NBP nadal kupuje złoto?

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że w lipcu i sierpniu Narodowy Bank Polski zakupił ok. 9 ton złota, zwiększając tym samym nasze rezerwy do ok. 112 ton. Zgodnie z wyliczeniami, które podaje Grzegorz Siemionczyk w Parkiet.com, wartość naszych rezerw złota wskazuje raczej na 115,8 ton. Wynika z tego, że NBP również we wrześniu zakupił złoto.

Pikanterii dodaje fakt, że NBP odmawia wszelkich komentarzy na temat zakupów złota zasłaniając się tym, że nie przekazuje i nie komentuje bieżących działań podejmowanych w zakresie zarządzania rezerwami dewizowymi.

Czytaj także: Tydzień obfitujący w wydarzenia. Jednak to NBP jest na topie

– Koń jaki jest, każdy widzi – mówi prezes NBP Adam Glapiński w odpowiedzi na pytanie zadane przez portal Bankier.plWiedzą państwo, że jakieś działania się realizują. Jak dalece te działania idą, to tego państwu nie powiem, bo nie informujemy o takich operacyjnych działaniach. Raz w roku mają państwo dobrą informację zbiorczą na temat tego, jak wygląda struktura naszych rezerw. Zarząd podjął jakieś decyzje i trochę tę strukturę zmieniamy, nie tylko w tym zakresie, co jest normalne i różne kraje stosownie do swoich potrzeb to robią.

Koń jaki jest, każdy widzi

Od 1998 roku Polska nie zwiększała swoich rezerw złota. Nawet w latach 2008-2011, kiedy to cena złota szła gwałtownie w górę, na rynkach panowało pokryzysowe spustoszenie. Jeżeli doniesienia Parkietu są prawdziwe, NBP trzeci miesiąc z rzędu kupuje złoto, komentując to jedynie lakonicznym „koń jaki jest, każdy widzi”. Staliśmy się obecnie prawdopodobnie jednym z pięciu największych "buyerów" złota na świecie, wśród banków centralnych (chyba, że liczyć Chiny, ale o tym za chwilę).

Pomysły na prezenty z okazji I Komunii Świętej

Jak mogliśmy wczoraj przeczytać na blogu independenttrader.pl:

– Ostatecznie złoto nieprzypadkowo jest określane mianem „antydolara”. Póki co Stany Zjednoczone korzystają z faktu, że dolar pełni rolę globalnej waluty rezerwowej. Obecna sytuacja może trwać tak długo, jak długo dolar cieszy się zaufaniem. To zaufanie mogą z kolei nadszarpnąć same banki centralne, które skupując złoto zwróciłyby uwagę na to, że jest ono niedowartościowane, a same waluty są niszczone na potęgę przez poszczególne państwa.

Niszczenie walut to oczywiście dodruk i trzymanie niskich stóp procentowych, które prowadzą do dewaluacji pieniądza oraz wzrostu zadłużenia. A przecież dopiero co ogłoszono, że dług publiczny USA wzrósł do dramatycznego poziomu 21,5 bln dolarów.

Kto jeszcze kupuje „antydolara”?

Do krajów, które najintensywniej kupują złoto należą m.in. Rosja, Turcja oraz Kazachstan. Przy czym podkreślić należy, że zdecydowany prym wiedzie Rosja, która zdaniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego posiada już 2001,1 ton złota.

No i nie można zapomnieć o Chinach, które nie raportują swoich zakupów na bieżąco, ale co parę lat. Według ostatnich danych, ich rezerwy wynoszą 1842,6 ton, jednak jeśli rozłożyć ich nieregularne raporty w czasie, ich tempo zakupów zawsze było wyższe, niż Rosji. Według szacunków, Chińczycy mogą posiadać obecnie nawet 2500 ton złota. Rezerwy Chin i Rosji w dalszym ciągu stanowią ledwie połowę tego, co mają Amerykanie, więc teoretycznie nie mogliby zaszkodzić dolarowi.

Rzecz w tym, iż wojna handlowa Trumpa oraz sankcje, które USA rozdaje na lewo i prawo, zaczynają być problematyczne także i dla innych krajów. Już w sierpniu szef niemieckiego MSZ Heiko Maas mówił o inicjatywnie stworzenia europejskiego odpowiednika amerykańskiego systemu płatności międzynarodowych SWIFT, który pozwalałby obejść „nagłe i nieuzgodnione sankcje USA wobec Rosji, Chin i Turcji”.

Problemem byłaby oczywiście waluta, za pomocą której takie rozliczenia byłyby przeprowadzane – bo czy miałoby to być euro, czy może juan? A może rubel? Żadna z nich nie wydaje się odpowiednio mocna i bezpieczna.

No to może złoto? – jak sugeruje portal Zero Hedge? Niemcy mają drugie, największe rezerwy - 3 369,9 ton.

Czytaj także: Zarobki w NBP. Adam Glapiński poprze ustawę o jawności wynagrodzeń. Jeśli taka powstanie

Rynek inwestycji alternatywnych i dóbr luksusowych - POBIERZ PDF

Bartosz Adamiak