Jak się miewa platyna?

Media mają to do siebie, że wynoszą na piedestał to, co jest aktualnie w trendzie. I tak obecnie rozpisują się o rekordach, jakie bije pallad. Od miesięcy krzyczą „pallad droższy od złota” i „inwestycyjny hit”. Ale co tak naprawdę oznacza przebicie przez pallad poziomu 2 000 USD? Że jest bardzo drogi. Prawie jak Wall Street. Warto zapytać może, jak się miewa platyna?

Mysaver poleca:

Platyna kiedyś

Platyna swego czasu również kosztowała ponad 2 000 USD. Tuż przed wybuchem kryzysu. Sam kryzys spowodował poważne tąpnięcie na rynku motoryzacyjnym, który dla platyny (i palladu) jest dość istotną determinantą. Kryzys dosłownie spustoszył rynek motoryzacyjny, a serce amerykańskiej motoryzacji – Detroit – zmieniło się w miasto-widmo.

Mimo to, platyna odzyskała sporo ze swojego blasku przy okazji hossy metali szlachetnych w latach 2010-2011. Od tamtego czasu było już tylko gorzej m.in. z uwagi na rozwój elektromobilności oraz aferę dieselgate (platyna wykorzystywana jest m.in. do produkcji katalizatorów dla aut z silnikiem diesla).

Platyna dziś

Metal, który w ciągu ostatnich kilku lat miał dość kiepską prasę, wciąż pozostaje poniżej linii 1 000 USD za uncję. Jednak tym, co dość łatwo można przegapić, jest fakt, że w ciągu ostatniego roku, jego cena urosła o ok. 18,5 proc. (w styczniu 2019 uncja platyny kosztowała ok. 800 USD). Zaś zupełnie osobną kwestią jest fakt spadek podaży, który wynika z niskiej ceny i niskiej rentowności wydobycia (podobne zjawisko można było obserwować na rynku złota w II połowie 2018 roku).

Na to wszystko nakłada się fakt, że nie samymi katalizatorami platyna żyje, choć istotnie udział tego segmentu w całości popytu jest spory – ok. 38 proc. Mniej więcej tyle samo platyny zużywa rynek biżuteryjny. Dalej mamy chemię (6 proc.), elektronikę (5 proc.), inwestycje (4,3 proc.), szkło (4 proc.), przemysł naftowy (2,5 proc.), medycynę (1 proc.) i inne (5 proc.).

Oznacza to, że jest to metal, dla którego spadek podaży może rozwijać pewne perspektywy, zwłaszcza w obecnym otoczeniu ekonomicznym (niskie lub ujemne stopy procentowe, drogie nieruchomości, drogie akcje rynków rozwiniętych).

Platyna jutro?

Platyna występuje dziś w roli gorszego brata palladu. Gorszego, bo mniej cenionego. Taka sytuacja miała już wcześniej, na początku XXI wieku. Wtedy także pallad był prawdziwym hitem, osiągając cenę ponad 1 000 USD za uncję. Wkrótce później wrócił jednak do poziomu 200 USD, zaś platyna z poziomu 400 USD zaszarżowała do ponad 2 000 USD.

Pointa tej historii jest taka, że – przynajmniej w ciągu ostatnich 30 lat – metale te naprzemiennie stawały się hitami i traciły swoją pozycję. A to oznacza, że być może warto nie przekreślać żadnego z nich z góry. Bo jeszcze możemy zostać zaskoczeni.

Platynowy Liść Klonowy o wadze 1 uncji oraz platynowy Kangur o wadze 1 uncji.

Fot. Eric Golub, flickr.com, CC BY 2.0

Szymon Lenartowicz