Ile oszczędności potrzebujemy na czarną godzinę?

5000 złotych - to minimalna kwota oszczędności, zapewniająca Polakom poczucie bezpieczeństwa. Z kolei co czwartej osobie wystarczyłoby mniej niż 2000 złotych. Jednak tylko 40 proc. naszych rodaków dysponuje sumą, pozwalającą im czuć się bezpiecznie.

Jak wynika z badania Barometr Providenta, kwota, która pozwoliłaby Polakom czuć się finansowo bezpiecznie w obliczu niespodziewanych okoliczności, z roku na rok jest coraz wyższa.

Badanie dotyczące minimalnej kwoty oszczędności zapewniającej finansowe bezpieczeństwo prowadzimy już trzeci rok z rzędu i widzimy, że systematycznie ona rośnie. Dwa lata temu było to średnio 3240 zł, rok temu 4150 zł, a obecnie już prawie 5000 zł – mówi Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska.

Karasińska podkreśla, że wysokość kwoty, która zapewnia nam bezpieczeństwo, jest wyraźnie skorelowana z obecnymi zarobkami i statusem materialnym.

- Im wyższe dochody, tym wyższa kwota oszczędności, która zapewniłabym nam poczucie bezpieczeństwa, czyli pozwoliła na zachowanie dotychczasowego poziomu życia - dodaje.

Goldenmark

 

Najniższe wartości wskazywały osoby niepracujące oraz najmłodsi (15-24 lata) – ponad połowie z nich wystarczyłoby mniej niż 2000 zł, by czuć się bezpiecznie. W sumie jedna czwarta ankietowanych wskazała kwotę do 2000 zł, ale niemal tyle samo osób potrzebowałoby ponad 10 000 zł. Najwyższe kwoty najczęściej wskazywały osoby z wyższym wykształceniem, prowadzące własną firmę oraz gospodarstwo rolne. Rekordziści wskazywali sumy rzędu 300 000 złotych.

Brakuje nie tylko pieniędzy, ale i cierpliwości

Tylko 40 proc. naszych rodaków deklaruje, że posiada takie oszczędności, które sprawiają, że czują się finansowo bezpieczni.

- Najwięcej osób, którym udało się zgromadzić wskazane minimum oszczędności, jest w grupie przedsiębiorców – osób prowadzących własną firmę bądź pracujących na samozatrudnieniu. Z kolei największy problem z tym mają młodzi, w wieku 15-24 lata. Ponad trzy czwarte z nich nie posiada poduszki finansowej, choć ich oczekiwania w stosunku do jej wysokości są stosunkowo niskie – mówi Anna Karasińska.

Jak tłumaczą autorzy badania, niewykluczone, że wielu osobom, którym nie udało się zgromadzić odpowiednich oszczędności, zabrakło nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim cierpliwości. Wyniki wskazują bowiem, że zaoszczędzenie kwoty zapewniającej poczucie finansowego bezpieczeństwa zajmuje wiele miesięcy, a w przypadku niektórych osób – nawet kilka lat.

Tylko 16 proc. Polaków byłoby w stanie zgromadzić niezbędne minimum oszczędności w ciągu kwartału bądź nawet w krótszym czasie. Niemal co czwarty Polak potrzebowałby na to pół roku. Kolejne 16 proc. naszych rodaków deklaruje, że zajęłoby im to około 12 miesięcy, zaś 22 proc. potrzebowałoby więcej niż rok. Co piąty respondent nie był w stanie określić, ile czasu zabrałoby mu zgromadzenie kwoty wskazanej jako minimum potrzebnych oszczędności.

- Wielu gospodarstwom domowym, zwłaszcza tym osiągającym niskie dochody, zapewne trudno jest wygospodarować środki na oszczędności. Jednak warto pamiętać, że odkładając regularnie nawet niewielkie kwoty, jesteśmy w stanie osiągnąć pułap choćby minimalnego bezpieczeństwa finansowego – zaznacza Karolina Łuczak, kierownik ds. komunikacji w Provident Polska.

Oszczędności jak rachunki

Eksperci podkreślają, że budowanie oszczędności powinniśmy traktować jak rachunek do opłacenia. Czyli rezerwować na ten cel pewną sumę zaraz po otrzymaniu wynagrodzenia, a nie czekać, czy zostanie nam coś na koniec miesiąca i wtedy ewentualnie przeznaczać tę kwotę na oszczędności.

- Dzięki takiemu podejściu oszczędzanie na pewno będzie skuteczne, a dodatkowo zmobilizuje nas do lepszego planowania budżetu i rozsądniejszego gospodarowania środkami – radzi Łuczak.

Myślisz, że o oszczędzaniu wiesz wszystko? Sprawdź się w naszym quizie!

fot. kschneider2991, pixabay.com, CC0

Tomasz Matejuk