Nowe Amber Gold?

Trwają kolejne przesłuchania prowadzone przez komisję śledczą w sprawie Amber Gold, tymczasem w Davos premier Morawiecki w wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Berendzie z RMF FM przestrzega przed kryptowalutami.

Czytaj także: 10 afer, w których Polacy tracili oszczędności

– I my również myślimy o tym, jakie ryzyka niesie ze sobą kryprowaluta. Niektóre elementy inwestowania w różnego rodzaju instrumenty mają w sobie charakter tzw. „schematu Ponziego”, czyli tzw. odwróconej piramidy finansowej, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku Amber Gold – mówi Mateusz Morawiecki.

Przystąp do Klubu Goldenmark

Czytaj także: Kryzys zaufania na polskim rynku kapitałowym

Premier poinformował, że zwołany został w ostatnim czasie specjalny zespół, w celu przedyskutowania ewentualnych zagrożeń, jakie niosą ze sobą instrumenty finansowe oparte o kryptowaluty. W skład zespołu wchodzili m.in. prezes UOKiK, prezes Komisji Nadzoru Finansowego, Prokurator Krajowy czy minister koordynujący służby specjalne. Zespół w ciągu miesiąca ma przedstawić listę rekomendacji mających ograniczyć ryzyko związane z inwestycjami w instrumenty oparte o kryptowaluty, ale także i rynek Forex.

Przeczytaj także: Krajobraz po bitcoinie - 3 scenariusze

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

btcusd

Wykres ceny bitcoina w USD w ciągu ostatnich 12 miesięcy, źródło: stooq.pl

Czy to już kryptowojna?

W grudniu ubiegłego roku KNF wspólnie z NBP uruchomiły kampanię informacyjną „Uważaj na kryptowaluty”, będącą odpowiedzią na rosnące zainteresowanie inwestowaniem przede wszystkim w bitcoin. W ramach kampanii uruchomiony został serwis uwazajnakryptowaluty.pl, na którym zebrane zostały informacje o tym, czym są kryptowaluty i jakie ryzyko niesie ze sobą inwestowanie na tym rynku.

Jako główne zagrożenie kampania wynika ryzyko związane z utratą środków w wyniku kradzieży, ryzykiem możliwości oszustwa, brakiem powszechnej akceptowalności, ale przede wszystkim ryzyko wynikające z dużej zmienności cen.

Czytaj także: Petro nie wypaliło. Wenezuela pogrąża się nadal

Kampania informuje także, że kryptowaluty nie posiadają żadnej gwarancji oraz nie są regulowane przez żaden organ nadzoru:

Kryptowaluty nie są też prawnym środkiem płatniczym ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych i nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo–usługowych.

Bank zamyka klientowi rachunek za handel kryptowalutami

Również w grudniu burzę w sieci wywołała wiadomość o tym, że jeden z oddziałów BZ WBK wypowiedział umowę rachunku klientowi, ponieważ zachodziło podejrzenie, że rachunek wykorzystywany jest do „celów niezgodnych z prawem”. Miało chodzić o obrót kryptowalutami. Bank powołał się na ustawę z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Według informacji, do których dotarł Business Insider, już w kwietniu ubiegłego roku KNF rozesłał pismo adresowane do prezesów zarządów banków komercyjnych, w którym informowano o konieczności wypowiadania umów w sytuacji, gdy nie ma możliwości wykonania wobec klienta choćby jednego ze środków bezpieczeństwa finansowego, o których mowa w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, o ile zaistniało uzasadnione podejrzenie, że rachunek może być wykorzystywany do działalności przestępczej.

Czytaj także: Ryzyko i oszustwo - gdzie jest granica?

Dmuchanie na zimne?

W kwestii kryptowalut KNF, NBP czy premier działają szybko i zdecydowanie, co nie powinno dziwić w świetle kolejnych faktów wynikających w toku prac komisji śledczej ds. Amber Gold. Przesłuchiwany w styczniu ubiegłego roku rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz przyznał, że ostrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego przed Amber Gold mogły być nieskuteczne. Powiedział także, że o nieprawidłowościach w sprawie gdańskiej spółki dowiedział się z mediów.

Były wiceprezes NBP Witold Koziński zeznał:

Miałem zaufanie do KNF; nie mogę powiedzieć, że działania KNF czy Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego budziły jakieś moje wątpliwości. Były zawiadomienia kierowane do prokuratury (...) zażalenie do sądu na decyzje o umorzeniu postępowania, zażalenie do sądu na zawieszenie postępowania (...) list do prokuratora generalnego. Wydaje mi się, że to co leżało w kompetencjach Komisji, to Komisja to czyniła,

Dodał także:

Nie obciążałbym NBP za bierność wobec działalności Amber Gold, to odpowiedzialność prokuratury, sądu rejestrowego i UOKiK.

Monika Stec-Nowak, była dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej w UOKiK zeznała:

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta do czasu wybuchu afery Amber Gold nie otrzymywał od klientów sygnałów.

Oraz:

Nie mielśmy wiedzy o kampanii reklamowej, która już się toczyła w Trójmieście, i z naszego punktu widzenia Amber Gold nie miał jakiegoś szerokiego zakresu swojej działalności, także w tym zakresie nie był przez nas rozpoznawany jako taki, którego działalność warto przejrzeć pod kątem umów czy reklam.

Chęć regulacji rynku kryptowalut wyrażają rządy wielu państw, jednak można odnieść wrażenie, że w Polsce podchodzimy do tego szczególnie gorliwie. Zwłaszcza teraz, gdy szczegółowej analizie poddane zostają wydarzenia związane z aferą Amber Gold. I choć sprawne działanie organów regulacyjnych z pewnością należy pochwalić, to warto też zastanowić się, czy istnieją jakieś zdroworozsądkowe granice gorliwości w tropieniu oszustów? Miejmy nadzieję, że tak.

Sam przewodniczący KNF Marek Chrzanowski przyznaje, że kryptowaluty same w sobie są zjawiskiem w dalszym ciągu zbyt małym, by wymagały konkretnych regulacji, a prawdziwym niebezpieczeństwem są przedsięwzięcia pragnące ogrzać się w świetle kryptowalut, a będące oszustwami czy wręcz piramidami finansowymi.

Zobacz także: KNF wydała oświadczenie w sprawie negatywnych publikacji

fot. nir_design, pixabay.com, CC0

Bartosz Adamiak