Nowy Bielik na stulecie odzyskania niepodległości

Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, NBP wyemitował specjalną edycję polskiej monety bulionowej – Bielika. Moneta dostępna jest w sprzedaży od 9 lipca.

Bielik jest monetą bulionową, a więc o jego wartości decyduje jedynie zawarty w niej kruszec. W sprzedaży dostępne są gramatury: 1 uncja (31,1 g), 1/2 uncji (15,55 g), 1/4 uncji (7,78 g) oraz 1/10 uncji (3,1 g). Próba złota wynosi oczywiście .9999. Moneta zamknięta jest w blistrze, który zabezpiecza ją przed zarysowaniem, a także pozwala bezpiecznie przechowywać wraz z innymi monetami czy sztabkami w skrzyneczce, sejfie itp.

To, co rzuca się w oczy jako pierwsze, to projekt autorstwa pani Dobrochny Surajewskiej. Zarówno awers jak i rewers monety zostały nieco uproszczone, względem wersji klasycznej. Na awersie mamy orła, napis „Rzeczpospolita Polska”, nominał oraz rok 2018. Na rewersie jest wizerunek bielika, który tym razem ukazany jest w formie popiersia. Zabieg ten pozwolił na zwiększenie poziomu detali samej głowy, oczu i piór oraz na lepsze zakomponowanie całego rewersu.

Wokół głowy bielika poprowadzony został napis: „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości” oraz rok 2018, a także gramatura i próba kruszcu.

Niemal pod każdym względem moneta ta jest atrakcyjniejsza wizualnie od swojej poprzedniczki, jednak w dalszym ciągu posiada ona jej dwie, zasadnicze wady: cena znacząco wyższa od innych monet bulionowych oraz brak akredytacji LBMA producenta, co sprawia, że poza granicami Polski, moneta ta może zostać skupiona jako złom złota (nie musi, ale jest spore prawdopodobieństwo, że jednak będzie).

Odwrotnie do monet srebrnych NBP, Bielik łączy w sobie złe strony monety kolekcjonerskiej (wyższa cena) oraz bulionowej (duży nakład – NBP nie podaje wielkości emisji, zatem zakładać należy, że będzie ona bita aż do końca 2018 roku), i można sobie wyobrazić znacznie lepszą formę ulokowania pieniędzy w złocie. Natomiast jako moneta upamiętniająca arcyważne wydarzenie, z pewnością byłaby pięknym okazem w kolekcji.

materiały graficzne: NBP.pl

Bartosz Adamiak