Łempicka – najgorętsze nazwisko na kobiecym rynku sztuki

Pewne obrazy są tak często powielane i reprodukowane, że stają się elementami obecnej kultury. Dzieła Gustava Klimta, Andy`ego Warhola czy nawet Michała Anioła są na plakatach, obrazach, koszulkach, kubkach okładkach zeszytów czy kalendarzy – są wszędzie. Podobnie było z obrazami Tamary Łempickej, którą w ostatnich tygodniach okrzyknięto najdroższą polską malarką.

Światowa dziewczyna

Ponoć sama Łempicka podkreślała swoją polskość, mimo że tak naprawdę była obywatelką świata. Urodziła się w Moskwie w 1898 roku (ona sama podawała, że urodziła się i wychowała w Warszawie). Była jednym z trojga dzieci zamożnego żydowsko-polskiego małżeństwa. Jej matka Malwina Dekler, pochodziła z zamożnej polskiej rodziny. Ojcem był Borys Gurwik-Górski majętny rosyjski Żyd, który był kupcem lub przemysłowcem. W 1916 roku Tamara poślubiła Tadeusza Łempickiego w Sankt Petersburgu. Po perypetiach rewolucji przeniosła się z mężem i córką do Paryża, gdzie sytuacja materialna zmusiła ją, aby spróbowała swoich sił jako malarka. Co okazało się bardzo trafną decyzją.

Czytaj także: 10 różnic między inwestowaniem w kolekcje, a inwestowaniem tradycyjnym

Obrazy Tamary Łempickiej

Jej obrazy to esencja stylu art deco, czasów przewrotów, rewolucji i początków wyzwolenia kobiet. Artystka miała na siebie pomysł, wiedziała do kogo skierować swoją sztukę, gdzie znajdzie się dla niej miejsce. Jej prace opierały się głownie na portretach, ale malowała również martwe natury, a nade wszystko akty, które miały zdobić salony majętnych mieszczan.

Popyt na jej prace nie ustawał, mimo że krytycy sztuki odnosili się do nich często niechętnie. Potępiali malarkę za „cielesność graniczącą z kiczem lub przynajmniej grzechem”, nazywali ją „propagatorką perwersyjnego malarstwa”, zaznaczając homoerotyczny charakter jej aktów. Jednak takie oceny jej malarstwa raczej przysparzały jej popularności i zainteresowania u szerokich rzesz odbiorców.

Prace Tamary Łempickiej (lub Tamary de Lempicka) od lat pojawiają się na aukcjach w Stanach Zjednoczonych, gdzie przeprowadziła się uciekając przed nazizmem. Jednak na nowym kontynencie jej sztuka nie była już tak ceniona jak w Europie.

Czytaj także: Najważniejsze aukcje na polskim rynku sztuki

Wielkie licytacje

W czasie licytacji w Nowym Jorku w domu aukcyjnym Christie's 11 listopada sprzedano 2 obrazy Łempickiej „Kobieta z gołąbkiem” (Femme à la colombe) za 5 375 000 USD, a obraz zatytułowany „Muzyczka” (La Musicienne) wylicytowany został za oszałamiającą kwotę 9 087 500 USD.

Warto wspomnieć również inne aukcje obrazów tej malarki. W 2009 r. w tym samym domu aukcyjnym sprzedano obraz „Portret Madame M.” (Portrait de Madame M.) za 6 130 500 USD. W 2011 również w Christie's sprzedano obraz „Idylla” (Idylle) za 4 786 500 USD.

Nie wszystkie prace Tamary wyceniane były w milionach dolarów. Np. szkic „Etude pour La ronde” w 2015 roku został wylicytowany w Paryżu za 43 500 euro (również w domu aukcyjnym Christie's). W londyńskim oddziale Sotheby's sprzedano „Portret Baron Kuffner w fotelu” (Portrait Du Baron Kuffner dans un fauteuil) za 75 000 GBP, a 2 marca 2017 roku obraz „Studium według Botticellego” (Etude D'après) Botticelli sprzedano za 112 500 GBP również w Londynie w domu aukcyjnym Sotheby's 22 czerwca 2016 roku.

Czytaj także: Kronika Galla Anonima. Kolekcjonerskie wydanie i oryginalna inwestycja

Łempicka w Polsce

A jak sprawy się mają z cenami obrazów Łempickiej w Polsce? Dom Aukcyjny Polswiss Art sprzedał szkic „Studium głowy mężczyzny” za 64 000 PLN w marcu tego roku. W domu aukcyjnym Dessa Unicum litografię „Dziewczyna w turbanie” została wylicytowana za 28 000 PLN w październiku 2017 roku. W 2013 roku w grudniu obraz „Wenecja w deszczu” sprzedano za 200 000 PLN, zaś szkic „Akt” z 1931 roku osiągną wartość 80 000 PLN w 2010 roku, również w domu aukcyjnym Dessa Unicum.

Cóż musiało minąć wiele aukcji, aby Tamara Łempicka zwróciła uwagę polskiego rynku sztuki. Być może ceny jej prac skoczą do góry, a domy aukcyjne z nad Wisły będą afiszować się jej nazwiskiem. Niestety na aukcje takich dzieł jak „Adam i Ewa”, „Autoportret w zielonym bugatti” czy „Muzyczka” prawdopodobnie będzie trzeba poczekać. Na szczęście istnieje cała rzesza epigonów, którzy tworzą obrazy inspirowane (jeszcze nie kopie autorskie, malarka zmarła w 1980 roku) jej twórczością, bardziej osiągalne niż oryginalne dzieła z aukcji.

Czytaj także: Inwestowanie w fotografię

fot. Irina, Tamara de Lempicka - Woman in a Yellow Dress, flickr.comCC BY 2.0