i drugą falę kryzysu, która pchnęła ceny złota na nowe szczyty, choć psychologiczna bariera $ 2000 za uncję nie została przekroczona. 5 października 2011 r. osiągnęły szczyt na poziomie $ 1902,30.

Od tego czasu ceny spadły. Krytyczny pod tym względem był zwłaszcza rok 2013, kiedy na wiosnę ceny spadły z poziomu ok. $ 1600 do ok. $ 1200. W roku 2020 cena złota osiągnęła historyczne maksima w wielu walutach, w tym również w dolarze amerykańskim. Jest to oczywiście efekt pandemii koronawirusa oraz następstwo działań podjętych przez banki centralne na całym świecie (dodruk pieniądza, niskie, często ujemne realne stopy procentowe).

Jak dalej będą kształtowały się ceny złota? Oczywiście tego nikt nie przewidzi w krótkim i średnim terminie. W długim, jak zawsze, pozostaje receptą na niespokojne czasy.


enEnglish (angielski) etEesti (estoński) ruРусский (rosyjski)

Krzysztof Krzemień