Podwyżki cen prądu w 2019 – jak się przed tym uchronić?

W 2019 roku ceny prądu mają pójść w górę nawet o 30 proc. Jest to spowodowane m.in. rosnącymi cenami węgla, które wynikają m.in. z opłat za emisję CO2. Droższy prąd to nie tylko droższe rachunki – wzrost ceny energii elektrycznej przełoży się na wzrost cen towarów i usług. Krótko mówiąc – idzie gorsze. Już teraz warto zastanowić się nad tym, jak zmniejszyć swój rachunek za prąd.

Zanim zaczniemy robić cokolwiek, warto upewnić się, że nasz dostawca energii elektrycznej nie jest najdroższy na rynku. Można skorzystać z jednej z wielu dostępnych porównywarek. Obecnie zmiana dostawcy energii elektrycznej nie jest aż tak bardzo skomplikowana, a może naprawdę znacząco wpłynąć pozytywnie na wysokość naszego rachunku.

Czytaj także: 5 sposobów, dzięki którym na stałe obniżysz rachunki i zaoszczędzisz

Najwięcej prądu zużywamy w kuchni

Lodówka

Urządzeniem, które w największym stopniu odpowiada za zużycie energii elektrycznej w domu jest lodówka – pracuje ona przez cały czas. Jeżeli planujecie zmienić lodówkę, to dobra okazja, by wybrać urządzenie o wyższej klasie oszczędności (A+++ lub A++). Jeśli nie, pamiętać należy o tym, że zużycie energii lodówki uzależnione jest m.in. od temperatury, którą ustawimy. Dla zachowania świeżości żywności wystarczy, że ustawimy w lodówce 7 stopni, zaś w zamrażarce nie mniej, niż minus 18 stopni.

Należy zwracać uwagę na to, by lodówka zawsze była domknięta. Jeżeli notorycznie zdarza się, że lodówka zostaje na noc otwarta, należy wyregulować zawiasy w drzwiach. Warto także pilnować stanu uszczelek oraz nie dopuszczać do tego, by zamrażalnik ulegał oszronieniu. Nawet kilkumilimetrowa warstwa szronu może spowodować, że zużycie energii elektrycznej będzie o 100 proc. wyższe.

Czytaj także: Dlaczego bałagan w domu się nie opłaca?

Czajnik elektryczny

Kolejny energochłonnym urządzeniem jest czajnik elektryczny. Tu również należy pamiętać o jego stanie technicznym – szczególnie o zakamienieniu grzałki, które sprawia, że proces doprowadzenia wody do wrzenia trwa dłużej. Warto rozważyć zakup dzbanka filtrującego wodę – przefiltrowana, zmiękczona woda w mniejszym stopniu powoduje odkładanie się kamienia.

Drugą kwestią jest użytkowanie – należy gotować tyle wody, ile potrzebujemy. Jeżeli chcemy zrobić dwie herbaty, wystarczy, że do czajnika wlejemy dwa kubki wody.

Czytaj także: 5 decyzji mających wpływ na nasze finanse osobiste, które warto podjąć w styczniu

Kuchenka elektryczna

Niektóre bloki po prostu nie mają doprowadzonego gazu, więc ich mieszkańcy nie mają innego wyboru, niż gotowanie na prądzie. W przyszłym roku stanie się ono droższe. Jedynym sposobem, by zaoszczędzić na gotowaniu na kuchence elektrycznej, jest właściwe użytkowanie kuchenki – pamiętajmy, że płyta grzewcza po wyłączeniu jest gorąca jeszcze przez kilka minut. Oznacza to, że możemy ją wyłączyć wcześniej, niż skończymy przyrządzać jakieś danie, i pozwalać, by ostatni etap gotowania przebiegał już na wyłączonej płycie.

Można także zmodyfikować nieco swoje nawyki żywieniowe, i zrezygnować z dań, które wymagają wielogodzinnego gotowania i duszenia, na rzecz dań szybszych.

Czytaj także: Oszczędne święta - czy to w ogóle możliwe?

Pralka i zmywarka

W kwestii tych dwóch urządzeń można powiedzieć tylko jedno: należy wyrobić w sobie dobre nawyki polegające na tym, że pranie i zmywanie wykonujemy tylko przy całkowitym zapełnieniu urządzenia. W przypadku zmywarki warto pamiętać także o tym, by napełnienie było prawidłowe. Niewiele zyskamy, jeżeli naczynia pozostaną brudne, i będziemy musieli uruchomić drugie zmywanie. Warto także zacząć praktykować wstępne przepłukanie talerzy tuż po jedzeniu. Keczup czy musztarda na świeżo spłukują się bez żadnego wysiłku, a po zastygnięciu tworzą masę, której czasem nawet zmywarka nie jest w stanie domyć.

Jeżeli nie ma takiej potrzeby, zarówno w zmywarce, jak i w pralce można używać krótszych programów. Dodatkowo ustawienie niższej temperatury w pralce powoduje niższe zużycie prądu.

Czytaj także: 8 powodów, dla których tracimy pieniądze

Światło i urządzenia w trybie czuwania

Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliśmy, a mamy taką możliwość, warto wymienić tradycyjne źródła światła lub halogeny, na świetlówki energooszczędne lub oświetlenie LED. Warto jednak poświęcić tej czynności nieco więcej uwagi. Nie każda żarówka LED spełni nasze oczekiwania i będzie stanowiła oszczędność. Z kolei świetlówki energooszczędne należy rozmieścić „z głową”. Przez wzgląd na swoją specyfikę, świetlówki energooszczędne mają wyższe zużycie prądu na starcie. Nie powinny one być używane tam, gdzie światło zapala i gasi się często.

Często bagatelizuje się także urządzenia działające w trybie czuwania. Jeżeli nie jest to duży problem, powinniśmy je gasić. Zwłaszcza, że często dotyczy to wielu urządzeń – być może istnieje możliwość prostego rozwiązania systemowego – jakiejś listwy, do której podłączony byłby np. telewizor i odtwarzacz DVD?

Tak samo, jak nie powinniśmy pozostawiać podłączonych do kontaktu ładowarek. Faktem jest, że zużywany przez nie prąd jest praktycznie niezauważalny dla jednostki. Jednak w skali globalnej powoduje, że zużycie prądu rośnie. Co przekłada się na emisję CO2, i – jak widać – wzrost ceny energii elektrycznej.

Czytaj także: Jak połączyć oszczędzanie z ekologią?

Uczulenie domowników

I rzecz ostatnia, o której bardzo często zapominamy. Nawet jeżeli my sami pilnujemy wszystkich "dobrych praktyk", nasze wysiłki mogą być niewystarczające, jeżeli zapominają o nich pozostali domownicy. Dlatego kolejną rzeczą, którą musimy zrobić, to wypracowanie sposobu na to, by wszyscy – łącznie z dziećmi – dokładali tyle samo wysiłku do oszczędzania prądu.

Czytaj także: 10 najważniejszych artykułów o oszczędzaniu na Mysaver

Photo by Álvaro Serrano on Unsplash

Bartosz Adamiak