Bank Światowy: Platyna podrożeje o 60 procent

Kurs złota zanotował w minionym tygodniu półprocentowy spadek i zamknął sesję w piątek w pobliżu 1275 dolarów za uncję. Metale szlachetne taniały w reakcji na bardzo dobre dane z amerykańskiego gospodarki, które wzmocniły dolara. Podczas gdy atmosfera wokół kruszców pozostaje co najwyżej neutralna, Bank Światowy opublikował raport, w którym prognozuje istotne wzrosty cen platyny.

Dużo lepsze dane z amerykańskiej gospodarki sprawiły, że kurs dolara znalazł się na najwyższych poziomach od lipca. Wzrost PKB w trzecim kwartale wyniósł 3 procent w ujęciu zanualizowanym, istotnie powyżej oczekiwań ekonomistów. Dodatkowym wzmocnieniem dla amerykańskiej waluty były doniesienia amerykańskich mediów, sugerujące że nowym prezesem Fed zostanie Jerome Powell. To zapowiedź kontynuacji polityki Janet Yellen, choć w bardziej „jastrzębim” wydaniu. W efekcie kurs złota oddalił się od psychologicznego poziomu 1300 dolarów za uncję i w czwartek osiągnął 3-tygodniowe minimum. Kruszec odbił dopiero w piątek po tym, jak parlament Katalonii jednostronnie ogłosił niepodległość, co podniosło globalną awersję do ryzyka.

Spadki dotknęły również pozostałe metale szlachetne. Cena srebra zniżkowała o ponad procent i znalazła się poniżej 17 dolarów za uncję. Niewiele mniej straciła platyna, która kosztuje obecnie 916 dolarów za uncję, zaś pallad pół procent i jego cena wyniosła 970 dolarów.

Warto zwrócić uwagę na relację dwóch ostatnich metali. Uncja platyny wciąż kosztuje mniej niż palladu, w dodatku różnica w ostatnich tygodniach nieznacznie się powiększyła. W ciągu 30-letniej historii notowań taka sytuacja zdarzyła się tylko raz i trwała zaledwie kilka miesięcy. W pozostałych latach to platyna wyraźnie górowała, kosztując średnio dwukrotnie więcej niż pallad. Tuż przed światowym kryzysem nawet pięciokrotnie więcej.

Między innymi dlatego Bank Światowy w najnowszej prognozie stwierdził, że platyna będzie się wyróżniać na tle pozostałych metali szlachetnych. O ile złoto i srebro do końca tego roku mają spaść jeszcze o procent, platyna powinna zyskać 4, wynika z raportu. To jednak nie koniec. Bank Światowy twierdzi, że do 2030 roku cena metalu wzrośnie o kolejne 60 procent, deklasując wzrosty na złocie i srebrze. To odważna prognoza, zważywszy że w ciągu 3 ostatnich lat wspomniane metale wyszły na niewielki plus, podczas gdy platyna spadła o 30 procent.

Bank Światowy przewiduje, że popyt na kruszec w najbliższym czasie istotnie wzrośnie. Dzisiaj jego głównym komponentem jest przemysł motoryzacyjny. Fabryki wykorzystują platynę do produkcji katalizatorów dla aut z silnikiem diesla. Bank oczekuje, że popyt przyspieszy, wraz z kolejnymi restrykcjami wobec emisji spalin, które spodziewane są we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Czynnikiem dodatkowo wspierającym ceny będzie ograniczona podaż. 70 procent produkcji metalu pochodzi z kopalni w RPA, które od lat borykają się z poważnymi problemami finansowymi.

Zamów szablę z darmową przesyłką i darmowym zwrotem

fot. Eric Golub, flickr.comCC BY 2.0

Michał Tekliński