NBP już kupił. A Ty?

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

W ubiegłym roku NBP zaskoczył wszystkich, zwiększając rezerwy złota po raz pierwszy od 20 lat. W tym roku NBP zaskoczył po raz kolejny, przede wszystkim skalą swojego kolejnego zakupu. Nasze rezerwy wzrosły aż o 100 ton i wynoszą obecnie 228,6 t. Co więcej, NBP chce sprowadzić połowę złota z Banku Anglii do Polski.

W całej historii świata pieniądz fiducjarny, niemający oparcia w kruszcu, to zaledwie moment – to kwestia ostatnich kilkudziesięciu lat. Przez tysiące lat zabezpieczeniem wartości było złoto i srebro. Czasem inne metale, jednak przede wszystkim złoto i srebro, które dzięki swoim rozlicznym cechom, same w sobie były gwarantem. Pieniądz fiducjarny to tylko papier, na który ktoś – rząd, bank centralny – wystawił jakąś obietnicę.

Czytaj także: Pieniądz fiducjarny - daj wiarę walucie

Sytuacja, w jakiej znalazł się dzisiejszy świat, wystawia na próbę wiarygodność takich instytucji jak banki centralne czy rządy. Mamy takie przykłady jak Zimbabwe czy Wenezuela, gdzie inflacja wymyka się wszelkiej kontroli, a pieniądz z dnia na dzień staje się bezwartościowym świstkiem papieru. Mamy wojny handlowe i sankcje, które potrafią wpłynąć na wartość pieniądza innego kraju, jak to mamy miejsce w Turcji czy Iranie. To nie przypadek, że Rosja, Chiny, Kazachstan czy właśnie Turcja, zwiększają stale swoje rezerwy złota – stanowi ono przeciwwagę do dolara, który obecnie stał się narzędziem wpływu.

Czytaj także: 2 miliony procent od stycznia, czyli ceny złota w Wenezueli

W Niemczech w 1923 r. tapetowanie ścian banknotami o nominale 1 marki było tańsze niż tapetami. By Bundesarchiv, Bild 102-00104 / Pahl, Georg / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5414025

Złoto nie stanowi remedium na wszystkie bolączki tego świata, jednak zmniejsza ekspozycję na ryzyko gospodarcze i ekonomiczne, ale także i geopolityczne. Wenezuela nie jest najchlubniejszym przykładem, ale gdyby nie całkiem spore rezerwy złota, ten kraj już dawno by upadł. Kraj, który znajdzie się w takiej sytuacji, jak Wenezuela, a ma rezerwy złota, będzie miał cokolwiek do zaoferowania za żywność i leki, zanim zacznie oddawać swoją ziemię i bogactwa naturalne podmiotom zewnętrznym. Także w sytuacji lżejszych zawirowań posiadanie atutu, jakim jest złoto, daje lepszą pozycję przy stole.

DOBRA NOWINA W KRÓLEWSKIEJ OPRAWIE

Czytaj także: Złote samoloty Maduro

Identycznie, jak w przypadku rezerw walutowych państwa, działa to także w budżecie domowym każdego z nas. Możemy zgromadzić zapasy gotówki. To bardzo mądre, ale gotówka – pieniądz fiducjarny – jest tak dobra i wiarygodna, jak emitent, który ją wydrukował. Jeśli zatem chcemy posiadać prawdziwe, realne i namacalne zabezpieczenie na czarną godzinę, dobrze jest przynajmniej cześć swojego kapitału ulokować w aktywie, które oprze się także tym poważniejszych zawirowaniom – hiperinflacji, sankcjom, bankructwom państw czy konfliktom zbrojnym. Zwłaszcza, że żyjemy w globalnej wiosce. Wysadzony tankowiec na drugim końcu świata może oznaczać dla nas jutro znacznie wyższe ceny paliw, co przełoży się także na ceny wszystkich dóbr.

Czytaj także: Inflacja i niskie stopy procentowe - jak chronić oszczędności?

Szymon Lenartowicz