Świat jest dziś dużo bardziej kruchy, niż w 2007 roku

Taką hipotezę stawia profesor Nassim Nicholas Taleb, autor książki „Czarny łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”, w rozmowie z Erikiem Schatzkerem w programie Bloomberg Markets.

Profesor Nassim Nicholas Taleb jest ekonomistą, traderem i analitykiem ryzyka, obecnie współpracującym z Uniwersytetem Nowojorskim. Jako główną przyczynę owej kruchości wskazuje zadłużenie, które było także przyczyną ostatniego kryzysu. Jednak teraz chodzi nie o zadłużenie konsumenckie, ale o długi firm oraz rekordowy dług publiczny.

Zdaniem profesora Taleba obecny wzrost zadłużenia to efekt ratowania gospodarki z poprzedniego kryzysu (programy luzowania ilościowego, niskie stopy procentowe), ale i zarazem potencjalna przyczyna kolejnego. W rozmowie porównuje go do leku na raka, który nie leczy choroby, a jedynie jej objawy. Hossa na giełdzie, która trwa nieprzerwanie od 2009 roku, może być również w dużej mierze finansowana długiem – chodzi o mechanizm dźwigni, w którym inwestor może zainwestować znacznie więcej kapitału, niż posiada.

Trzymane przez długi czas na rekordowo niskim poziomie stopy procentowe zachęcały do pożyczania pieniędzy, ponieważ były one bardzo tanie. Jednak podobnie, jak w przed wybuchem kryzysu z 2007 roku, tak i teraz, FED zaczyna podnosić stopy procentowe. Wówczas spowodowało to ogromny wzrost niespłacalności kredytów, który w efekcie doprowadził do pęknięcia bańki spekulacyjnej na nieruchomościach i załamanie się całego rynku papierów dłużnych.

Skala kryzysu, który zagraża nam dziś, może być jeszcze większa, niż miało to miejsce dziesięć lat temu, właśnie dlatego, że długi generowane są przez firmy i państwa. Ewentualna recesja może być zatem znacznie głębsza, niż poprzednia, ale także i znacznie dłuższa.

Na pytanie o to, czy jest jakiś sposób, by się zabezpieczyć, profesor Taleb odparł, że on sam ma na wszelki wypadek trochę złota, ale że przede wszystkim należy być czujnym i zwracać uwagę na to, jakiego rodzaju aktywa posiada się w portfelu. Nie wszystkie mogą bowiem przetrwać tak duże zawirowania. Czasem więc lepiej zabezpieczyć przynajmniej część swojego kapitału w kruszcu.

Czytaj także: Czy Polska zbankrutuje podczas kolejnego kryzysu?

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Photo by Roberto Júnior on Unsplash

Bartosz Adamiak