Wartość czasu

Oszczędzanie jest istotnym elementem sztuki racjonalnego planowania przyszłości. Czas jest sprzymierzeńcem oszczędzających a nie sprzyja tym, którzy zwlekają z gromadzeniem kapitału na przyszłość.

 

Na całym świecie zorganizowane systemy emerytalne borykają się z problemami wypłacalności. Ludzie martwią się, kto będzie pracować na ich emerytury. Przewidywania co do wysokości przyszłej emerytury w naszym kraju budzą niepokój.

Problem jest złożony i jeżeli do tej pory nie został rozwiązany to zapewne pozostanie tak przez czas niewiadomy. Zamiast więc tracić czas i energię na narzekanie, warto zastanowić się czy nie jesteśmy w stanie sami sobie poprawić warunków, w jakich będziemy żyć po zakończeniu pracy.

Jeśli zatroszczymy się o zgromadzenie odpowiednich oszczędności to na emeryturę możemy przejść bez obawy, że braknie pieniędzy godne życie. Warunkiem jest rozpoczęcie oszczędzania odpowiednio wcześnie, a najlepiej z chwilą rozpoczęcia aktywności zawodowej, np. w wieku 27 lat, kiedy mamy przed sobą 40 lat aktywności zawodowej.

Goldenmark

 

Nie ma bardziej skutecznego sposobu oszczędzania niż systematyczne odkładanie określonych kwot. Nawet niewielkie kwoty systematycznie gromadzone latami po skapitalizowaniu mogą złożyć się na pokaźną sumę. A to wszystko dzięki procentowi składanemu, którego siłę pokazał Albert Einstein.

Im wcześniej rozpoczniemy oszczędzanie, tym saldo końcowe będzie większe. Rozważny trzy przypadki. W pierwszym zakładamy, że będąc w wieku 27 lat postanowiliśmy przez okres 40 lat odkładać co miesiąc kwotę 200 zł na lokacie oprocentowanej na poziomie 4%.

Po przeprowadzeniu kalkulacji okaże się, że po upływie czterdziestoletniego okresu systematycznego oszczędzania, na naszym koncie będzie znajdować się kwota 236 tys. zł. W tym okresie ulokowaliśmy kwotę 96 tys. zł. Należy zdawać sobie sprawę, że po 40 latach siła nabywcza pieniędzy na koncie bankowym nie będzie taka sama jak obecnie. Jednak aby zachować ich realną wartość należałoby powiększać wpłaty o wskaźnik inflacji.

Kto jednak będzie odwlekać z oszczędzaniem ten dużo straci. W drugim przypadku oszczędzanie rozpoczniemy 5 lat później. Okaże się wtedy, że po 35 latach oszczędzania, po ulokowaniu razem 84 tys. zł, będziemy dysponować kwotą 183 tys. zł. To znacznie mniej niż w pierwszym przypadku. Jak widać, zwłoka nie popłaca.

Rozważmy trzeci przypadek, kiedy nie zwlekamy z rozpoczęciem oszczędzania lecz trwa ono tak długo, jak w drugim przypadku, czyli 35 lat. Oznacza to, że przez ostatnie 5 lat nie będziemy wpłacać na konto żadnych rat a pieniądze będą znajdować się przez ten okres na oprocentowanym rachunku.

Jaki będzie stan konta, kiedy osiągniemy wiek 67 lat? W tym przypadku do kwoty 183 tys. zł należy dopisać odsetki za okres 5 lat. Wyniosą one ok. 39,5 tys. zł. W efekcie saldo końcowe po 40 latach przekroczy poziom 222 tys. zł. Jest to niewiele mniej niż w pierwszym przypadku.

Porównując drugi i trzeci przypadek otrzymaliśmy różne wyniki, chociaż de facto wpłacone kwoty i czas oszczędzania są takie same.
Potwierdza się więc teza, że kluczowy dla efektu wieloletniej inwestycji jest, oprócz systematyczności, moment jej rozpoczęcia.

Można oszczędzać nie tylko w pieniądzach lecz w innych aktywach, np. złocie lub srebrze, kupując systematycznie niewielkie ilości kruszcu, które razem po kilkudziesięciu latach będą uosabiały wielką wartość.

Powyższe rozważania dowodzą, że czas to nasze najcenniejsze aktywo i nie można go tracić. Odkładanie decyzji o oszczędzaniu jest błędem nie do naprawienia, bowiem straconego czasu nigdy nie odzyskamy, co zaważy na jakości naszego życia w przyszłości.

fot. pixabay.com

Jan Mazurek