3 wnioski, które można wyciągnąć z badania OBI 2018 w kontekście emerytur

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych po raz kolejny wykonało ogrom pracy, by dowiedzieć się czegoś więcej o polskim inwestorze. Ogólnopolskie Badanie Inwestorów 2018 przeprowadzone zostało na grupie osób, które inwestują przede wszystkim na giełdzie, toteż jego wyników nie da się przełożyć na całość społeczeństwa. Niemniej można wyciągnąć z niego kilka całkiem interesujących wniosków.

Zobacz także: Ogólnopolskie Badanie Inwestorów 2018 - wyniki

1. Sceptycyzm do PPK

To chyba najistotniejsza rzecz, która rzuca się w oczy w kontekście emerytur. Aż 63 proc. przebadanych inwestorów uważa, że Polacy nie skorzystają z Pracowniczych Planów Kapitałowych. Wśród przebadanych 57,4 proc. zadeklarowało brak chęci do skorzystania z programu osobiście. Jeszcze ciekawsze są uzasadnienia takiej decyzji: inwestorzy oszczędzają na emeryturę samodzielnie (54,8 proc.), nie ufają państwowym rozwiązaniom (52,5 proc.) i zawiedli się na OFE (35,4 proc.). Tylko 3,2 proc. stwierdziło, że nie ma możliwości uczestnictwa w programie (samozatrudnieni oraz będący już na emeryturze).

PPK

Źródło: sii.org.pl

Niechęć do PPK napędzana jest niesmakiem, który pozostawiło po sobie OFE oraz ogólnym brakiem zaufania do państwowych rozwiązań. Inwestorzy wierzą, że zrobią to lepiej, lub przynajmniej sami poniosą odpowiedzialność za ewentualną porażkę, zamiast oddawać los w ręce rządu.

Sceptycyzm inwestorów indywidualnych dziwi również w kontekście tego, w jaki sposób ulokowane będą pieniądze z PPK. Wszak 80 proc. zasili spółki z GPW, z czego aż 50 proc. spółki z indeksu WIG20. Wydawać by się mogło zatem, że powodzenie PPK leży w interesie inwestorów. Nic bardziej mylnego – jeżeli do PPK przystąpią wszyscy uprawnieni (11,5 mln), PPK zasilą GPW kwotą, której wysokość nie przekroczy rocznie kapitalizacji giełdy nawet o 1 procent. Nie należy więc w PPK upatrywać motoru napędowego dla giełdy, zwłaszcza w świetle innych, dużo istotniejszych czynników.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

Czytaj także: Czy naprawdę na emeryturę musimy oszczędzać z państwem?

2. Emerytura jest celem tylko dla 18,8 proc. przebadanych inwestorów

To dość niewielki odsetek, choć i tak w ciągu ostatnich czterech lat wzrósł w stosunku do OBI przeprowadzanych w latach 2013-2014 (wówczas było to 1,5-1,8 proc.). Można interpretować to w taki sposób, że choć emerytura jest dla nas zmartwieniem, to jednak nie czujemy aż tak dużej presji, by już teraz zacząć oszczędzać na emeryturę (to potwierdza małą popularność IKE i IKZE oraz przemawia na niekorzyść PPK).

Źródło: sii.org.pl

Problemem nie jest to, że nie oszczędzamy, ale to, że emerytura nie jest dla nas celem oszczędzania. Dla inwestorów przebadanych w OBI najistotniejsza jest dywersyfikacja przychodów, a dopiero później emerytura i ochrona przed inflacją. Być może emerytura również jest brana pod uwagę, ale nie w pierwszej kolejności. W pierwszej kolejności istotne jest to, czego nie da nam PPK ani żadne rozwiązanie państwowe – elastyczność i swoboda dysponowania swoimi środkami. Grozi to oczywiście utratą część kapitału, ale umożliwia także potencjalny zarobek płynący chociażby z niespodziewanych okazji inwestycyjnych.

Jako ciekawostkę dodam, że w raporcie Fundacji Kronenberga "Postawy Polaków wobec finansów", który dotyczy społeczeństwa w szerszym kontekście, zainteresowanie oszczędzaniem na emeryturę jest jeszcze mniejsze, i wynosi zaledwie 9 proc. Inwestorzy z uwagi na swoją specyfikę są w tej kwestii forpocztą!

Czytaj także: Co warto poprawić w swoich finansach w nowym roku?

3. Coraz większą słabością rynku są przestępstwa

Badanie przeprowadzone zostało jeszcze przed tzw. „aferą KNF” i zapewne chodzi głównie o aferę GetBack. Jednak drastyczny wzrost znaczenia tego argumentu (z 20,8 proc. w 2017 do 36,6 proc. w tym roku) powinien niepokoić. Przestępstwa nie zdołały przebić tylko podatku Belki, który inwestorzy giełdowi uważają za największą zbrodnię na ich zyskach. Jednak okazały się istotniejsze niż np. wysokie koszty transakcyjne, brak poszanowania praw mniejszościowych czy nawet niski poziom edukacji finansowej.

Trudno oczekiwać, by fakt ten nie odcisnął swojego piętna na rynku kapitałowym. Szczególnie wątek KNF, który ma tu niebagatelne znaczenie. W końcu można zadać sobie pytanie – ile jeszcze GetBacków mamy na giełdzie? I dopóki wszystkie wątki wokół KNF nie zostaną wyjaśnione, pytanie to nie jest tak całkowicie bezzasadne. A dopóki będziemy zmuszeni zadawać sobie takie pytania, dopóty wiarygodność i bezpieczeństwo Pracowniczych Planów Kapitałowych, które na GPW lokować będą 80 proc. środków, będzie podkopana.

Czytaj także: Jak oszczędzać na dodatkową emeryturę?

Photo by James Hose Jr on Unsplash

Bartosz Adamiak