Światowa Rada Złota: kryzysy będą napędzać popyt na złoto przez wiele lat

- Przewidywanie i reagowanie na załamania gospodarcze i finansowe kryzysy najprawdopodobniej utrzyma popyt inwestycyjny na złoto przez wiele lat - prognozuje Światowa Rada Złota. W 2048 roku rynek królewskiego kruszcu, zdaniem ekspertów, będzie miał się dobrze.

Jak pisze John Reade w raporcie "Złoto 2048", rynek królewskiego kruszcu przeszedł w ciągu ostatnich trzech dekad tyle zmian, że prognozowanie, w którym stronę pójdzie dalej, może wydawać się praktycznie niemożliwe. Jednak autorzy analizy pokusili się o przewidzenie długoterminowych trendów i kluczowych czynników, które będą wpływać na złoto.

Czytaj także: Kryzys Subprime, czyli jak zadłużenie ubogich Amerykanów wstrząsnęło światem

- Nie przewidujemy dużego wydarzenia geopolitycznego, takiego jak wojna światowa, ale spodziewamy się, że konflikty regionalne będą nadal trwać. Wzrost demograficzny będzie kontynuowany, choć w wolniejszym tempie, rozwijać będzie się również globalna gospodarka, choć przy znacznie większym udziale rynków wschodzących niż już rozwiniętych gospodarek - podkreśla w raporcie John Reade.

Jak prognozuje ekspert, największymi gospodarkami świata staną się Chiny i Indie, ale oba kraje będą musiały stawić czoła licznym wyzwaniom.

- Chiny muszą pokonać potencjalną blokadę pułapki średniego dochodu. Z kolei Indie muszą kontynuować restrukturyzację gospodarki i ograniczać biurokrację, aby wykorzystać swoje możliwości. Afryka ma największy potencjał do wprowadzenia zmian transformacyjnych, pod warunkiem, że zaangażuje do tego swoje młode pokolenie - zaznacza Reade.

Coraz większe znaczenie, na poziomie globalnym, będą miały także zmiany klimatyczne, z którymi będą musiały zmierzyć się firmy, rządy czy osoby prywatne.

- Będą więc rosły starania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych - zapowiada John Reade.

Czytaj także: Czy Polska zbankrutuje podczas kolejnego kryzysu?

Popyt biżuteryjny wzrośnie na rynkach wschodzących

Jak czytamy w raporcie, gdy w 1987 roku powstała Światowa Rada Złota, biżuteria był kluczowym elementem popytu na złoto, skupionym zdecydowanie na Zachodzie. Dziś popyt biżuteryjny przesunął się na Wschód. 

- Patrząc w przyszłość, nie spodziewamy się znacznego ożywienia na rozwiniętym rynku biżuterii, jako że dotychczasowi nabywcy dużych ilości biżuterii starzeją się. Z kolei młodzi konsumenci  preferują doświadczenia nad dobra materialne, a trend ten odbija się również na rynku biżuterii. Ale rozwinięte rynki z tymi wyzwaniami mierzą się już od jakiegoś czasu, a popyt biżuteryjny w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach nawet wzrósł - podkreśla John Reade.

Przedstawiciele WGC spodziewają się, że popyt biżuteryjny na rynkach rozwiniętych utrzyma się, jednak uwaga skupi się na rynkach wschodzących, których gospodarki - a często też populacje - rosną.

- Dziś Chiny i Indie to narody kupujące najwięcej biżuterii, ale i one mogą doświadczać presji związanej z popytem, jako że rozwijają się i starzeją. Wierzymy jednak, że rosnące dochody i zwrot w stronę gospodarki zorientowanej na konsumpcję w Chinach, a także demografia Indii, pozwolą im zrównoważyć te trendy - prognozuje John Reade.

Liczyć będą się także inne wschodzące rynki.

- Wzrost gospodarczy w krajach takich jak Wietnam, Indonezja czy Kambodża prawdopodobnie napędzi popyt na złoto na południowym wschodzie Azji, podczas gdy popyt w Afryce może wzrosnąć, jeśli zmaterializuje się oczekiwany szybki rozwój gospodarczy - pisze Reade.

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

"Kryzysy będą napędzać popyt na złoto"

Jak czytamy w raporcie WGC, zmiany obserwowane na rynku inwestycyjnym złota w ciągu ostatnich 30 lat wskazują na wyzwania związane z prognozowaniem perspektyw dla tego sektora.

- W latach 80. i 90. inwestycje w złoto ograniczały się do monet, sztabek i - dla większego nabywcy - do rynku pozagiełdowego. Rozwój fizycznie wspieranych funduszy ETF zrewolucjonizował rynek inwestycyjny, znacznie zmniejszając koszty transakcji przy mniejszych zakupach i umożliwiając inwestorom instytucjonalnym łatwiejszy i bardziej wygodny dostęp do złota. Rozwój platform cyfrowych oraz handlu złotem z wykorzystaniem technologii Fintech może wkrótce doprowadzić do kolejnej rundy radykalnych zmian - wyjaśnia John Reade.

Jak wskazują eksperci, przewidywanie i reagowanie na załamania gospodarcze i kryzysy finansowe prawdopodobnie będzie podtrzymywać i napędzać popyt inwestycyjny przez wiele lat.

- Oczekujemy również, że inne czynniki wzmocnią rynek inwestycyjny, w tym podwyższenie wycen na wielu rynkach aktywów, wysoki poziom zadłużenia w wielu gospodarkach i nierozwiązane problemy strukturalne, które miały swój początek podczas globalnego kryzysu finansowego w latach 2008-2009 - pisze John Reade.

Zdaniem Światowej Rady Złota, istnieją dwie potencjalne przyczyny kryzysów finansowych, które mogą odegrać rolę w popycie inwestycyjnym na złoto w ciągu najbliższych 30 lat.

- Po pierwsze, Stany Zjednoczone nieuchronnie stracą na rzecz Chin pozycję największej gospodarki świata, choć pod koniec tego okresu statusowi Chin mogą zagrozić, ze względu na lepsze dane demograficzne, również Indie. Może to spowodować zmienność na rynkach walutowych i rynkach aktywów, a związana z tym niepewność powinna faworyzować złoto. Podobnie uważamy, że zmiany klimatu będą odgrywać coraz większą rolę w globalnej gospodarce, a potencjalne duże straty ubezpieczeniowe, związane z pogodą, mogą być siłą napędową niestabilności - tłumaczy John Reade.

"Za 30 lat rynek złota będzie miał się dobrze"

Eksperci WGC są przekonani, że zainteresowanie złotem inwestycyjnym najprawdopodobniej wzrośnie w ciągu najbliższych 30 lat, choć niewykluczone, że pojawią pewne zawirowania, związane m.in. ze stabilnością światowych gospodarek i wzrostem ekonomicznym.

Światowa Rada Złota zwraca również uwagę na rosnącą rolę technologii na rynku złota, a także zmiany związane z produkcją i wydobyciem królewskiego kruszcu.

- Wiemy, że będzie wiele wydarzeń, których nawet nie rozważaliśmy, a nasz optymizm dla dalszego rozwoju gospodarczego i brak jakiegokolwiek poważnego konfliktu geopolitycznego może okazać się nadmierny, biorąc pod uwagę wyzwania, przed którymi stoi świat. Ale zakładając, że w większości nasze prognozy są poprawne, wierzymy, że rynek złota za 30 lat będzie miał się dobrze. Podaż złota prawdopodobnie będzie nieco mniejsza, podczas gdy popyt biżuteryjny i technologiczny prawdopodobnie wzrośnie w bogatszym, bardziej połączonym świecie. Popyt inwestycyjny będzie notował zarówno wzrosty, jak i spadki, ale istnieje wystarczająco duże, potencjalne ryzyko gospodarcze, aby utrzymać zainteresowanie inwestorów złotem, zgodnie z sięgającą 5 tysięcy lat tradycją - podsumowuje John Reade.

Opracowane na podstawie Gold 2048: The next 30 years of gold

fot. Mhy, pixabay.com, CC0

Tomasz Matejuk