Jak nie stracić na wymianie walut?

Masz już tani nocleg? Bilety lotnicze kupione z półrocznym wyprzedzeniem? Wstęp do atrakcji turystycznych nabyty z rabatem przez Internet? Znakomicie, ale jeśli nie przypilnujesz wymiany walut, zagraniczne wakacje mogą cię wciąż kosztować zdecydowanie za dużo.

Załóżmy, że czteroosobowa rodzina na dwutygodniowe wakacje potrzebuje wymienić €500. Można wymienić je bezpiecznie z minimalnym spreadem. Można też tracić nawet kilkadziesiąt groszy na każdym euro oraz nadziać się na kilka uroczych prowizji i opłat.

Poniżej przedstawiam podstawowe sposoby na pozyskanie obcej waluty na zagraniczny wyjazd. Zakładamy, że interesuje nas gotówka i/lub możliwość płacenia kartą, a nie przelewy, więc PayPal odpada.

Ani autor artykułu, ani wydawca kwartalnika „Mysaver” nie otrzymują żadnych korzyści z tytułu polecenia w tym opracowaniu konkretnych rozwiązań. Pamiętaj, by samodzielnie sprawdzić, które z nich będzie najlepsze w twojej sytuacji.

A po co mam wymieniać walutę?

Innymi słowy „król się bawi, złotem płaci”. Wakacje to czas, kiedy łatwiej przychodzi poluzować gorset ograniczeń finansowych. Tyle że po wspaniałym urlopie nader często okazuje się, że król jest nagi.

Możesz wyjść z założenia, że przecież masz w portfelu jedną lub nawet kilka kart, które są powszechnie akceptowane na całym świecie. Aczkolwiek wówczas okaże się, że z twojego konta zniknie znacznie więcej pieniędzy, niż się spodziewasz. Weźmy dla przykładu funty brytyjskie. Łatwo policzyć, że każdy wydany funt to 5 zł, prawda?

fot. jarmoluk, pixabay.com, CC0

Krzysztof Krzemień