Ucz się całe życie

Wiedza o finansach wyniesiona ze szkoły jest w najlepszym razie niepełna. W wielu domach rodzinnych pieniądze są tematem tabu. W tej sytuacji każdy z nas musi się dokształcać na własną rękę. Na szczęście z pomocą przychodzą nam kursy internetowe.

Czytaj także: Kryzys zaufania na polskim rynku kapitałowym

Gdzie szukać internetowych kursów o finansach osobistych? I dlaczego bierzemy pod uwagę tylko internetowe? Po prostu w Internecie jest łatwiej, szybciej i taniej. Nie trzeba szukać odpowiedniego terminu oraz miejsca, a lekcje możemy przyswajać w odpowiednim dla siebie tempie i w wygodnym fotelu w domu.

Wadą internetowych kursów jest trudność w ich weryfikacji. Dla hasła „kursy finanse osobiste” Google wyrzuca 578 tysięcy wyników, a przy angielskim „personal finance course” to już 11,6 milionów wyników. Trudno dotrzeć zwłaszcza do ambitnych kursów po polsku, bo brak nam wartościowych agregatów kursów, które znajdziemy w Internecie anglojęzycznym (wrócimy do nich). W naszym kraju wciąż popularniejszą formą są szkolenia „stacjonarne” i tu warto zwrócić uwagę na szkolenia inwestycyjne organizowane lub firmowane przez Giełdę Papierów Wartościowych i/lub Stowarzyszenie Inwestorów Instytucjonalnych.

Czytaj także: Jak nauczyć dzieci oszczędzania pieniędzy?

Kiedy znajdziesz interesujący kurs, weź pod uwagę następujące rzeczy:

  • Kto jest autorem tego kursu? Nawet jeśli nie znasz danej osoby lub organizacji, łatwo będzie zweryfikować wiarygodność. Po prostu wpisz nazwę lub nazwisko w Google i zobacz, w jakim kontekście się pojawia. Czy jest obserwowany w social media? Jaka jest merytoryczna wartość darmowych treści, które mają nas zachęcić do zakupu płatnego produktu?
  • Jaka jest tematyka kursu? Upewnij się, że spożytkujesz swój czas i pieniądze na praktyczną wiedzę. Niestety, wiele dostępnych kursów to kosztujące kilkadziesiąt złotych poradniki z pseudowiedzą z zakresu rozwoju osobistego, z których dowiesz się, że aby być bogatym, należy wcześnie wstawać, czytać książki i uprawiać sport.
  • Ile kosztuje kurs? Za wiedzę trzeba płacić. Jeśli nie zapłacisz twardą walutą, to ceną będą twoje dane osobowe (i późniejsze oferty handlowe) albo cały kurs może służyć nakłonieniu cię do inwestowania za pośrednictwem konkretnego brokera. Zdarzają się również darmowe kursy dzięki sponsorom. Wszystkie te przypadki mogą być wartościowe merytorycznie, ale musisz wiedzieć, skąd się wzięła cena. Pamiętaj również, że nie wszystko złoto, co się świeci – nie każdy drogi kurs wart jest takich pieniędzy. Czy jakichkolwiek pieniędzy.
  • Kiedy powstał kurs? Pewne rzeczy w finansach osobistych pozostają niezmienne od stuleci, inne informacje dezaktualizują się z roku na rok. Im starszy kurs, tym więcej nieaktualnych wiadomości będzie wymagało weryfikacji, zwłaszcza jeśli tematyką kursu są rynki finansowe.

Warte polecenia kursy po polsku

1. POKONAJ SWOJE DŁUGI

Autor: Michał Szafrański

Cena: darmowy (sponsor)

Michała Szafrańskiego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To numer jeden wśród krajowych autorytetów w dziedzinie finansów osobistych. Kurs Pokonaj swoje długi jest przeznaczony dla osób, które są pod kreską. Przez pięć tygodni Szafrański krok po kroku przeprowadza przez reorganizację domowych finansów w celu jak najszybszego pozbycia się wszystkich debetów. Jeśli masz długi inne niż kredyt hipoteczny, to od tego kursu musisz bezwzględnie zacząć. Szkolenie jest darmowe, bo za jego produkcję zapłacił sponsor, MasterCard. Nie ma tu jednak nachalnego reklamowania ani wciskania produktów tej firmy.

Link do kursu: https://pokonajswojedlugi.pl/

2. BUDŻET DOMOWY W TYDZIEŃ

Autor: Michał Szafrański

Cena: 197 zł (w pakiecie z książką „Finansowy Ninja”)

Drugi kurs Szafrańskiego. A właściwie pierwszy, bo był to pierwszy płatny produkt, jaki autor oferował na swoim blogu. Kurs od tego czasu został zaktualizowany i kilkukrotnie był sprzedawany w specjalnych akcjach. Obecnie nie można go kupić oddzielnie, a jedynie w pakiecie z książką „Finansowy Ninja”, która sama w sobie jest świetnym przewodnikiem po finansach osobistych, choć papierowym. W przewidywalnej przyszłości nie będzie można nabyć samego kursu.

Link do kursu: https://budzetdomowywtydzien.pl

3. ELEMENTARZ INWESTORA

Autorzy: Zbyszek Papiński i Michał Szafrański

Cena: darmowy (sponsorzy)

Cykl artykułów edukacyjnych nie jest może klasycznym kursem, ale taką właśnie ma strukturę. To seria, przygotowana przed dwóch renomowanych blogerów, bardzo dokładnie omawia różne formy inwestowania. Dużym plusem są realne portfele, w które obaj autorzy zainwestowali pieniądze i których wyniki przedstawiają czytelnikom. Minusem jest wiek kursu – powstawał w latach 2013-2015, czyli w nieco innej sytuacji rynkowej. Jednak wiele informacji jest ponadczasowych.

Link do kursu: https://jakoszczedzacpieniadze.pl/elementarz-inwestora

4. BAZA WIEDZY HUMANISTY NA GIEŁDZIE – ALL IN ONE PACK

Autor: Radosław Chodkowski

Cena: 250 zł

To seria webinarów poświęconych głównie inwestowaniu na szeroko rozumianej giełdzie – sporo wiedzy dla bardziej zaawansowanych inwestorów. Autor jest inwestorem giełdowym ze sporym doświadczenie, a także cenionym blogerem. W ramach platformy można kupować dostęp do poszczególnych tematów za nieco niższą cenę, jeśli jednak będziesz chciał przyswoić całość, wówczas zakup hurtowy będzie najbardziej opłacalny. Część materiałów jest nieco starszych (2015), ale większość jest na tyle uniwersalna, że nie traci swojej aktualności.

Link do kursu: http://wiedza.humanistanagieldzie.pl/sklep/all-in-one-pack-2016/

5. KURSY DOMÓW MAKLERSKICH

Autorzy: pracownicy polskich domów maklerskich

Cena: darmowe

Większość polskich biur maklerskich udostępnia na swoich stronach internetowych kursy inwestowania. Często są to bardzo mocne merytorycznie materiały, ale podchodź do nich z dużą ostrożnością. Podstawowym celem tych kursów jest zachęcenie klienta do jak najczęstszych transakcji na ryzykownych rynkach, bo to daje najwyższe prowizje biurom maklerskim. Będzie tam więc dużo o day tradingu, analizie technicznej (która lepiej nadaje się do spekulacji niż analiza fundamentalna) oraz o tym jak „łatwo” przewidzieć zmiany kursów giełdowych. Jeśli nie zapomnisz o krytycznym podejściu, można korzystać z wiedzy do woli.

Ja osobiście polecam kurs DM BOŚ, który nie jest zbyt efektowny i ma swoje lata, ale świetnie tłumaczy skomplikowane podstawy. Wartym uwagi jest także udostępniony w wakacje 2017 kurs DM mBanku, złożony z serii ładnych filmów edukacyjnych.

Najlepsze platformy z kursami po angielsku

E-learning na zachodzie to rozwinięty przemysł, więc zorganizowane jest to zupełnie inaczej niż w Polsce. Znajdziemy tam setki agregatów kursów z różnych dziedzin i działających na różnych zasadach. Poniżej kilka tych o najlepszej renomie.

1. UDEMY.COM

Cena: od 35 zł

Udemy można porównać do Ubera w świecie kursów internetowych. To platforma, która łączy potencjalnych uczniów z osobami, które tworzą szkolenia. Każdy kurs należy zakupić osobno, ale nie każdy warto. W kategorii „finanse osobiste” znajdziemy ponad 300 kursów, niestety żadnego po polsku. W ocenie pomogą nam opinie innych użytkowników, czyli system znany świetnie z innych tego typu serwisów.
Co ciekawe, Udemy ma polską wersję językową i przyjmuje płatności w złotówkach. Posiada również aplikacje mobilne, w których można płacić za pośrednictwem App Store i Google Play.

2. OPENLEARN (OPEN.EDU/OPENLEARN)

Cena: darmowe

OpenLearn to serwis, który ma dawać darmowy dostęp do materiałów Open University, największej brytyjskiej uczelni korespondencyjnej złożonej w latach 90-tych m.in. przez BBC. Oferuje szerokie spektrum materiałów na różnym poziomie zaawansowania, od „Zarządzanie moimi pieniędzmi” po „Dywersyfikacja aktywów w portfelu inwestycyjnym”.

3. COURSERA.ORG

Cena: zróżnicowane

Coursera to serwis udostępniający kursy czołowych światowych uniwersytetów, w tym Stanforda, Duke czy Uniwersytetu Michigan. Część kursów jest płatna, część darmowa. Ponieważ są to kursy akademickie, w kwestii finansów osobistych znajdziemy tylko szkolenia dotyczące rynków finansowych.

4. EDX.ORG

Cena: darmowe

EdX to darmowa alternatywa dla Coursery, choć można raczej mówić o mocnej konkurencji. Wśród uczelni zaangażowanych w projekt są m.in. MIT, Harvard oraz Sorbona. Niestety, wady kursu są podobne jak w przypadku Coursery – finanse osobiste nie są zbyt częstym polem zainteresowań naukowców

Czytaj także: Afera KNF. Czy nasze pieniądze są bezpieczne w banku?

Photo by Joanna Kosinska on Unsplash

Krzysztof Krzemień