Eksperci: widzimy potencjalną sytuację win-win dla złota

Złoto wciąż pozostaje pod silnym wpływem umacniającego się dolara i rosnących stóp procentowych w USA. Jednak zdaniem analityków, sytuacja może wkrótce się zmienić, a zainteresowanie królewskim kruszcem wzrosnąć.

ScotiaMocatta, czyli zajmująca się metalami szlachetnymi część Scotiabanku, opublikowała właśnie swój najnowszy raport poświęcony kruszcom.

- Złoto nadal nie przyciąga zainteresowania jako bezpieczna przystań, choć w globalnym systemie finansowym nie brakuje napięć. Międzynarodowi inwestorzy postrzegają USA jako kierunek dla bezpiecznych inwestycji - czytamy w raporcie.

Zdaniem ekspertów ScotiaMocatta, przewlekła niepewność co do skutków wypowiedzianej przez Stany Zjednoczone wojny handlowej, podkopuje rynek złota i zaufanie inwestorów. Jednak, jak zaznaczają, wzrost niepokojów na rynkach wschodzących może powstrzymać Rezerwę Federalną przed kolejnymi podwyżkami stóp procentowych, a każdy taki ruch może spowodować szybkie odbicie zaufania do złota (a co za tym idzie, wzrost cen kruszcu), podobnie jak rozwiązanie sporów handlowych.

Sytuacja "win-win"

Choć złoto ewidentnie nie ma ostatnio dobrej passy, a sierpień był piątym miesiącem z rzędu, gdy cena żółtego kruszcu spadła, bankierzy ze ScotiaMocatta widzą "światełko w tunelu".

Jak tłumaczą, podwyżki stóp procentowych w USA i polityka prowadzona przez Donalda Trumpa to czynniki umacniające dolara.

- Rynki kapitałowe w Stanach Zjednoczonych czerpią też korzyści z silnej amerykańskiej gospodarki, a co za tym idzie, koszt alternatywny posiadania złota pozostaje wysoki. Jednak choć amerykańska gospodarka błyszczy, wiele innych już nie. Różnymi krajami targają nasilające się kryzysy, zarówno polityczne, jak i finansowe, wywołane czy to wyższymi stopami procentowymi w USA, czy to kiepskim zarządzaniem, czy też zagrożeniem sankcjami i taryfami celnymi - podkreślają eksperci.

Wyliczają, że obecnie w centrum zainteresowania są Turcja, Argentyna, Iran, Republika Południowej Afryki, Rosja, Brazylia, a nawet Włochy.

- Co prawda problemy tych krajów początkowe były postrzegane jako wewnętrzne, teraz zdają się być jednak bardziej połączone, co zwiększa ryzyko ich rozprzestrzenienia się i kryzysu na rynkach wschodzących - tłumaczą.

A to - zdaniem analityków - może być dla złota sytuacja z gatunku "win-win".

- Jeśli wzrosną napięcia na rynkach wschodzących, zainteresowanie złotem, jako bezpieczną przystanią, może powrócić, zwłaszcza, że królewski kruszec jest obecnie sporo tańszy niż był przez długi czas. Z drugiej strony, jeśli wiodące na świecie banki centralne zaczną bać się kryzysu na rynkach wschodzących, mogą zwolnić tempo zaostrzania polityki monetarnej. Jak na ironię, nawet Trump widzi politykę rosnących stóp procentowych w USA i silniejszego dolara jako czynniki podkopujące przewagę konkurencyjną Stanów Zjednoczonych. Więc zarówno Fed, jak i Donald Trump, mogą dostosować politykę, aby zatrzymać wzrost dolara. A to z kolei może przerodzić się w tendencję zwyżkową dla złota - prognozują eksperci.

Inwestycje od A do Z - POBIERZ PDF

Tomasz Matejuk