Srebro: wrzesień w US Mint będzie jeszcze lepszy, niż sierpień

Na początku miesiąca pisałem o ożywieniu sprzedaży srebrnych orłów w US Mint. W sierpniu sprzedało się ich ponad 1,5 mln uncji. Był to znaczny wzrost sprzedaży w stosunku do wcześniejszych miesięcy, w szczególności w II kwartale. Wrzesień jeszcze się nie skończył, a US Mint sprzedało już prawie 2 mln uncji!

Wzrost sprzedaży srebra w US Mint tłumaczyć można dwoma czynnikami:

  • cena srebra jest bardzo atrakcyjna - kształtuje się na poziomie 14 USD za uncję,
  • jest także dość stabilna w tym miesiącu.

Sierpień upłynął wprawdzie pod znakiem dużego tąpnięcia w połowie miesiąca, jednak inwestorzy zdawali się interpretować je raczej jako okazję, niż zagrożenie.

Cena srebra

Stabilny wrzesień (po kolejnej przecenie na przełomie) może być oznaką zmiany trwającego od czerwca trendu spadkowego. Jednak pamiętać należy o tym, że podobny okres stabilności ceny zanotowaliśmy na przełomie lipca i sierpnia (wówczas okolice 15 dolarów). Wrześniowa stabilność nie wyklucza zatem dalszej przeceny, choć tak wyraźny wzrost sprzedaży może jednak świadczyć o pozytywnych oczekiwaniach inwestorów.

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Rekordowy gold/silver ratio

Wrzesień jest także miesiącem, w którym zanotowaliśmy jedno z najwyższych notowań wskaźnika gold/silver ratio w ciągu ostatnich 10 lat. Przypomnijmy, że odzwierciedla on to, ile uncji srebra możemy wymienić za jedną uncję złota. W kwietniu informowaliśmy o tym, że wskaźnik osiągnął poziom 1:80,95, zaś w czerwcu 2017 podawaliśmy wartość 1:68. Obecnie wartość gold/silver ratio wynosi 1:84,65.

Wskaźnik nie odzwierciedla częstości występowania tych kruszców, gdyż srebro występuje na Ziemi tylko ok. 10-15 razy częściej, niż złoto. Nie odzwierciedla także popytu, jaki na dany metal występuje. O czym zatem mówi nam gold/silver ratio? Zakładając, że obecna cena złota jest ceną minimalną, przy której pokrywany jest koszt AISC największych kopalni (zejście poniżej jej poziomu spowoduje ograniczenie podaży), to srebro jest zdecydowanie zbyt tanie, i powinno być droższe.

Przynajmniej w teorii.

Czytaj także: Kryzys w 2020 może być gorszy, niż ten w 2008. Ekonomiści podają 10 przyczyn

Druga strona medalu

Zastanawiające w tym wszystkim jest to, że skoro sprzedaż srebrnych orłów przy trzech tygodniach stabilnej ceny wzrasta, dlaczego nie wzrasta sprzedaż złotych orłów, przy ponad miesięcznym okresie stabilności, a nawet lekkiego wzrostu?

Czy inwestorzy spodziewają się, że wysokie gold/silver ratio może jednak świadczyć o tym, że nie tylko srebro jest zbyt tanie, ale może złoto nie jest jeszcze wystarczająco tanie? Czyżby dostrzegali pole do jeszcze jednego spadku? Być może rynek chce „wymacać” dno i sprawdzić, gdzie znajduje się ono naprawdę? Zwłaszcza, że w perspektywie ostatnich dziesięciu lat to właśnie IV kwartał przynosił spadki.

Takiego scenariusza nie da się wykluczyć. Jednak obecny rok pod wieloma względami różni się od kilku poprzednich. Dużo bardziej przypomina inny rok gwałtownych przecen – 2008. Wtedy złoto trzykrotnie traciło (150 USD na wiosnę, 200 USD latem i prawie 200 USD jesienią), a w połowie IV kwartału rozpoczęło marsz ku szczytom.


source: tradingeconomics.com

Nawiasem mówiąc, wtedy gold/silver ratio również przekroczyło poziom 1:80.

Czytaj także: Czy Polska zbankrutuje podczas kolejnego kryzysu?

fot. Eric Golub, flickr.comCC BY 2.0

Bartosz Adamiak