Przejdź do treści

Wydobycie złota w RPA mało opłacalne

Jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku Republika Południowej Afryki była potentatem w wydobyciu złota. Obecnie większość kopalni boryka się z problemami finansowymi. Powodem kłopotów znaczna obniżka cen złota ale też rosnące koszty, w tym wymagania płacowe pracowników – informuje Reuters.

Coraz niższa cena złota i rosnące koszty uderzają w przemysł, który był fundamentem największej afrykańskiej gospodarki. W ostatnich dekadach wydobycie złota w RPA powoli zamiera ze względu na zmniejszające się zasoby rud oraz zwiększającą się głębokość wydobycia, która wynosi już 4 km – najwięcej na świecie.

Według Rogera Baxtera, głównego ekonomisty Południowoafrykańskiej Izby Górniczej, w czwartym kwartale 2012 r. cena złota wynosiła średnio 509 000 randów za kg, ale w pierwszej  połowie bieżącego roku spadła poniżej 400 000 randów za kg. To gwałtowne załamanie ceny… było największym spadkiem, jaki miał miejsce od lat 20. ubiegłego wieku… Szacujemy, że przy cenie 400 000 randów za kg, ok. 60 procent tej branży notuje straty – powiedział R. Baxter.

W 2008 i 2009 r., kiedy cena złota wynosiła 1 000 dolarów za uncję, południowoafrykańskie kopalnie złota notowały pokaźne zyski, ale od tego czasu znacznie wzrosły koszty. Dla przykładu w czwartym kwartale 2009 r. koszty gotówkowe AngloGold Ashanti wynosiły 575 USD/oz, a w tym samym okresie ubiegłego roku były już dwa razy większe (1 166 USD/oz). Najnowsze szacunki wskazują, że koszt wydobycia jednej uncji złota wynosi od 1250 do 1500 dolarów.

Najwięksi producenci złota w RPA należą do najmniej rentownych na świecie firm w branży. Według Thomson Reuters StarMine, dla firmy Harmony Gold, która 90 procent złota wydobywa w RPA, zysk przed opodatkowaniem jest mniejszy niż 10 procent przychodów ze sprzedaży. Natomiast dla Gold Fields i AngloGold, które większość złota wydobywają poza RPA, zysk przed opodatkowaniem stanowi odpowiednio 19 i 15 procent przychodów ze sprzedaży. To jednak jeszcze niewiele w porównaniu z kanadyjską Kinross Gold Corp, której zysk przed opodatkowaniem stanowi 28 procent przychodów ze sprzedaży oraz rosyjską Polyus Gold, której zysk przed opodatkowaniem stanowi 44 procent przychodów ze sprzedaży.

Nie wróży to dobrze dla przemysłu kraju, który w latach 70., w czasach swojej świetności, zapewniał 79 procent światowej produkcji. Johannesburg był wtedy nazywany „miastem złota”. W 2012 r. Thomson Reuters GFMS sklasyfikował RPA na szóstym miejscu w światowej produkcji. RPA wyprodukowała wtedy 177,8 ton złota, co stanowiło 6 procent globalnego wydobycia. Pod tym względem był to najgorszy rok od 1905 r.

Od 1990 r. branża zmniejszyła się o 340 tys. miejsc pracy, czyli o ponad dwie trzecie. Pracownicy obawiają się o dalsze zwolnienia, a w lipcu mają odbyć się trudne rozmowy płacowe. Dalsze zwolnienia są nieuniknione, co wiąże się ze spadającymi cenami surowców, ale długotrwała niestabilność zatrudnienia może dodatkowo działać na niekorzyść tego sektora – uważa politolog Nic Borain.

To duży problem dla rządzącego Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) przed przyszłorocznymi wyborami. Chce on zażegnać dalsze konflikty po tym, jak w ubiegłym roku podczas dzikich strajków i walki o wpływy zginęło ponad 50 osób. Nie sprzyja temu narastający spór pomiędzy Association of Mineworkers and Construction Union (AMCU) a National Union of Mineworkers (NUM), głównym sojusznikiem ANC. Ostatnie próby zażegnania sporu między tymi związkami zawodowymi nie przyniosły pożądanych rezultatów.

Według danych rządowych, nawet podczas trwającego w ostatniej dekadzie rynku byka południowoafrykańscy producenci zmniejszali zatrudnienie. Liczba pracujących przy wydobyciu górników spadła z 500 tys. w 1990 r. do 142 tys. w 2012 r. Większość z nich nie potrafi czytać i będzie miało problemy ze znalezieniem pracy w spowalniającej gospodarce przy 25-procentowym bezrobociu.

RPA jest wciąż największym producentem platyny, ale jej wydobycie również spada. Czołowy światowy producent, Anglo American Platinum (AMS) chce zlikwidować 6 tys. miejsc pracy, by przywrócić rentowność. Niecały tydzień po nieudanej próbie porozumienia między związkami zawodowymi 11 procent pracowników AMS rozpoczęło strajk.

Od kilku lat w RPA producenci złota przyznawali ponadprzeciętne podwyżki wynagrodzenia. Jednak to wciąż niewiele dla najmniej zarabiających, którzy mają przeciętnie 8 osób na utrzymaniu. W obecnej rundzie rozmów NUM domaga się 60-procentowej (10 razy większej niż stopa inflacji) podwyżki dla początkujących pracowników, natomiast AMCU żąda 150-procentowego wzrostu wynagrodzenia. Obecnie początkujący pracownicy zarabiają 5 000 randów (487 dolarów) miesięcznie.

Dopóki rozmowy nie dojdą do poziomu, który odzwierciedla rzeczywistość bilansową, ani firmy ani pracownicy nie uratują przemysłu, który chwieje się z powodu malejących cen i rosnących kosztów.