Urlop ojcowski i tacierzyński. Czym się różnią i ile trwają?

Blisko 200 tys. mężczyzn zdecydowało się w ubiegłym roku skorzystać z możliwości opiekowania się własnym dzieckiem, biorąc urlop ojcowski i tacierzyński. Obie te formy opieki często są mylone i niekiedy świeżo upieczony tata nie wie, że to dwa różne urlopy, które mu przysługują.

Ojcowie mają prawo do dwóch tygodni płatnego urlopu ojcowskiego, którego nie mogą "oddać" mamie dziecka. To pozwala młodym rodzicom być razem tuż po porodzie i wspólnie opiekować się maluchem w pierwszych dniach jego życia.

Mężczyźni mogą z urlopu ojcowskiego skorzystać w ciągu 24 miesięcy od urodzenia dziecka (w 2016 roku wydłużono ten okres z 12 do 24 miesięcy). Tata może przejść na urlop w tym samym czasie, gdy mama dziecka przebywa na macierzyńskim, lub później - do czasu, kiedy dziecko nie ukończy drugiego roku życia. Urlop ojcowski można podzielić na dwie części i skorzystać z nich w dowolnym momencie.

Wniosek o urlop należy złożyć u pracodawcy najpóźniej siedem dni przed jego rozpoczęciem. Podczas urlopu ojcowskiego tata otrzymuje 100 proc. średniej pensji z ostatnich 12 miesięcy, jednak niewykorzystany w odpowiednim momencie – przepada.

Czytaj także: Zabezpiecz przyszłość swojego dziecka

Czym różni się urlop ojcowski od tacierzyńskiego?

- Urlop ojcowski zawsze wynosi dwa tygodnie i jest udzielany niezależnie od urlopu tacierzyńskiego. Z kolei urlop tacierzyński jest to część urlopu macierzyńskiego niewykorzystana przez matkę dziecka, którą przejmuje ojciec – wyjaśnia Iwona Kowalska, regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku.

Przedstawiciele ZUS-u tłumaczą, że urlop tacierzyński tak naprawdę nie ma uregulowanego wymiaru. Jego długość zależy od tego, w jakim wymiarze matka dziecka wykorzysta urlop macierzyński. Co ważne, kobieta nie może zrzec się urlopu wcześniej niż 14 tygodni po porodzie.

- Mama dziecka, po wykorzystaniu zasiłku macierzyńskiego przez 14 tygodni po porodzie, może wrócić do pracy. W takim przypadku pozostałą część okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego wykorzystuje świeżo ubezpieczony ojciec dziecka. Jeśli mama wykorzysta urlop w pełnym wymiarze, to ojciec dziecka nie dostanie go w ogóle. Ta zasada ma również zastosowanie w przypadku adopcji dziecka – dodaje Iwona Kowalska.

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Ile trwa urlop macierzyński?

Wymiar urlopu macierzyńskiego to: 20 tygodni (140 dni) - w przypadku urodzenia jednego dziecka, 31 tygodni (217 dni) - w przypadku urodzenia dwojga dzieci, 33 tygodni (231 dni) - w przypadku urodzenia trojga dzieci, 35 tygodni (245 dni) - w przypadku urodzenia czworga dzieci oraz 37 tygodni (259 dni) - w przypadku urodzenia pięciorga i więcej dzieci.

Może się zdarzyć, że mama dziecka zachoruje i nie może opiekować się swoją pociechą. Wtedy ma prawo przerwać pobieranie zasiłku macierzyńskiego po wykorzystaniu przez nią zasiłku w wymiarze ośmiu tygodni po porodzie, jeżeli o zasiłek wystąpi ojciec dziecka. Ma on prawo do części zasiłku macierzyńskiego odpowiadającej okresowi choroby matki.

- Trzeba jednak pamiętać, że łączny wymiar zasiłku macierzyńskiego wykorzystanego przez ubezpieczoną matkę dziecka i ubezpieczonego ojca dziecka nie może jednak przekraczać wymiaru określonego przepisami kodeksu pracy, czyli np. 20 tygodni w przypadku jednego dziecka czy 31 tygodni w przypadku dwojga dzieci – przestrzega Iwona Kowalska.

Zarówno urlop tacierzyński, jak i urlop ojcowski przysługują osobie zgłoszonej do ubezpieczenia chorobowego - nie ma znaczenia, czy podlega się mu obowiązkowo, czy dobrowolnie. Oznacza to, że skorzystać może z niego nie tylko pracownik, lecz także zleceniobiorca, a nawet osoba prowadząca własną działalność gospodarczą.

Czytaj także: Czy młodzi ludzie powinni oszczędzać? Top 7 mitów

Jaki wniosek musi złożyć ojciec?

Ojciec powinien złożyć odpis skrócony aktu urodzenia dziecka. Do ustalenia prawa do zasiłku i jego wypłaty może być przyjęta kopia tego dokumentu potwierdzona za zgodność z oryginałem przez płatnika składek albo ZUS.

Trzeba też złożyć zaświadczenie płatnika zasiłku o okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego przez ubezpieczoną matkę dziecka, o okresie przysługującego jej zasiłku macierzyńskiego oraz o stawce procentowej, w jakiej zasiłek macierzyński przysługiwał ubezpieczonej matce dziecka. Musi ono zawierać imię, nazwisko i numer PESEL ubezpieczonej matki dziecka albo serię i numer dokumentu stwierdzającego tożsamość, jeżeli nie nadano numeru PESEL.

Przedstawiciele ZUS-u przypominają, że od 14 sierpnia 2015 roku obowiązują nowe przepisy, korzystniejsze dla ojca dziecka.

- Tak więc, w razie śmierci matki dziecka lub porzucenia dziecka przez matkę, która nie podlegała ubezpieczeniu chorobowemu, prawo do zasiłku macierzyńskiego przysługuje ubezpieczonemu ojcu dziecka lub innemu ubezpieczonemu członkowi najbliższej rodziny. Ubezpieczony ojciec dziecka lub inny ubezpieczony członek najbliższej rodziny ma prawo do zasiłku macierzyńskiego za pozostały okres przypadający po dniu śmierci matki dziecka lub po dniu porzucenia dziecka do końca okresu, w którym matka podlegająca ubezpieczeniu byłaby uprawniona do zasiłku - tłumaczą.

Jak dodają, trzeba wiedzieć, że prawo do zasiłku przysługuje pod warunkiem przerwania zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej, w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

fot. Steven Van Loy on Unsplash

Inwestycje od A do Z - POBIERZ PDF
Tomasz Matejuk