Pokazy połączone ze sprzedażą. Jak nie dać się oszukać?

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

Garnki, lampy do naświetlania, urządzenia do masażu czy suplementy diety - to wszystko można kupić w trakcie prezentacji czy pokazów, organizowanych w wielu polskich miastach. Sprzedawcy często stosują sztuczki, które mają nakłonić do zakupu. Jak nie dać się nabrać?

Znamy to wszyscy - telefony z call center, namawiające do uczestnictwa w prezentacjach przeróżnej maści produktów czy ulotki w skrzynce pocztowej, z zaproszeniem na darmowe badania profilaktyczne. Wszystko po to, by nakłonić do zakupu towaru, którego zazwyczaj zupełnie nie potrzebujemy. A z późniejszym zwrotem czy reklamacją często jest spory kłopot.

Czytaj także: GetBack: NIK weźmie pod lupę KNF, UOKiK i GPW

Prawie pół mln złotych kar dla sprzedawców

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów właśnie ukarał pięć firm, prowadzących sprzedaż podczas prezentacji. Zarzucił im m.in. że ukrywały prawdziwy cel spotkań, wprowadzały w błąd co do właściwości produktów, a także wykorzystywały sprzeczne z prawem weksle. 

- Ci przedsiębiorcy naruszali zbiorowe interesy konsumentów, np. nie przekazywali klientom rzetelnej informacji na temat oferowanych produktów i handlowego celu spotkań. Umyślnie wprowadzali ich w błąd, by nakłonić do zakupów, których konsumenci w innych okolicznościach by nie zrobiliNiedopuszczalne było też dawanie do podpisu niezgodnych z prawem weksli, ograniczanie praw do rękojmi czy zniechęcanie do zwrotu towarów - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Ukarane firmy to Aqua Med oraz Carpe Diem Med z Opalenicy, Iscomed z Wrocławia, Housefire (dawniej Hausfeuer) z Poznania oraz Biomed Centrum Kruszka, Kruszka ze Smolnicy. Suma kar to ponad 484 tys. złotych. Z kolei - jak informuje UOKiK - Firma Handlowo-Usługowa Exito z Opalenicy zobowiązała się, że usunie skutki naruszenia praw konsumentów.

Jakie sztuczki stosują organizatorzy pokazów?

Ukryty cel spotkania. Jak tłumaczą przedstawiciele UOKiK, Biomed Centrum wysyłał "zawiadomienia" o bezpłatnych zabiegach w ramach ogólnopolskich akcji "Dajemy zdrowie" oraz "Zdrowie dla Ciebie".

- Nie wspominał w nich o sprzedaży towarów (lamp naświetlających), ale wręcz podkreślał: „To NIE sprzedaż garnków oraz pościeli” lub „Spotkanie nie dotyczy pościeli wełnianej, garnków, materacy do masażu, masażerów itp.” - podkreślają przedstawiciele urzędu.

POTRÓJNE KORZYŚCI GOLDENMARK

Z kolei Iscomed wysyłał „skierowania” na bezpłatne badanie układu kostnego.

- W efekcie klienci mogli odnieść mylne wrażenie, że badania są głównym celem spotkania, a w rzeczywistości trwały 10-20 sekund, a ich wyniki były generowane automatycznie. Dużo więcej czasu poświęcono na prezentację urządzeń do masażu, suplementów diety, kosmetyków - wyjaśnia UOKiK.

Carpe Diem Med namawiał telefonicznie starsze osoby na bezpłatną, domową rehabilitację "na kręgosłup, stawy, bóle reumatyczne".

- Telemarketerzy nie ujawniali przy tym handlowego celu wizyty. Jak wynika z nagrań rozmów, pytani przez konsumentów zaprzeczali, aby podczas spotkania miała być prowadzona sprzedaż. W praktyce zabiegi polegały na podłączeniu do elektrostymulatora, który potem można było kupić w zestawie z podkładem na materac - dodają urzędnicy.

Kolejna kwestia to nieprawdziwe informacje o produktach. Przedstawiciele Aqua Med podczas pokazów maty termicznej twierdzili, że używał jej Jan Paweł II.

- Nie mogło to być prawdą, bo produkcję tej maty rozpoczęto już po śmierci papieża. Nieprawdziwa okazała się też informacja ze strony internetowej spółki, że mata została „opatentowana w całej Europie” - podkreśla UOKiK.

Stosowano też sprzeczne z prawem weksle.

- Przy sprzedaży na raty Housefire wykorzystywał weksle in blanco. Była na nich umieszczona klauzula „zapłacę bez protestu za ten weksel własny in blanco na zlecenie…”. Takiego zapisu zabrania ustawa o kredycie konsumenckim – na wekslu powinien się znaleźć napis „nie na zlecenie” lub inny równoznaczny. Chroni on konsumenta przed tzw. indosowaniem, czyli przeniesieniem uprawnień z takiego weksla na inną osobę - wyjaśnia urząd.

Kolejna sprawa to brak kopii dokumentów dla klienta.

- FHU Exito nie zostawiała klientom deklaracji wekslowej ani regulaminu akcji promocyjnej, które były integralną częścią umowy sprzedaży. Zobowiązanie firmy: zwrot klientom deklaracji wekslowych i weksli, zaoferowanie im aneksu do umowy, wysłanie regulaminu promocji - tłumaczą przedstawiciele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK stwierdził też utrudnianie zwrotów towaru.

- Housefire obciążał większość klientów, którzy w ciągu 14 dni odstępowali od umowy, kosztami uszkodzenia zwracanego towaru lub jego opakowania bez możliwości weryfikacji tych okoliczności na podstawie prawidłowo sporządzonego protokołu szkody. Kwoty te ustalał jednostronnie. W dokumentach nie ma ani podpisu kuriera, ani dokładnego opisu szkody i jej wyceny (przeważnie równej zaliczce pobranej wcześniej od klienta). Housefire sporządzał jedynie wewnętrzne protokoły uszkodzenia opakowania/kartonu lub towaru, których nie wysyłał do konsumentów, więc nie mogli się oni ustosunkować do zarzutów ani w terminie reklamować przesyłki u kuriera - wylicza urząd.

Wreszcie ograniczano prawa do rękojmi. We wzorcu umowy FHU Exito znalazł się zapis ograniczający prawo do reklamacji wadliwego towaru. Nakazywał on konsumentowi odesłać produkt „w terminie nie dłuższym niż dwa miesiące od stwierdzenia niezgodności oraz nie później niż dwa lata od dostarczenia mu towarów”.

- Takich terminów nie ma w ustawie. Zobowiązanie firmy: zawiadomienie klientów o decyzji UOKiK i zaoferowanie im aneksu do umowy bez kwestionowanego zapisu - dodają urzędnicy.

Jak nie dać się oszukać na prezentacji?

Uważnie czytaj zaproszenia. Powinny uczciwie informować o celu spotkania. Nie daj się zwieść, że chodzi tylko o bezpłatne badania czy wykład. Pamiętaj, że prezenty przeważnie nie są za darmo – zastanów się, czy są warte twojego czasu i narażania się na pokusę.

Nie podejmuj szybko i pochopnie decyzji. Masz prawo do rzetelnej informacji na temat oferowanych produktów. Dopytaj o ich właściwości, porównaj ceny. Nie daj sobie wmówić, że musisz kupić daną rzecz natychmiast, bo potem nie będziesz miał okazji.

Uważaj przy płatności na raty. Dokładnie przeczytaj umowę i załączniki do niej, włącznie z tym, co jest napisane „małym drukiem”. Sprawdź, czy nie ma ukrytych dodatkowych kosztów. Jeśli podpisujesz weksle in blanco, upewnij się, że widnieje na nich klauzula „nie na zlecenie” lub inna równoznaczna.

Domagaj się dokumentów. Sprzedawca musi ci dać 1 egzemplarz umowy, wszelkie załączniki do niej, regulaminy promocji.

Możesz odstąpić od umowy. Masz na to 14 dni od otrzymania towaru. Jeśli sprzedawca cię o tym nie poinformował, termin wydłuża się do 12 miesięcy. Po wysłaniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy, musisz w ciągu 14 dni na własny koszt odesłać produkt. Nie powinieneś go w tym czasie używać – jeśli go uszkodzisz albo zniszczysz oryginalne opakowanie, firma może cię obciążyć kosztami za obniżenie wartości. Przed wysłaniem zrób fotografię.

Wadliwy produkt możesz reklamować. Jeśli sprzęt się zepsuje albo zniszczy (oczywiście nie z twojej winy), możesz żądać od sprzedawcy naprawy lub wymiany towaru, obniżenia ceny, a nawet gdy wada jest istotna – zwrotu pieniędzy. Na reklamację w ramach rękojmi masz 2 lata od daty zakupu.

Gdzie po pomoc? W przypadku wątpliwości lub problemów, zadzwoń na infolinię konsumencką 801 440 220 lub 22 290 89 16, napisz maila na adres: porady@dlakonsumentow.pl, skontaktuj się z rzecznikiem konsumentów lub Inspekcją Handlową.

fot. sferrario1968, pixabay.com, CC0

 

Tomasz Matejuk