Po co komu raporty spółek giełdowych?

Na polskiej giełdzie na koniec października 2017 roku notowanych było: na GPW - 477 spółek (372 na rynku podstawowych oraz 105 na rynku równoległym) i na NewConnect 406 spółki. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie podmioty mają obowiązek publikacji sprawozdań finansowych. Dotyczy to także tych spółek, których obligacje notowane są na rynku Catalyst.

Obowiązki te wynikają przede wszystkim z ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych. Warto w tym momencie podkreślić jedną niezwykle istotną rzecz – rozróżniamy dwa rodzaje raportów: bieżące oraz okresowe. Te pierwsze dotyczą aktualnych i ważnych dla danego podmiotu wydarzeń, które mogą mieć wpływ na wycenę akcji na giełdzie. Na przykład:

  • nabycie lub zbycie aktywów o znacznej wartości;
  • utrata przez emitenta lub jednostkę od niego zależną, w wyniku zdarzeń losowych, aktywów o znacznej wartości;
  • zawarcie lub rozwiązanie znaczącej umowy;
  • umorzenie akcji własnych;
  • połączenie emitenta z innym podmiotem;
  • rejestracja przez sąd zmiany wysokości kapitału zakładowego;
  • podział bądź przekształcenie spółki;
  • odwołanie i powołanie członka zarządu lub rady nadzorczej, wybór biegłego rewidenta;
  • złożenie wniosku o upadłości.

Raporty okresowe (kwartalne, półroczne oraz roczne) publikowane są w ustalonych wcześniej terminach i są szerszym przeglądem sytuacji całej spółki. Oprócz sprawozdań finansowych publikowane są także sprawozdania zarządów z działalności danego podmiotu. Wszystko po to, aby inwestorzy i inne grupy interesariuszy miały możliwość pozyskania pełnej informacji na temat danej firmy – nie tylko kluczowych wyników finansowych i ogólnej sytuacji przedsiębiorstwa, ale też tego, czym spółka się aktualnie zajmuje, jakie prowadzi i realizuje projekty oraz jakie ma plany i cele w krótkim, ale i dłuższym terminie.

– Raporty publikowane przez spółki, w tym sprawozdania finansowe, są podstawowym źródłem informacji dla inwestorów, dlatego tak ważne jest, aby ich jakość była możliwie jak najwyższa – mówi Paweł Juszczak, główny analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. – Przekazywane przez emitentów do wiadomości publicznej dane powinny przede wszystkim być prawdziwe, tzn. powinny odzwierciedlać rzeczywistą sytuację firmy, a także być kompletne i zawierać wszystkie wymagane przepisami prawa elementy. Ważne jest również, aby były one szczegółowe, choć jednocześnie zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika. Ogólnie rzecz biorąc, powinny być sporządzane tak, aby na ich podstawie można było podjąć racjonalną decyzję inwestycyjną.

Dodajmy, że raporty spółek – zarówno bieżące, jak i okresowe – są jednym z podstawowych narzędzi relacji inwestorskich, czyli procesu komunikacji spółek z inwestorami. Kwestia regulacji prawnych i spełniania ustawowych wymogów to jedno. Drugim pozostaje sama forma sprawozdań finansowych, która często pozostawia wiele do życzenia. Aczkolwiek szersze spojrzenie na cały rynek kapitałowy w Polsce, raczej w pozytywnym świetle stawia notowanych na giełdzie emitentów. Potwierdza to także Paweł Juszczak:

– W praktyce z jakością sprawozdań finansowych spółek giełdowych bywa różnie. Z jednej strony niektórzy emitenci ich publikację traktują jako przykrą konieczność i nie przywiązują do tego wystarczającej wagi, przez co użyteczność takich dokumentów jest dla inwestorów ograniczona. Z drugiej strony, na polskim rynku kapitałowym mamy całkiem spore grono firm, których standardy raportowania stoją na najwyższym poziomie. Co więcej, w tym drugim przypadku inwestorzy często mają do dyspozycji nie tylko dobrze przygotowane sprawozdania finansowe, ale również dodatkowe prezentacje inwestorskie czy możliwość udziału w spotkaniach z przedstawicielami spółki.

Poprawę w procesie komunikacji spółek z inwestorami dostrzega także Grzegorz Grelo, partner agencji Mak Media, od lat współpracującej z emitentami, będącej także twórcą projektu Akcjonariat.pl:

– Notowani na GPW emitenci na pewno robią to coraz lepiej. Wieloletnia obserwacja rynku kapitałowego może napawać optymizmem. Z każdym sezonem wynikowym dostrzegamy większą świadomość po stronie spółek, dotyczącą korzyści płynących z zaprezentowania i omówienia wyników finansowych. Spółki zdają sobie sprawę, że sprawozdanie to nie tylko obowiązek, ale i szansa na pozyskanie nowych inwestorów. Oczywiście nie jest jeszcze w tej materii idealnie, ale bez wątpienia podążamy we właściwym kierunku.

Jakość i forma sprawozdań finansowych to jedna sprawa. Drugą jest sam fakt ich publikacji w terminie. Rzecz wydawałaby się oczywista. Jednak – jak się okazuje – nie dla wszystkich. Na polskiej giełdzie funkcjonuje wiele podmiotów, które mimo posiadania akcji w publicznym obrocie, publikują sprawozdania po terminie, albo nie robią tego wcale.

– Wyróżniającym się negatywnie pod tym względem obszarem jest niestety NewConnect, gdzie z racji luźniejszych obostrzeń związanych z wymogami informacyjnymi, nie brakuje „perełek” w sprawozdaniach. Taka ocena nie będzie jednak do końca sprawiedliwa. To, na co warto zwrócić uwagę, to kwestia zrozumienia i prowadzenia polityki IR. Są spółki, dla których relacje inwestorskie to pusty slogan, nie mający większego odzwierciedlenia w rzeczywistości, a już na pewno nie przekłada się na kurs akcji – dodaje Grzegorz Grelo.

Sprawa odpowiedniej jakości sprawozdań finansowych oraz ich publikacji w terminie jest o tyle istotna, że dla inwestorów są one pierwszym i podstawowym źródłem informacji na temat spółek. Widać to doskonale w prowadzonych co roku przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych Ogólnopolskim Badaniu Inwestorów (OBI), w którym udział bierze przeszło 5000 uczestników rynku kapitałowego.

Ranking źródeł informacji - OBI 2016 (źródło: www.sii.org.pl)

W grudniu tego roku opublikowany zostanie kolejny raport (za rok 2017), w którym powyższy ranking będzie przedstawiał się zapewne podobnie.

Dobra jakość relacji inwestorskich nie jest bezpośrednio związana z wielkością spółki. Bardzo często emitenci prowadzą ten proces niemal wzorowo, niezależnie od tego, jaka jest aktualnie wycena danej spółki, ile akcji posiada we free float i jaka jest w ogóle struktura akcjonariatu. Pozytywnych przykładów podać można na całe szczęście mnóstwo.

Wszystko zaczyna się od strony internetowej, gdzie od razu widać, jakie dany emitent ma podejście do relacji inwestorskich. Przejrzysta i intuicyjna witryna jest przeważnie wstępem do odpowiednio przygotowanych raportów, co widać na przykładzie choćby dwóch bardzo interesujących spółek – większej (CCC) i mniejszej (Ambra).

Często sprawozdania (jak właśnie w przypadku Ambra SA), są uzupełnione prezentacją dla inwestorów, która jest swego rodzaju podsumowaniem zarówno wyników finansowych spółki, jak i tego, czym dokładnie się zajmuje i jaka jest jej pozycja na rynku w danym sektorze.

Oczywiście forma i terminowość sprawozdań finansowych nie wpływają bezpośrednio na kurs akcji w krótkim terminie. Jednak jeśli spojrzy się na spółkę w dłuższej i nieco szerszej perspektywie, to ewidentnie widać, że jakość i sposób prowadzenia relacji inwestorskich (w tym forma i terminowość publikacji raportów), jest coraz częściej czynnikiem, który ma znaczący wpływ na podejmowane przez inwestorów decyzje, odnośnie do zakupu akcji danej spółki.

fot. Free-photos, pixabay.com, CC0

Szymon Matuszyński