Trwa odpływ kapitału z funduszy inwestycyjnych

Listopad był trzecim z rzędu miesiącem, w którym wypłaty z funduszy przewyższyły poziom wpłat. Podobnie, jak w październiku, ujemną wartość sprzedaży netto odnotowano w większości grup funduszy inwestycyjnych. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w kryzysie zaufania do rynku kapitałowego, który z kolei jest następstwem afery GetBack.

Saldo nabyć i umorzeń TFI, źródło: Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami

Dodatnie saldo pojawiło się właściwie jedynie w grupie funduszy pieniężnych i gotówkowych (227 mln zł).

Największa liczba umorzeń dotyczyła funduszy dłużnych (saldo -699 mln zł), ze szczególnym naciskiem na obligacje korporacyjne (saldo -710 mln zł), co prawdopodobnie jest bezpośrednim następstwem afery GetBack. To właśnie w portfelach funduszy z tej grupy znajdowały się obligacje windykatora, co było wystarczającym powodem do tego, by klienci poczuli się niepewnie.

Ujemne saldo odnotowały fundusze mieszane (-519 mln zł), w szczególności stabilnego wzrostu (-271 mln zł), oraz akcyjne (-386 mln zł).

Dużą liczba umorzeń w stosunku do poprzedniego miesiąca, pojawiło się także w grupie funduszy absolutnej stopy zwrotu. Tam saldo wyniosło -173 mln zł.

Dowiedz się więcej o Złotym Modlitewniku Papieskim

Saldo nabyć i umorzeń TFI, źródło: Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami

Czy tylko GetBack?

Za umorzeniami w grupie funduszy dłużnych bez wątpienia stoi sprawa GetBack. Jeżeli jednak chodzi o ujemne saldo w pozostałych grupach, przyczyny mogą mieć również inną naturę. I w tej materii eksperci zwracają szczególną uwagę na kondycję GPW.

2017 rok należał do indeksu WIG20. mWIG40 trzymał się dość stabilnie, jednak indeks małych spółek sWIG80 tracił dość znacznie. Rok 2018 zdaniem wielu ekspertów miał przynieść odwrócenie tego trendu. Jednak od stycznia zarówno WIG20, mWIG40, jak i sWIG80 znajdują się w trendzie spadkowym (WIG20 od lipca w bocznym).

WIG20, mWIG40, sWIG80, źródło: stooq.pl

Wpływ na większą liczbę umorzeń lub mniejszą wpłat, mogą mieć także czynniki, które wzbudzają niepokój w skali globalnej: Brexit, coraz częściej powracający temat zadłużenia w strefie euro, korekta na Wall Street oraz wojna handlowa.

Nie bez znaczenia dla polskiego rynku finansowego jest tzw. „afera KNF”, która w obecnym stadium nie pozwala wykluczyć tak czarnego scenariusza, że wśród emitentów akcji i obligacji może znajdować się kolejny GetBack. Bo choć „afera KNF” nie dotyczy bezpośrednio GetBacku, istnieją przesłanki sugerujące, że w nadzorze finansowym istniały głębokie nieprawidłowości, które z jednej strony mogą stanowić częściowe wytłumaczenie afery GetBack, z drugiej zaś mogą wzbudzać niepokój wśród inwestorów lokujących środki na polskim rynku kapitałowym.

Czytaj także: Kryzys zaufania na polskim rynku kapitałowym

Gdzie powędruje kapitał wypłacony z TFI?

To kolejne pytanie, które w obecnej sytuacji wydaje się mieć duże znaczenie. Według opublikowanych kilka dni temu wyników Ogólnopolskiego Badania Inwestorów, 81,2 proc. inwestorów indywidualnych lokuje swoje środki na GPW. W dalszej kolejności mamy depozyty bankowe (24,2 proc.), akcje NewConnect (22 proc.) oraz TFI właśnie (20,6 proc.).

Skoro giełda nie ma się najlepiej, najbardziej logicznym miejscem docelowym wydają się depozyty bankowe – chociażby lokata w Getinie na 3,9 proc., pod warunkiem, że nie przekracza gwarantowanej przez BFG kwoty 100 tys. euro. Aczkolwiek sektor bankowy w wyniku „afery KNF” również utracił nieco zaufania.

Część kapitału może trafić na giełdę w myśl zasady „bądź chciwy, gdy inni się boją”. Krótko mówiąc na rynku może pojawić się sporo tanich, promocyjnych akcji. Pytanie tylko, czy w najbliższych latach możemy jeszcze liczyć na rok wzrostów? Czy oblicze polskiej giełdy zdołają zmienić Pracownicze Plany Kapitałowe, które oficjalnie wystartują 1 lipca 2019 roku? Oczekiwania rzeczywiście mogą zmienić wiele. Czasem więcej, niż rzeczywistość, która potem przychodzi.

Pozostaje jeszcze złoto, które w obecnym kwartale zdołało odwrócić trend spadkowy. Obecne prognozy (m.in. Goldman Sachs) zakładają dalsze wzrosty. Ruszyły także zakupy złotych ETFów, co może świadczyć o tym, że do złota zaczyna migrować kapitał z Wall Street.

Cena złota w USD, źródło: stooq.pl

Czytaj także: Afery finansowe, w których Polacy tracili oszczędności

Photo by rawpixel on Unsplash

Bartosz Adamiak