Złoto i srebro jako prezent świąteczny

Pobierz PDF i czytaj gdzie chcesz

Każdego roku przychodzi taki moment, w którym zaczynamy zastanawiać się nad prezentami świątecznymi dla naszych najbliższych. Może to stanowić nie lada problem zwłaszcza, jeżeli chcielibyśmy podarować coś szczególnego, wyjątkowego, a przy tym nie rujnującego naszych finansów. Czy istnieje prezent, który spełnia te warunki?

Kochamy dostawać prezenty, ale często cieszymy się nimi krótko (szczególnie dzieci). Książka zostanie przeczytana i trafia na półkę. W grę planszową zagra się kilka razy i również trafia na półkę. Wielopak skarpet jest w porządku – będzie w użyciu dłuższy czas, ale jest to prezent bardzo prozaiczny i przyziemny, nie posiada w sobie zbyt wiele magii.

Istnieją też prezenty z kategorii dziwnych: wielki słoik majonezu, buty jeździeckie i piec do przetapiania szkła. I uwierzcie mi – nie wymyśliłem tego.

A gdyby tak kupić złoto lub srebro?

Chyba każdy kupił kiedyś komuś złoto lub srebro w postaci biżuterii. Jednak biżuteria to prezent głównie dla kobiet. I tak naprawdę nie kupujemy złota i srebra, tylko wyrób ze złota i srebra. A to wiele zmienia, bo płacimy za robociznę i za markę danego producenta (często koszt kruszcu to mniej, niż połowa ceny biżuterii). Poza tym to rzeczywiście jest złoto i srebro, ale sprowadzone do wymiaru bardzo praktycznego – jak skarpety.

Inaczej ma się sprawa ze złotem i srebrem w postaci sztabek i monet. Srebro wprawdzie także jest obciążone podatkiem VAT, ale złoto już nie. Poza tym, w przypadku produktów inwestycyjnych, koszt produkcji, wprowadzenia na rynek oraz marża dilera, są znacznie niższe, niż ma to miejsce w przypadku biżuterii. Rzeczywiście dajemy złoto i srebro.

Dlaczego to dobry prezent świąteczny?

Dać komuś złotą sztabkę albo srebrną monetę, to trochę tak, jak by dać kopertę z banknotem. Jednak poza ciężarem istnieje jeszcze kilka innych różnic. Aby coś za to kupić, należy najpierw spieniężyć metal. Zatem pieniądze trzymane pod postacią złota i srebra, zostaną zapewne wydane w drugiej kolejności, lub w ogóle w późniejszym terminie, na jakiś bardzo konkretny cel.

Cena złota zachowuje się odwrotnie do dolara i rynków finansowych. Teraz, gdy mamy rekordowe hossy, złoto jest relatywnie tanie. Gdyby przypadkiem wydarzyło się coś złego, z dużą dozą prawdopodobieństwa zachowa się tak, jak zachowywało się w minionych latach. Zatem leżące w domu złoto i srebro może stanowić także rezerwę awaryjną, o czym doskonale wiedzą np. Niemcy, którzy są największymi konsumentami złota w Europie.

Metale nie ucieszą może tak, jak książka ulubionego autora, ale korzyści z ich posiadania będziemy czerpać przez dużo dłuższy czas. A jeśli obdarowany zechcę z czasem powiększać swoje rezerwy kruszcu, będzie to miało wartość ponadczasową.

NAJDROŻSZA KSIĘGA ŚWIATA – KODEKS LEICESTER LEONARDA DA VINCI

Poza tym, trzymanie złota lub srebra w dłoni cieszy.

Kruszce to drogi prezent?

Nie jest prawdą, że kupując złoto i srebro na święta zbankrutujemy. Metale występują w bardzo wielu formach i gramaturach. Najtańsza, jednogramowa sztabka złota to wydatek rzędu 180-190 złotych (na dzień pisania artykułu). Srebrna moneta o wadze jednej uncji (31,1 g) kosztuje obecnie ok. 80-90 złotych. Jeśli ktoś chce, aby było to coś więcej, niż zwykła moneta inwestycyjna, może wybrać coś z oferty monet kolekcjonerskich. Są również wykonane z metali szlachetnych, ale ich nakłady są bardzo ograniczone. Moneta Świąteczne życzenia z bohaterami Disneya ma nakład 10 tys. sztuk. Dla porównania, srebrna moneta inwestycyjna Amerykański Orzeł, była wybijana w nakładach 37 mln (2016), 47 mln (2015), 44 mln (2014) etc.

Srebrna moneta Świąteczne życzenia

Kupując złoto i srebro, nie wydajemy tych pieniędzy tak, jak wówczas, gdy kupujemy książkę. Złoto i srebro można w każdej chwili odsprzedać po cenie ustalanej na podstawie kursu kruszcu na giełdzie. Zatem w odniesieniu do innych dóbr, które możemy kupić, a których wartość momentalnie spada, tak naprawdę złoto nie jest drogie. A jeśli obdarowujemy żonę, matkę czy dziecko – pieniądz tak naprawdę zostaje w rodzinie.

Wymiar symboliczny i edukacyjny

Najistotniejszym w obdarowywaniu kogoś kruszcem, jest właśnie wymiar symboliczny i edukacyjny. Dzisiejszy świat jest chaotyczny i zmienny. Coraz większą rolę odgrywa w nim marketing i sztuczne kreowanie potrzeb. Coraz więcej rzeczy istnieje jedynie wirtualnie, ich podstawy są bardzo kruche.

Złoto jako „barbarzyński relikt” stanowi enklawę stałości i wartości. Występuje trochę w opozycji do dzisiejszego pędu i chaosu. A uczynienie kogoś posiadaczem złota lub srebra, wymusi na nim konieczność zapoznania się z tym, czym w ogóle są metale szlachetne, i do czego służą. Choćby po to, by móc je później spieniężyć. Być może ta pierwsza srebrna moneta stanie się zaczątkiem czegoś większego.

fot. karosieben, pixabay.com, CC0

 

enEnglish (angielski) ruРусский (rosyjski)

Bartosz Adamiak