Tadżykistan chce srebrem zwalczać koronawirusa

Srebrna woda, czyli roztwór zawierający jony srebra – oto pomysł naukowców z Tadżykistanu. Chcą nasączać nim maski oraz odzież, aby zmniejszyć ryzyko zakażeniem koronawirusem.  

Mysaver poleca:

Jak donosi portal wnp.pl oraz Instytut Boyma, naukowcy z Instytutu Chemii Akademii Nauk w Tadżykistanie rozpoczęli produkcję roztworu zawierającego jony srebra, którym nasączane mają być maseczki ochronne.

Od wieków znane są właściwości antyseptyczne srebra. Botanik Karl Wilhelm von Nägeli w XIX wieku odkrył, że wystarczy 0,0000001 proc. jonów srebra w mieszaninie z wodą, aby zniszczyć znajdujące się w niej skrętnice. Rosjanie użyli srebra do uzdatniania wody pitnej na stacji kosmicznej „Mir”. W ich ślady poszło także NASA. Na działaniu srebra bazuje także wiele urządzeń stosowanych dziś do uzdatniania wody.

Czy jednak srebro jest w stanie niszczyć wirusy? Wiadomo, że niszczy bakterie i grzyby. Naukowcy z Tadżykistanu są przekonani, że kierunek ten warty jest przebadania, szczególnie w obliczu globalnej pandemii koronawirusa.

W tadżyckich magazynach spoczywa 11 mln sztuk maseczek, których nikt nie chce, ponieważ oficjalnie w Tadżykistanie nie stwierdzono ani jednego przypadku zakażenia SARS-CoV-2 (nieoficjalnie mówi się, że ujawnienie zakażeń mogłoby mieć negatywne skutki polityczne i gospodarcze). Maseczki po nasączeniu roztworem srebra mają więc zostać wysłane transportem lotniczym do Włoch, gdzie obecnie w dalszym ciągu trwa zażarta walka z pandemią.