W Anglii już drukują

Bank Anglii zdecydował się na wprowadzenie mechanizmu luzowania ilościowego (QE) czyli mówiąc wprost dodruk pieniądza. W mniejszym stopniu politykę monetarną luzują też Ludowy Bank Chin i Europejski Bank Centralny. Złoto zareagowało wzrostem cen.

 

Informacje o uruchomieniu drukarek w Banku Anglii spowodowały pewne ożywienie na rynku żółtego kruszcu. Luzowanie ilościowe na wyspach sprowadzi się do wykupu obligacji na kwotę 50 miliardów euro. Wydatki pokryje wygenerowanie gotówki bez pokrycia czyli coś co znamy już doskonale. Banki centralne wciąż przekonują, że to najlepsza z metod na „ożywianie gospodarki”. Jednocześnie nie przeszkadza im to powiększać rezerw w złocie zupełnie jakby nie wierzyły w skuteczność swoich własnych pomysłów. Chyba, że jest w tym szaleństwie jakaś metoda.

Politykę pieniężną zluzowały też Chiny i Europejski Bank Centralny. W tych przypadkach skończyło się na obniżce stóp procentowych. Można przypuszczać, że inwestorzy lokujący środki w żółtym kruszcu liczyli na dalej idące zmiany w polityce. Złoto po skoku w okolice 1625 USD za uncję zanotowało spadek do poziomu 1605 USD za uncję.

Goldenmark