Polskie złote monety z okresu międzywojennego

W 1924 r. przeprowadzono reformę walutową Władysława Grabskiego, na mocy której polska marka zastąpiona została przez polskiego złotego. Ogłoszono konkurs, w wyniku którego wyłoniono zwycięski projekt na przewidziane w reformie złote monety o nakładzie 10 i 20 złotych. Upamiętniają one 900. rocznicę koronacji Bolesława Chrobrego.

Projekt obu monet wykonała rzeźbiarka i medalierka Zofia Trzcińska-Kamińska. Na rewersie znajduje się lewy profil króla Bolesława Chrobrego, z jednej strony otoczony napisem „Bolesław Chrobry”, z drugiej datą „1025-1925”. Nieco poniżej znajduje się także symbol menniczy Mennicy Państwowej z okresu międzywojennego, który zaczerpnięty jest z herbu Kościesza. Odszukać go można na większości monet wybitych w tym okresie. Co ciekawe, takim samym herbem posługiwał się marszałek Józef Piłsudski (konkretnie był to herb Piłsudski, będący odmianą herbu Kościesza). Awers monet zawiera godło – orła w koronie, oraz napisy „Rzeczpospolita Polska” i „20 złotych” lub „10 złotych”.

Czytaj także: Plan emisyjny NBP na 2019 r. 

Ciekawostką w przypadku obu monet jest to, jak są one klasyfikowane. W niektórych katalogach określane są jako monety okolicznościowe obiegowe, a w innych jako monety próbnego bicia. Jednak ich nakłady – 27 tys. sztuk dla 20 złotych i 50 tys. sztuk dla 10 zł – sugerują jednak, że nie mogły to być monety próbnego bicia. Były to zatem monety okolicznościowe obiegowe, a ponieważ w pewnym momencie cena kruszcu przewyższała nominał monet, należy je traktować jako monety bulionowe – zgodnie z prawem Kopernika-Greshama bardziej opłacało się takie złote monety przechowywać, niż nimi płacić.

20 złotych Bolesław Chrobry 1925

Prawo Krwi [Public domain], from Wikimedia Commons

Festiwal Galla Anonima 26.02 - 1.03.2019 - zobacz więcej
Obie monety bite były ze złota próby .900. Moneta 10 złotych waży 3,23 g, zaś 20 złotych 6,451 g. W katalogach widnieją informacje o wybitych wersjach próbnych obu monet m.in. w brązie, niklu, srebrze czy miedzi. Nakłady tych próbnych bić znane są jedynie dla niektórych odmian (np. 35 sztuk brązowych dwudziestozłotówek) jednak nie w każdym przypadku zachowały się informacje na temat nakładów.

Złote monety z okresu międzywojennego – choć w świetle prawa odpowiadają definicji złota inwestycyjnego (próba .900, wybite po 1800 r.), zdecydowanie stanowią dziś niezwykle poszukiwane okazy numizmatyczne, a ich cena niejednokrotnie przewyższa wartość zawartego w nich kruszcu. Przykładowo Krugerrand o wadze 1/10 uncji (3,39g) kosztuje na dzień pisania artykułu 632 zł. Ważącą 3,23 g monetę 10 złotych z Bolesławem Chrobrym z 1925 roku kupimy dziś za… nie mniej, niż 1000 złotych. A i to, jeśli będziemy mieli wielkie szczęście, ponieważ monet tych na rynku jest stosunkowo niewiele.

Czytaj także: Polskie srebrne monety z okresu międzywojennego

Fot. Prawo Krwi [Public domain], from Wikimedia Commons

Bartosz Adamiak