Tydzień zdominował wybuch w Bejrucie, COVID-19, złoto oraz srebro

Od kilku tygodni narasta niepokój związany z rosnącą liczbą nowych zakażeń koronawirusem w wielu krajach, w tym w Polsce. Do tego doszła tragedia, która miała miejsce we wtorek w Bejrucie.

Mysaver poleca:

Ok. godziny 18:00 czasu polskiego (19:00 w Bejrucie) doszło do gigantycznej eksplozji, będącej następstwem pożaru składu fajerwerków. Wybuchła saletra amonowa, która jest składnikiem nawozu, ale równie dobrze sprawdza się jako tani materiał wybuchowy, uwielbiany przez terrorystów.

Merchants Feed Error: This is not a valid RSS 2.0 Feed

W porcie od kilku lat składowane było w sposób niezgodny z normami aż 2 750 ton tego materiału. Według oficjalnej historii, saletra była transportowana przez rosyjskiego biznesmena do Mozambiku, jednak na wysokości Libanu statek doznał uszkodzeń i zawitał do bejruckiego portu. Nieoficjalnie pojawia się wiele spekulacji na temat udziału Hezbollahu w całej sprawie (W mediach pojawiają się wypowiedzi niemieckiego eksperta od terroryzmu, który mówi, że w Niemczech również istniał magazyn saletry amonowej Hezbollahu).

Dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, przyjmuje się, że był to wypadek. Jednak 7 sierpnia miał zapaść wyrok w sprawie zabójstwa premiera Libanu Rafika al-Hariri’ego, którego dokonał właśnie Hezbollah. Nie można wykluczyć ewentualności, że rzeczywiście doszło do wypadku, ale podczas przygotowywania zamachu.

W wyniku wybuchu śmierć poniosło 157 osób (liczba nie jest ostateczna), a ponad 5000 odniosło rany. Ok. 300 tys. mieszkańców Bejrutu straciło swoje domy. Zniszczeniu uległy trzy duże szpitale, które odgrywały niebagatelną rolę w walce z COVID-19. W porcie znajdował się także spichlerz zawierający znaczną część krajowych zapasów żywności.

Koronawirus w Polsce

Wzrasta liczba nowych zakażeń koronawirusem w Polsce. W czwartek dzienna liczba zakażeń po raz pierwszy od początku pandemii przekroczyła 700 (dokładnie 726), a już w piątek wyniosła 809. W związku z tym wprowadzone zostały obostrzenia w 19 powiatach, w których ilość zakażeń wyniosła powyżej 12 na 10 tys. mieszkańców (powiaty czerwone) oraz 6-12 na 10 tys. mieszkańców (powiaty żółte).

Choć sytuacja pandemiczna ulega pogorszeniu, MEN ogłosił już, że 1 września dzieci pójdą do szkoły. Zrobił to wbrew swoim wcześniejszym zapowiedziom, że decyzja zostanie podjęta na dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego, przy uwzględnieniu sytuacji pandemicznej.

Metale szlachetne

W związku z wybuchem w Bejrucie ceny wielu surowców, w tym złota i srebra poszły w górę. Miało to zapewne związek z gwałtownym wzrostem niepokoju, połączonym z brakiem informacji o tym, co rzeczywiście dzieje się w stolicy Libanu. Podczas konferencji prasowej Donald Trump powiedział, że rozmawiał z generałami, i że ich zdaniem był to atak. Prawdopodobnie mogło to wywołać krótkotrwałą panikę wśród inwestorów, jednak pomimo faktu, że z czasem sytuacja zaczęła się nieco rozjaśniać, ceny złota i srebra kontynuowały wzrosty.

Złoto z poziomu 1 975 USD skoczyło z wtorku na środę w okolice 2 030, a w kolejnych dniach otarło się o 2 070 USD. Był to przełomowy moment, ponieważ cena tego metalu po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 2 000 USD.

Równie gwałtownie ożywiło się srebro, które do wtorku meandrowało w zakresie 24-24,5 dolarów, po wybuchu skoczyło do 26 dolarów, a pod koniec tygodnia otarło się nawet o 29,5 USD.

Pomimo historycznych maksimów inwestorzy nie tracą zainteresowania metalami. Istnieje wiele fundamentów przemawiających za tym, że ceny złota i srebra nie przestaną zbyt szybko rosnąć. Wręcz przeciwnie – szykujemy się do kolejnej batalii z COVID-19, która może być łatwiejsza z uwagi na dotychczasowe doświadczenia, ale równie dobrze może być trudniejsza przez fakt, że gospodarki są już bardzo mocno osłabione, i zwyczajnie nie będzie nikogo stać na kolejny lockdown.

Michał Tekliński