„Uważaj na kryptowaluty” - ruszyła kampania KNF i NBP

To już kolejny raz, kiedy polskie instytucje zabierają głos w sprawie walut wirtualnych. KNF i NBP ruszyły z zapowiedzianą kilka tygodni temu kampanią, która ma pozwolić uniknąć kłopotów związanych z inwestowaniem w kryptowaluty.

Akcja jest odpowiedzią na dynamicznie rosnące zainteresowanie przede wszystkim bitcoinem, ale i innymi odmianami kryptowalut. Wszystko przez niebezpiecznie zmieniającą się cenę bitcoina, który w stosunku do złotówki zdrożał w ciągu ostatniego roku o przeszło… 1700 procent (wykres poniżej), notując po drodze kilka krótkoterminowych, ale i dotkliwych spadków.

BTCPLN

 

Kampania, której poświęcony został serwis uwazajnakryptowaluty.pl, ma za zadanie przypomnieć podstawowe kwestie i przede wszystkim zagrożenia związane z funkcjonowaniem bitcoina. NBP i KNF stoją jednak przed trudnym zadaniem – z jednej strony rynek kryptowalut charakteryzuje się hipotetycznie wysokim poziomem ryzyka, z drugiej strony zapewnia niezwykle wysokie zyski. A wszystko dzieje się w granicach dozwolonego w Polsce prawa – obrót i handel kryptowalutami nie jest zakazany, a rosnąca ich wartość jest potężnym magnesem dla szukających wyższych stóp zwrotu zysków z inwestycji inwestorów.

NBP i KNF w serwisie Uwazajnakryptowaluty.pl definiują podstawowe zagrożenia związane z inwestowaniem w wirtualne waluty. Warto przypominać je przy każdej nadarzającej się okazji, szczególnie wobec coraz częściej pojawiających się akcji marketingowych różnych podmiotów, zachęcających do tej formy inwestowania.

Najważniejszym z nich jest brak gwarancji NBP czy żadnego innego podmiotu lub funkcjonującego w Polsce organu nadzoru. Jak piszą we wspólnym komunikacie KNF i NBP:

Kryptowaluty nie są też prawnym środkiem płatniczym ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych i nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo–usługowych.

Kampania ostrzega także przed:

  • ryzykiem związanym z możliwością utraty środków z powodu kradzieży, przypominając, że: „W październiku 2016 roku w niewyjaśnionych okolicznościach zakończył działalność jeden z największych w Polsce serwisów wymiany „walut” wirtualnych. Dochodzenie roszczeń i odzyskanie środków przez użytkowników może być w takiej sytuacji niemożliwe”,
  • ryzykiem braku powszechnej akceptowalności,
  • ryzykiem z możliwością oszustwa,
  • oraz przede wszystkim ryzykiem związanym z dużą zmiennością ceny.

Na dedykowanej zagadnieniu stronie znajdziemy też wiele innych, niezwykle ważnych informacji oraz najczęściej zadawanych pytań dotyczących funkcjonowania i inwestowania w kryptowaluty. Takich jak ta, dotycząca ewentualnego odzyskania środków utraconych np. w wyniku kradzieży:

Jedyną formą odzyskania środków zgromadzonych w wirtualnej walucie w Polsce będzie postępowanie karne, bowiem żadne polskie instytucje ochrony inwestorów czy konsumentów (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego) nie mają prawnych możliwości pomocy. Znacznym utrudnieniem w dochodzeniu roszczeń jest to, że podmioty obracające „walutami” wirtualnymi działają w różnych krajach, o różnym stopniu ochrony użytkowników.

Uzupełnieniem serwisu Uwazajnakryptowaluty.pl jest fanpage w portalu społecznościowym Facebook, gdzie odpowiadający za jego prowadzenie dzielą się bieżącymi informacjami dotyczącymi rynku walut wirtualnych.

Dodajmy także, że KNF i NBP nie są pod względem ostrzegania przed kryptowalutami odosobnione. W równie stanowczym tonie wypowiada się choćby amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd (US Securities and Exchange Commission). SEC nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości odnośnie do zagrożeń związanych z funkcjonowaniem i inwestowaniem w waluty wirtualne, a oficjalne stanowisko zajął w poniedziałek przewodniczący SEC, Jay Clayton:

Światowe platformy społecznościowe i rynki finansowe obawiają się kryptowalut oraz ICO (Initial Coin Offering). W przestrzeni publicznej krążą legendy na temat bogactw i marzeń, które teraz można dzięki nim spełniać (…) Należy jednak pamiętać, że rynek te nie jest ograniczony granicami Państw, a zainwestowane środki mogą szybko podróżować po cały świecie bez wiedzy konkretnego inwestora. W rezultacie szybko zwiększa się ryzyko, w tym ryzyko, że organy regulacyjne rynku, takie jak SEC (w Stanach Zjednoczonych), mogą nie być w stanie skutecznie ścigać wątpliwych podmiotów.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd jest niezależną agencją państwową, która sprawuje nadzór nad obrotem papierów wartościowych za oceanem oraz reguluje i kontroluje tamtejszy rynek.

fot. Michael Wuensch, pixabay.com, CC0

Złoto - poradnik dla każdego - SPRAWDŹ

Szymon Matuszyński