Spory o złoto

Od kilku dni w Bukareszcie i innych miastach Rumunii trwają masowe protesty przeciwko projektom wydobywczym w Rosia Montana. Spory o złoto trwają także w Kirgizji, gdzie doszło do porozumienia tamtejszego rządu z kanadyjską kompanią wydobywczą w sprawie udziałów w złożu Kumtor. Emocje jakie budzi wydobycie złota związane są z działaniami ekologów, ale w ich tle pozostają globalne problemy z podażą kruszcu, w związku z czym każdy nowy projekt wydobywczy jest na wagę… złota.

 

Kanadyjska spółka Gabriel Resources od wielu lat stara się rozwijać projekt wydobywczy w Górach Zachodniorumuńskich. Wielomiliardowa inwestycja miałaby dać pracę kilku tysiącom górników z tego rejonu, wiąże się jednak z uruchomieniem wydobycia dość kontrowersyjną metodą cyjanizacji.

W procesie wydobywczym miałoby być użyte 12 tys. ton cyjanku do pozyskania 300 ton złota 1600 ton srebra. Rumuńskie organizacje ekologiczne starają się zablokować inwestycję nie tylko ze względu na użycie cyjanku. Równie ważnym powodem ma być naruszenie historycznego krajobrazu rejonu Rosia Montana.

Emocje związane z projektami wydobywczymi pojawiły się ostatnio również w Kirgizji gdzie inna kanadyjska firma Centerra Gold podpisała właśnie porozumienie z rządem Kirgizji. W ramach porozumienia ma powstać spółka joint venture, w której Kanadyjczycy i Kirgizi obejmą po 50 procent.

Złoże Kumtor, Centrerra Gold eksploatuje już od 1997 roku, lecz od pewnego czasu tamtejszy rząd zaczął skarżyć się na niskie wpływy z interesu i oskarżać Kanadyjczyków o zatruwanie środowiska. Domagał się większej kontroli nad eksploatacją złoża ocenianego na 700 ton złota. Rząd dopiął swego i odzyska kontrolę nad zatrudniającą 2600 Kirgizów kopalnią.