Saxo Bank: srebro po 50 USD w 2021

Jedna z „10 szokujących prognoz” Saxo Banku na 2021 rok mówi, że z uwagi na potrzebę dynamicznego rozwoju branży fotowoltaicznej, cena srebra pobije swój rekord – według szacunków, mowa nawet o cenie 50 USD za uncję.

Dlaczego srebro?

Srebro to metal o niesamowitych właściwościach. Charakteryzuje się największą przewodnością elektryczną spośród wszystkich metali – większą nawet od miedzi. Czyste srebro ma także największą przewodność cieplną i największy współczynnik odbicia światła wśród metali.

Stanowi ono niezwykle istotny element w przemyśle paneli słonecznych właśnie z uwagi na swoje właściwości. Służy jako przewodnik prądu elektrycznego, otrzymywanego w wyniku konwersji promieniowania słonecznego.

Dowiedz się, jak chronić oszczędności przed inflacją

Zapisz się na bezpłatny webinar
28 stycznia g. 18:00

Badania przeprowadzone na Kent Business School potwierdziły, że rynek srebra jest wysoce skorelowany z rynkiem paneli fotowoltaicznych – wzrost zapotrzebowania na panele fotowoltaiczne wpływa na ceny srebra i vice versa – wzrost ceny srebra wpływa na produkcję paneli fotowoltaicznych.

Producenci już od pewnego czasu podejmują pewne wysiłki mające na celu ograniczenie użycie srebra z uwagi na wysoki (i rosnący) koszt. Wszystko wskazuje jednak na to, że srebro jest niezastąpione. Można co najwyżej zredukować ilość srebra w produkcji panelu – na przestrzeni 10 lat, ilość srebra stosowana w pojedynczym ogniwie spadła z 521 miligramów do 111 miligramów. Zdaniem Floriana Clementa, szefa grupy ds. technologii ogniw słonecznych w Fraunhofer Institute for Solar Energy Systems ISE, możliwe będzie zmniejszenie tej ilości do 50 miligramów w ciągu kolejnych 10 lat.

Ile srebra potrzebuje fotowoltaika?

Według danych Metals Focus, w 2019 roku sektor fotowoltaiczny odpowiadał za 10 proc. całkowitego zapotrzebowania na srebro (98,7 mln uncji). Zdaniem analityków CRU Group i Metals Focus, popyt na srebro ze strony przemysłu fotowoltaicznego, będzie utrzymywał się na poziomie 70-80 milionów uncji w latach 2024-2030.

Według duńczyków z Saxo Bank, sytuacja ta może wyglądać jednak nieco inaczej. Wiele zmienia pandemia koronawirusa, która z jednej strony przełożyła się na lekki spadek produkcji srebra, a z drugiej na wzrost zainteresowania srebrem, jako bezpiecznym aktywem, w obliczu zagrożeń związanych z niskimi stopami procentowymi i zwiększoną podażą pieniądza.

Na zmianę obrazu sytuacji wpłynąć ma także zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich. W przeciwieństwo do Donalda Trumpa, Biden w większym stopniu zainteresowany jest zieloną energią, więc jego prezydentura wspierać będzie branżę fotowoltaiczną. Podobnie europejski Zielony Ład oraz ogłoszona prze Chiny chęć osiągnięcia neutralności węglowej do 2060 roku. Wszystko to ma przełożyć się na wzrost zapotrzebowania na srebro ze strony przemysłu fotowoltaicznego.

Podaż srebra

Całkowita podaż srebra od 2014 roku stopniowo maleje. Stoi za tym wiele przyczyn. Srebro jako surowiec naturalny, ulega wyczerpaniu. Z każdym rokiem wydobycie prowadzone jest ze złóż położonych głębiej lub trudniej dostępnych. Głównymi źródłami srebra są rudy miedzi, miedzi z niklem, złota czy ołowiu. W wielu przypadkach srebro jest efektem ubocznym wydobycia tych metali, w związku z czym zwiększenie podaży srebra nie jest kwestią prostą.

Czy zatem Saxo Bank ma rację?

„10 szokujących prognoz” ma charakter PR-owy, stąd owa „szokowość” prognoz. Zdarza się, że nie spełniają się one np. prognozy na 2020 r. praktycznie się nie sprawdziły, bo pojawił się koronawirus i pokrzyżował wszystkim wszystkie plany.

Co do srebra i fotowoltaiki – intuicje zdają się przemawiać na korzyść wizji duńskich analityków. Przy stałym popycie 70-80 mln uncji, estymowanych przez CRU Group i Metals Focus i spadającej podaży, cena srebra wzrośnie. Jeżeli dodamy do tego wygraną Bidena, niskie stopy procentowe i nadpodaż pieniądza, wzrost ceny srebra w 2021 roku i nowe maksima, wydają się prawdopodobne.