Opieka nad seniorami - jak zmienia się nasze podejście?

Przed nami wstrząs demograficzny, którego pierwsze turbulencje odczuwamy już teraz. Każdy z nas prędzej czy później będzie musiał się zetknąć ze starością - najpierw będą dziadkowie, może sąsiedzi i wujkowie, a później nasi rodzice. Przed pokoleniem 20 i 30-latków powoli pojawia się nowe wyzwanie - opieka nad starszą osobą. Tymczasem na zachodzie Europy pojawił się trend, który zakłada wsparcie dla osób starszych ze strony nieco zaskakującej grupy wiekowej.

Dzieci na pomoc

Pewien dom opieki dla osób w podeszłym wieku, w południowym Londynie, przekształcił się w wesołą, energetyczną przestrzeń. Do standardowych procedur takich, jak sesje fizykoterapii czy ćwiczenia usprawniające, włączono również wizyty dzieci w wieku od dwóch do trzech lat.

Efekt? Seniorzy, którzy mają styczność z dziećmi nagle -nie wiadomo skąd - odnajdują w sobie nowe pokłady energii. Chociażby po to, by spławić natrętnego, małoletniego osobnika.

Wszystko to dzieje się w domu opieki Nightingale House, gdzie średnia wieku wynosi 90 lat. Dzieci, które odwiedzają ośrodek, uczęszczają do szkółki "Nightingale", która została otwarta w minionym roku. Dzięki innowacyjnej metodzie wprowadzonej w życie w Nightgale House, starsi i najmłodsi razem łączą siły gotując w kuchni, pracując w ogrodzie czy w trakcie wspólnych ćwiczeń. Zajęcia odbywają się pod okiem pielęgniarek i opiekunów, aby wszyscy wyszli cało z podjętych działań.

Więcej, niż nić między pokoleniami

Celem programu było promowanie związków międzypokoleniowych, ale okazało się, że ma to więcej, zupełnie nieoczekiwanych korzyści. U seniorów zaobserwowano poprawę nastroju, spadek poczucia osamotnienia i przygnębienia, a co za tym idzie - również poprawę kondycji fizycznej. Podobne programy prowadzone w innych krajach skutkują nawet wydłużeniem średniej długości życia wśród starszych podopiecznych.

Harmonogram zajęć jest ułożony tak, by zachęcać osoby starsze do poruszania się po obiekcie w celu uczestniczenia w zajęciach i do spędzania czasu z dziećmi. Personel mówi, że mieszkańcy często zapominają o swoich fizycznych ograniczeniach, rozciągają się, poruszają i angażują w rozmowę ze swoimi gośćmi.

Zasypać przepaść

Ze wspólnych zajęć korzystają również dzieci. Uczą się zrównoważonych interakcji społecznych i wzajemnej opieki.

Judith Horowitz, współzałożycielka programu w Nightingale, uważa, że w ten sposób należy zapewnić opiekę wszystkim starszym ludziom, i że tradycyjne instytucje opieki stworzyły "apartheid wieku". Izolacja we własnej, hermetycznej grupie, w otoczeniu chorób i poczucia osamotnienia, nie stanowią zachęcającej wizji jesieni życia.

Niwelowanie przepaści pokoleniowej może stać się trendem w opiece nad seniorami. Zbliżanie do siebie przedszkoli i domów opieki może okazać się nie tylko trafnym zabiegiem rehabilitacyjnym, ale również wygodnym rozwiązaniem logistycznym. Każdemu z nas brakuje czasu. Co gorsza - czasu dla najbliższych - zarówno tych młodszych, jak i tych starszych.

fot. sabinevanerp, pixabay.com, CC0

Inwestycje od A do Z - POBIERZ PDF