Proste listy, zamiast upomnień, receptą na ściągalność podatków?

20 procent – o tyle mogłaby wzrosnąć liczba osób płacących zaległy podatek, gdyby „skarbówka” zastąpiła tradycyjne, pisane urzędowym językiem upomnienia, prostymi i zrozumiałymi listami. Tak wynika z raportu Banku Światowego, który powstał na bazie badania, obejmującego blisko 150 tys. Polaków.

– Raport pokazuje jak w prosty, szybki i tani sposób zwiększyć przychody podatkowe, wykorzystując coraz popularniejsze na świecie techniki behawioralne. Nasze badanie było unikalne, ponieważ objęło wszystkich podatników podatku dochodowego z całej Polski zalegających z zapłatą podatku – mówi Carlos Piñerúa, przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie.

Pisma behawioralne skuteczniejsze od upomnień

Z badania wynika, że spośród osób, które otrzymały standardowe upomnienie, należność zapłaciło 40,2 procent. A gdy podatnicy otrzymywali pismo behawioralne – ten odsetek rósł do przedziału od 42,9 do 48,6 procent.

Jak tłumaczą autorzy raportu, spośród tak zwanych listów behawioralnych – w odróżnieniu od standardowych upomnień pisanych urzędowym językiem – najbardziej na Polaków zalegających z opłaceniem podatków działają te, które zawierają ostrzeżenia, odwołują się do kar i przedstawiają brak zapłaty nie jako przeoczenie, ale jako świadomy i celowy wybór.

– Wysłanie tego pisma przyniosło skutek w postaci wzrostu ściągalności podatków o 8,4 punktów procentowych w porównaniu ze standardowym upomnieniem – to oznacza wzrost liczby płacących podatników o 20,8 procent – wyliczają twórcy raportu.

Dużo mniej skuteczne są argumenty dobra publicznego, podkreślające, że uchylanie się od zapłaty podatku uderza w finansowanie przedszkoli, szkół czy dróg. Jednak – mimo że było to najmniej skuteczne z pism behawioralnych – i tak wykazywało znaczną, bo o 6,7 procent liczby płacących osób, poprawę ściągalności podatków w porównaniu ze standardowym upomnieniem.

Dobro publiczne lepiej działa na młodych

Z raportu Banku Światowego wynika też, że skuteczność niektórych rodzajów listów była uzależniona od charakterystyki podatników. Przykładowo – przekaz oparty na idei dobra publicznego pomógł w zwiększeniu ściągalności podatków wśród osób w wieku 20-29 lat, ale miał negatywne skutki w przypadku podatników w wieku 50-64 lat.

– Z uwagi na charakter dóbr publicznych wymienionych w piśmie behawioralnym (przedszkola, szkoły, drogi i bezpieczeństwo), istnieje możliwość, że młodzi ludzie zareagowali pozytywnie, ponieważ istnieje większe niż w przypadku osób starszych prawdopodobieństwo, że skorzystają z tych dóbr. Przypomnienie o dobru publicznym jest dla nich zatem silniejszą motywacją do zapłaty – podkreślają autorzy.

Podobnie, pisma oparte na koncepcji dobra publicznego są bardziej skuteczne na obszarach wiejskich, prawdopodobnie z uwagi na bardziej bezpośredni związek z rezultatami tego rodzaju wydatków i ich znaczeniem dla społeczności lokalnej.

Na wysyłce upomnień można zaoszczędzić

Sprawdzano również, czy sposób dostarczenia pisma (list zwykły lub polecony) ma wpływ na zapłatę podatku. Okazało się, że nie ma znaczących statystycznie różnic w zakresie wskaźnika ściągalności czy wysokości zapłaconych kwot pomiędzy upomnieniami wysłanymi listem poleconym za potwierdzeniem odbioru a upomnieniami wysłanymi listem zwykłym.

– Sugeruje to, że polska administracja podatkowa (oraz inne instytucje) mogłyby wygenerować istotne oszczędności, zastępując wysyłkę upomnień do podatników zalegających z zapłatą pocztą polecaną (14,96 zł za list), wysyłką pocztą zwykła (9,20 zł za list) – wyliczają autorzy badania.

„Skarbówka” ma być przyjazna

Badanie przeprowadzono we współpracy z Ministerstwem Finansów, którego przedstawiciele podkreślają, że poprawianie ściągalności podatków i zwiększanie dochodów podatkowych jest priorytetem dla polskiego rządu.

– Wszyscy jesteśmy podatnikami, a misją Krajowej Administracji Skarbowej jest zabezpieczenie dochodów budżetowych państwa. Dlatego zależy nam, aby administracja skarbowa była zarówno przyjazna dla podatników, jak i skuteczna w pobieraniu podatków – tłumaczy szef KAS Marian Banaś.

Banaś zapewnia, że badanie przeprowadzone przez Bank Światowy wpisuje się w szeroką strategię działań, zmierzających do uszczelniania systemu podatkowego, ale też do podniesienia poziomu komunikacji z podatnikami.

– Wnioski z tego badania są dla nas cennym źródłem wiedzy i będziemy je brali pod uwagę rozwijając usługi Krajowej Administracji Skarbowej – dodaje.

fot. Alexas_Fotos, pixabay.com, CC0

Tomasz Matejuk