Srebro po $1000? Tego chcą Reddit Riders

O Reddit Riders zrobiło się głośno w ostatnich tygodniach. Internetowi rebelianci, jak określają ich media, to po prostu drobni inwestorzy, którzy inwestują za pośrednictwem platform bezprowizyjnych, jak Robinhood. Okazuje się, że jest ich tak dużo, i są w stanie zorganizować się na tyle, by skutecznie uderzyć w grube ryby.

Pierwszy „atak” Reddit Riders miał miejsce w ubiegłym tygodniu, a jego ofiarami padli duzi gracze, którzy zajmowali krótkie pozycje (obstawiali na spadki) amerykańskiej spółki GameStop.

Jest to sieć salonów sprzedających gry komputerowe w tradycyjny sposób, na fizycznych nośnikach, co w dobie dominacji dystrybucji elektronicznej, przez platformy w rodzaju Steam, praktycznie nie ma sensu. Notowania firmy praktycznie od pięciu lat zmierzają sukcesywnie i konsekwentnie w dół. Pandemia COVID-19 również nie poprawiła notowań GameStop.

Nic więc dziwnego, że wiele firm, w tym dużych funduszy hedgingowych, obstawiała na dalsze spadki GameStop. W dobie powyższych faktów to niemal pewny zysk.

I tu pojawiają się Reddit Riders

Giełda umożliwia zarabianie nie tylko wtedy, gdy akcje idą w górę. Można zarabiać także na dywidendach (spółki dzielą się zyskiem z inwestorami) albo na spadkach. Polega to w uproszczeniu na tym, że pożyczamy akcje, sprzedajemy ja, a gdy cena spadnie, odkupujemy. Akcje oddajemy, a różnica pomiędzy ceną sprzedaży, a zakupu, to nasz zysk.

Jeżeli jednak cena akcji wzrośnie, tracimy.

Reddit Raiders (ta potoczna nazwa wzięła się stąd, że jednym z miejsc, w których „skrzykują się” „rebelianci”, to właśnie serwis Reddit) umówili się, że wypompują akcje GameStop, co spowoduje, że „grube ryby” poniosą stratę. Cena GameStop wzrosła w ciągu kilku dni o 400 proc. Nieoficjalnie mówi się o tym, że największe straty poniósł fundusz Melvin Capital, a łączne straty wszystkich „shortujących” akcje spółki, wyniosły 5 mld USD (licząc od początku roku).

Naturalnie wybryk internetowych inwestorów millenialsów spowodował wściekłość dużych graczy, ponieważ zwykle to oni skubali małych. Sprawą zainteresował się SEC, czyli amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd.

W swoim podcaście ekonomista i prezes Euro Pacific Capital Peter Schiff, zwraca uwagę, że jest to kolejny dowód na to, jak bardzo niezrównoważone są rynki.

– Wiemy, że giełda to bańka nadmuchana przez FED. Wiemy, że rynki oddzieliły się od rzeczywistości gospodarczej. Teraz obserwujemy zjawisko polegające na pompowaniu pojedynczych aktywów, bez żadnego związku z rzeczywistością.

Działania Reddit Riders to niejako potwierdzenie faktu, że giełda jest całkowicie podatna na manipulacje i spekulacje. Skoro grupka „internetowych oszołomów” – jak sami określają siebie na forach „rebelianci Reddita” – mogła uderzyć w miękkie podbrzusze światowej finansjery, to co dopiero muszą wyprawiać duzi gracze?

Srebro po 1000 USD!

Kolejnym celem Reddit Riders miało stać się srebro. A dokładniej srebrne niedźwiedzie, jak można by określić tych, którzy sceptycznie nastawieni są do białego metalu. W ubiegły czwartek na Reddit pojawił się wpis użytkownika jjalaj30, namawiający do „wyciskania szortów” (short squeeze) na srebrze. W treści posta przeczytać można było m.in. o tym, że rynek srebra jest jednym z najbardziej zmanipulowanych na świecie (cena srebra zaniżona), i że banki manipulują cenami złota i srebra, by przykryć prawdziwą inflację. Pojawiła się także sugestia, że prawdziwa cena srebra powinna wynosić obecnie 1000 USD.

I rzeczywiście, cena srebra wkrótce zaczęła wzrastać. W czwartek cena giełdowa uncji srebra wynosiła jeszcze 25 USD. W piątek sięgnęła już poziomu ponad 27 USD, a w poniedziałek otarła się o 29,5 USD. Wtorek przyniósł jednak niewielki spadek w okolice 27,7 USD.

Co ciekawe, na forach polecano sobie nie tylko kupowanie akcji spółek wydobywczych czy „srebrnych” ETF-ów. Pojawiały się również sugestie dotyczące zakupu fizycznego srebra.

Tutaj zaznaczyć należy, że o ile GameStop jest spółką, która bez gruntowych zmian, nie ma raczej szans na odbicie (dlatego pewnie stała się celem ataku ridersów), o tyle srebro posiada bardzo silne fundamenty wzrostowe, o których sporo pisaliśmy w ostatnim czasie. Oprócz wsparcia ceny w związku z potencjalnym ryzykiem wzrostu inflacji wywołanego nadmierną podażą pieniądza, srebro wspierać będzie rozwój fotowoltaiki czy elektromobilności. Eksperci Saxo Bank czy Bloomberg Intelligence, zapowiadali, że srebro w 2021 roku może osiągnąć poziom nawet 50 dolarów.

O ile zatem obecny skok można traktować jako spekulację, a powrót ceny do niższych poziomów w krótkim terminie jest dosyć prawdopodobny, o tyle w dłuższej perspektywie, srebro jawi się bardzo obiecująco. I obecne zamieszanie wokół metalu, może tylko przysporzyć mu szerszego zainteresowania (jak to mawiają millenialsi: hype'u), co ostatecznie również przełoży się na zwiększony popyt w 2021 roku.