Czy warto kupować teraz srebro? Analiza bieżącego gold silver ratio

Obecnie sytuacja na rynku metali jest taka, że nie wiadomo do końca w którą stronę skierują się w najbliższych tygodniach, a nawet miesiącach. To, że wcześniej czy później eksplodują jest wysoce prawdopodobne, jednak to, co będzie się działo w najbliższym czasie, wymaga już dogłębnej znajomości fundamentalnych praw rynku oraz czynników związanych z sytuacją bieżącą. Warto być więc ostrożnym w snuciu prognoz.

W ostatnim czasie uwagę inwestorów przyciągnął ponownie tzw. gold silver ratio, dla których jest on swoistego rodzaju wskaźnikiem tego, czy należy srebro kupować czy też nie. Czy należy się nim kierować?

I tak i nie. Wszystko zależy od tego, co chce się uzyskać. Gold silver ratio jest stosunkiem ceny złota do srebra. Wyraża to, ile uncji srebra jest rynkowo warta jedna uncja złota netto. Jest wskaźnikiem wtórnym. Nie daje sygnałów kupna bądź sprzedaży. Nie odzwierciedla nastrojów w sposób bezpośredni. Nie jest związany z wolumenem obrotów. Jest ilorazem kursu surowca, który podlega pewnym wpływom oraz drugiego surowca, który w znacznej części podlega zupełnie innym prawom.

Złoto to głównie metal banków centralnych oraz jubilerów. Srebro to głównie metal wielu gałęzi przemysłu. Wspólną płaszczyzną są oczywiście inwestycje w metale, lecz pamiętajmy, srebru daleko do złota w tej roli. Tonaż srebra w roli produktów inwestycyjnych przekracza tonaż złota o raptem 4-5 razy. Wartość inwestycyjnego rynku złota przewyższa podobny dla srebra o co najmniej kilkadziesiąt! Gold silver ratio jest więc porównaniem dwóch odmiennych rynków! Zbliżonych do siebie, lecz wciąż odmiennych!

W chwili bieżącej omawiany wskaźnik wynosi 1:80,95.

Gold silver ratio

Wykres nr 1: Relacja ceny złota do srebra w ciągu ostatnich 100 lat.

Jako że, od wielu lat wskaźnik nie wzbija się znacząco ponad pułap 1:80, a także zdecydowaną większość notowań ostatnich dekad spędził wyraźnie poniżej, szereg ekspertów radzi, aby kupować srebro.

Czy mają rację?

Kaplica Sykstyńska - perła renesansu w sasięgu ręki - SPRAWDŹ

Spadek gold silver ratio

Spadek relacji ceny złota do srebra może oznaczać jedną z dwóch rzeczy:

  1. Cena złota spada, zaś cena srebra spada wolniej bądź stoi w miejscu (co w praktyce nie jest możliwe, ponieważ oznacza brak uczestników na rynku).
  2. Cena srebra idzie w górę, zaś cena złota rośnie wolniej, spada lub stoi w miejscu (co w praktyce jest niemożliwe, ponieważ brak zmian cenowych oznacza brak uczestników na rynku).

Ad. 1. W przypadku pierwszej opcji nabycie srebra nie przyniesie profitów. Narazi nawet straty.

Ad. 2. Wzrost ceny srebra, nie oznacza jeszcze zysku. Z uwagi na podatek VAT, którym objęte jest srebro (czyni to marżę na fizycznie nabywanym kruszcu na poziomie ok. 25% w Polsce i wielu krajach Europy), opłacalność inwestycji czyni dopiero wzrost o niemniej niż właśnie ok. 25%.

Pytanie jakie się tu pojawia brzmi: czy warto teraz kupować srebro skoro gold silver ratio sięga prawie 1:81? Czy srebro zdrożeje o min. 25% i czy jest także w stanie zdrożeć więcej aniżeli złoto?

Ziszczenie się takiego scenariusza wymaga zrealizowania się pewnych założeń. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

1. Miarodajność wskaźnika Gold Silver ratio.

Gold silver ratio nie daje nam pewności jakiegokolwiek wzrostu. W ogólnym rozrachunku chodzi o wzrost ceny metalu, a nie o spadek ratio. Nawet jeśli ratio spadnie do poziomu 1:50, nic nam z niego jeśli uncja srebra będzie w skupie tańsza niż w dniu nabycia u dealera. Stąd, cena srebra nie może przede wszystkim pójść w dół.

2. Minimalna wartość uncji srebra.

Czy gold silver ratio daje nam gwarancję, że srebro nie pójdzie dalej w dół? Nie, ponieważ spadkom tego wskaźnika towarzyszyć mogą tak wzrosty jak i spadki ceny srebra. Nie warto jednak być pesymistą. Często zdarzało się bowiem, że spadkowi ratio rzeczywiście towarzyszył wzrost ceny srebra.

Istnieją jednak czynniki, które odnoszą się do minimalnej ceny srebra, i te właśnie są o wiele ciekawsze i bardziej miarodajne.

Jednym z takich fundamentalnych czynników jest koszt wydobycia srebra. Z racji inflacji oraz czynników naturalnych (np. eksploatacja najłatwiej dostępnych zasobów), ekonomicznych (np. podatek od kopalin, spadek produkcji miedzi) i technologicznych, rośnie on z dekady na dekadę. Jest to fakt, który trudno podważyć.

Spółki zajmujące się wydobyciem srebra informują udziałowców oraz rynek o koszcie wydobycia kruszcu. Siłą logiki nie może być on wyższy, aniżeli cena rynkowa. Gdyby tak się stało wydobycie zaczęłoby generować straty.

Czas na liczby

cena srebra

W marcu 2006 roku cena uncji przekroczyła poziom 10$ po raz pierwszy w XXI wieku. Od tamtej pory zeszła poniżej tego poziomu jedynie raz, na niespełna 2 miesiące w 2008 roku. Producenci srebra generują zbliżone do tej kwoty koszty, jeśli złoża surowca są bogate. Większość producentów generuje większe koszty, albowiem oscylujące wokół 12$ czy 14$ za uncję. Każde przybliżenie się kosztów produkcji do rynkowej wyceny, a więc na dzień dzisiejszy 16,6$/oz wywiera presję na jej wzrost.

Oczywiście nie jest bez znaczenia także to, że co najwyżej 30% produkowanego srebra pochodzi z wydobycia głównego. Innymi słowy, jedynie 1/3 produkcji srebra pochodzi z kopalni, w których głównym produktem jest właśnie srebro. W pozostałych wydobywa się miedź, nikiel, złoto. Skoro zatem srebro jest w większości przypadków kruszcem będącym „produktem ubocznym”, jest on siłą rzeczy powiązany z rynkiem przemysłowym. Eksploatacja takich kopalni również może się przekładać na cenę srebra.

Są producenci, których koszty produkcji srebra zamykają się poniżej 10$. Nie są oni jednak liczni. Srebro stanowi właściwie poboczną gałąź ich działalności jako właśnie „by product”.

3. Ważność wzrostu ceny złota.

Choć złoto i srebro podlegają częściowo odmiennym wpływom, są mimo wszystko ściśle ze sobą skorelowane. Wzrostom ceny złota towarzyszą wzrosty ceny srebra. Co ważne, kiedy złoto spada, siłą tej historycznie zaobserwowanej korelacji spada i srebro. I spada znacząco silniej. Przykład?

Od swoich szczytów z 2011 roku srebro spadło o ok. 65%, podczas gdy złoto „jedynie” ok. 30%. Kiedy jednak złoto i srebro zaczynały swoją wędrówkę do tych szczytów złoto było tanie, zaś srebro było śmiesznie tanie. Tak śmiesznie, że można by rzecz, iż było za pół darmo. W listopadzie 2001 roku było wyceniane na 4,10$/oz. W ciągu niespełna 10 lat, do dnia ostatniego cenowego rekordu – 49$ - wzrosło o prawie 1100%. Złoto w tym czasie zdrożało z 256$ (kwiecień 2001) do 1900$ (wrzesień 2011), notując „raptem” wzrost o nieco ponad 640%. Historyczne statystyki nad wyraz często odnotowywały tego typu zależność.

XAUUSD - XAGUSD

Choć korelacja nie jest związkiem przyczynowo skutkowym, bazując na historii, możemy stwierdzić, że wystarczy, aby którykolwiek z metali drożał, aby „pociągnął” drugiego za sobą. Rzecz nie odnosi się do ruchów krótkoterminowych.

Statystyka mówi, że korelacja pomiędzy naszymi metalami wynosi ok. 0,8. To naprawdę bardzo dużo.

Jako że złoto jest bardziej pożądanym i istotnym na chwilę bieżącą metalem inwestycyjnym oraz monetarnym, to właśnie niemu trzeba się baczniej przyglądać. Wszelkie ruchy wskazujące na wzrost popytu na ten metal możemy odczytywać jako potencjalny wzrost ceny srebra. A wzrosty te mogą właśnie być większe.

Wzrost gold silver ratio

A co jeśli omawiany wskaźnik miałby wzrosnąć jeszcze bardziej?

Rzecz taka oznaczałaby jedno z dwóch:

  1. Wzrost ceny złota przy mniejszym wzroście ceny srebra lub jego spadku.
  2. Spadek ceny złota i jeszcze większy spadek ceny srebra.

Ad. 1. W tej sytuacji, opłaca się inwestować w kruszce, przy czym przy założeniu takim srebro jest gorszym wyborem. Nie interesuje więc ono inwestora, który zastanawia się nad ulokowaniem pieniędzy w biały metal.

Ad. 2. Zakładając taki scenariusz, w ogóle nie powinniśmy się interesować metalami. Jest sens poświęcać czas i uwagę czemuś, co zakładamy, że pójdzie w dół?

Konkluzje

Określenie marży zastosowane w tym artykule, odnosiło się do produktów sprzedawanych w Polsce. Produktów, które – podkreślmy wyraźnie – są kupowane w fizycznej formie. W innych krajach, w których opodatkowanie jest inne, wyliczenia należy adekwatnie zmodyfikować. To po pierwsze.

Po drugie, gold silver ratio nie musi być dobrym predyktorem. Nawet jeśli potrafi dać nam sygnał niedoszacowania wartości srebra, nie potrafi wskazać ile potencjalny wzrost ceny tego metalu może potrwać.

Po trzecie, srebro jest powiązane wzajemnie ze złotem. Stąd oba te metale należy analizować wspólnie.

Zdaniem autora inwestycja w srebro może być fenomenalną inwestycją, jeśli:

  1. Kupi się srebro we względnym dołku - bieżące koszty produkcji mówią, że srebro może jeszcze potanieć, lecz nie mogą to być ruchy większe aniżeli kilka dolarów. Zejście poniżej 12-14$ uczyniło by wydobycie absolutnie nieopłacalnym
  2. Cena złota będzie w trendzie wzrostowym - co prawda od kilkunastu miesięcy wyraźnie go nie widać (mamy trend boczny), a zdaniem niektórych ekspertów od analizy technicznej, cena złota musi na krótko sięgnąć dna na poziomie nieco poniżej 1000$ (co swoją drogą pokrywa się z kosztami wydobycia złota w wielu kopalniach), aby mogło z powrotem skierować się ku nowym rekordom cenowym.
  3. Posiadanie i obrót metalami szlachetnymi nie zostaną zabronione, a nawet będziemy świadkami przywrócenia złota do pełnienia jakiejś monetarnej funkcji, co jest wysoce prawdopodobne.

enEnglish (angielski)

Łukasz Chojnacki