Spór o emerytury. NBP zgłasza wątpliwości do PPK

Narodowy Bank Polski zajął stanowisko w odniesieniu do planów wprowadzenia w Polsce Pracowniczych Planów Kapitałowych. W wydanym komentarzu do projektu ustawy NBP wyraził zaniepokojenie w odniesieniu do wielu kwestii, które jego zdaniem są w projekcie ustawy po prostu niedopracowane.

Czytaj także: Czy naprawdę na emeryturę musimy oszczędzać z państwem?

Mamy w tym przypadku do czynienia ze swego rodzaju paradoksem. Wydawałoby się, że tak istotny dla losów milionów Polaków temat, jakim niewątpliwie są emerytury, będzie szeroko konsultowany z różnymi środowiskami i podmiotami. Szczególnie tymi mającymi znaczący wpływ na finansową sytuację i przyszłość Polaków. Wszystko wskazuje jednak na to, że projekt ustawy o PPK trafił do konsultacji do NBP dopiero teraz, czyli zdecydowanie za późno.

Czytaj także: Pracownicze Plany Kapitałowe od połowy 2019 roku. Co trzeba wiedzieć o PPK?

Ważny głos NBP

Z drugiej jednak strony, NBP wysłał niezwykle istotny sygnał, że w odniesieniu do naprawdę istotnych kwestii wciąż pozostaje instytucją niezależną od politycznych wpływów, czego dowodem jest daleko idąca krytyka ministerialnego projektu dotyczącego PPK.

– Przedłożony projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych jest niedopracowany, jeżeli chodzi o zabezpieczenie interesów uczestników i zapewnienie sprawnego działania systemu – napisał Narodowy Bank Polski w opinii do projektu ustawy. To niezwykle ważne słowa, które muszą wpłynąć na autorów ustawy. Tym bardziej, że NBP nie jest pierwszym podmiotem krytykującym założenia koncepcji.

Złote monety dostępne od ręki!

Czytaj także: Adam Glapiński: polski system finansowy jest stabilny i bezpieczny

Pomysł dobry. Gorzej z realizacją

Warto w tym momencie dodać, że negatywne opinie odnoszące się Pracowniczych Planów Kapitałowych nie dotyczą samej idei wprowadzenia w Polsce takiego rozwiązania. Wobec zbliżającego się końca OFE, jakieś alternatywa jest koniczna. Krytyka koncepcji dotyczy niezwykle istotnych szczegółów, o których pisaliśmy już na naszych łamach, teraz ze zdecydowanym głosem przychodzi Narodowy Bank Polski.

– W opinii NBP, przedłożony projekt ustawy jest niedopracowany jeżeli chodzi o zabezpieczenie interesów uczestników i zapewnienie sprawnego działania systemu. Pracownicy mają zbyt mały wpływ na to, jak będą inwestowane ich oszczędności, bodźce dla zarządzających są nieodpowiednie, a uczestnicy systemu nie są zabezpieczeni przed niskimi stopami zwrotu – w tym przypadku NBP ostrzega, aby PPK nie powtórzyły błędów Otwartych Funduszy Emerytalnych, których najważniejszymi przewinieniami były złe zarządzanie, wysokie opłaty oraz w konsekwencji ogromne straty poniesione przez oszczędzających w efekcie koniunkturalnych wahań.

– Widoczna jest asymetria w podziale ról w systemie – koszty ponoszą głównie uczestnicy, pracodawcy i rząd, zaś podmioty zarządzające uzyskują przede wszystkim korzyści niezależne od wyników inwestycji – pisze NBP w przedłożonej opinii.

Czytaj także: Tydzień obfitujący w wydarzenia. Jednak to NBP jest na topie

Miliardy złotych na stole

Pamiętajmy, że gra idzie o ogromne pieniądze - według wyliczeń analityków banku BZ WBK w 2019 r. wpływy do Pracowniczych Planów Kapitałowych wyniosą ok. 8,7 mld zł i będą stopniowo rosły do 21,3 mld zł w 2022 r. A są to i tak dość konserwatywne założenia.

Narodowy Bank Polski porusza w wydanej opinii również kluczową dla całej koncepcji i systemu emerytalnego kwestię bezpieczeństwa:

– Niezasadne jest umożliwienie podbierania TFI zmiennej opłaty za zarządzanie funduszami zdefiniowanej daty. Taki rodzaj opłaty składnia bowiem zarządzających do podejmowania nadmiernego ryzyka, co jest nieuzasadnione w przypadku oszczędności emerytalnych.

PPK powinny być absolutnie wolne od ryzyka, w najlepszym przypadku powinny to ryzyko odpowiednio stopniować choćby w odniesieniu do wieku przyszłego emeryta. Jest to zresztą jeden z kluczowych parametrów, który nie był brany pod uwagę w przypadku OFE i wszystko wskazuje na to, że nie jest również brany pod uwagę i w pierwszym kształcie ustawy o PPK.

Czytaj także: NIK rozpoczyna kontrolę w NBP

Ile żyją Polacy na emeryturze?

Ostatnim krytykowanym zapisem, o którym również wspominaliśmy, jest moment wypłaty środków z PPK. Projekt ustawy mówi o 10-letnim okresie wypłacania środków. Co potem? Polacy żyją coraz dłużej. Przy jednoczesnym wzroście kosztów utrzymania i leczenia, przyszli emeryci w większości staną wobec bardzo poważnych braków w domowym budżecie.

– Zaproponowany mechanizm wypłaty środków z PPK zapewni uczestnikom dodatkowe dochody jedynie przez 10 lat, począwszy (o ile uczestnik nie zadecyduje inaczej) już od 60. roku życia. Natomiast po zakończeniu tego okresu, w latach kiedy wiele osób nie jest już w stanie pracować i rosną ich wydatki na koszty opieki medycznej, PPK nie stanowiłyby istotnego wsparcia finansowego  kończy wydaną opinię Narodowy Bank Polski.

Po co to wszystko?

NBP dość zdecydowanie zajmuje więc stanowisko, wychodząc z założenia, że taki kształt przepisów nie będzie w stanie zrealizować podstawowego celu, jaki dzięki PPK miał zostać zrealizowany. Chodzi o stworzenie dodatkowego systemu oszczędzania na emeryturę, który miałby być realną wsparciem finansowym dla osób, które zakończyły działalność zawodową.

Pozostaje mieć nadzieję, że autorzy projektu ustawy z resortu finansów wezmą sobie do serca zastrzeżenia analityków NBP oraz wielu innych podmiotów, które zgłaszały do całej koncepcji wątpliwości. Przypomnijmy, że sam pomysł jest na pewno krokiem w dobrą stronę. Jak jak to zwykle w takich przypadkach bywa, diabeł tkwi w szczegółach.

Photo by Huy Phan on Unsplash

Szymon Matuszyński