Lubisz wyprzedaże? Dzięki tym trikom nie wydasz fortuny

Posezonowe obniżki przyciągają klientów jak magnes. W trakcie promocji łatwo jednak o nieracjonalne wydatki, dlatego wcześniej lepiej dobrze przemyśleć zakupy. Uchroni to twoje finanse przed zbyt dużym wstrząsem. Sprawdź, jak nie stracić głowy na wyprzedażach i nie zacząć 2018 roku z dziurą w domowym budżecie.

O tym, że Polacy pokochali wyprzedaże, informowaliśmy całkiem niedawno. Przypomnijmy, zgodnie z danymi KPMG, prawie co trzeci badany, w ramach poświątecznych i noworocznych wyprzedaży, zamierza wydać ponad 300 złotych, a prawie co piąty - od 200 do 300 złotych.

fot. KPMG

Największym zainteresowaniem podczas promocji i wyprzedaży cieszą się wśród Polaków niezmiennie buty, odzież, kosmetyki oraz elektronika i AGD. W pierwszych trzech kategoriach zakupów dokonują przede wszystkim kobiety. Elektronikę i AGD najczęściej kupują mężczyźni (71 proc. wobec 45 proc. kobiet).

Na wyprzedaże chodzimy nie tylko do sklepów stacjonarnych - coraz chętniej robimy bowiem zakupy w sieci. Rosną też rachunki za zakupy w internecie. Z badania ARC Rynek i Opinia wynika, że ponad 30 proc. realizowanych zamówień przez e-sklepy opiewa na wartość 201-500 złotych. Z kolei 24 proc. e-zakupów mieści się w przedziale 101-200 złotych, a 20 proc. rachunków wynosi od 51 do 100 złotych.

Wyprzedaże: jak nie wydać za dużo?

Kupując na wyprzedażach, warto kierować się kilkoma prostymi zasadami, dzięki którym wydasz mniej. Przede wszystkim najpierw dobrze jest przyjrzeć się domowym finansom i sprawdzić, jak wygląda stan konta po świętach oraz czy w ogóle możesz pozwolić sobie na dodatkowe wydatki.

- Jeśli planujemy zakupy na wyprzedażach, wcześniej określmy, jaką sumę możemy na nie przeznaczyć, a później konsekwentnie pilnujmy, by nie przekroczyć zaplanowanej kwoty. Dobrze jest także wcześniej wypłacić gotówkę, co pomoże w lepszym kontrolowaniu finansów. Taka strategia pozwoli uniknąć problemu ze zbyt dużymi, impulsywnymi wydatkami – tłumaczy Leszek Zięba, ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego, mFinanse.

Jeszcze skuteczniejszym sposobem może być robienie zakupów dopiero po kilku dniach od wybrania rzeczy na wyprzedażach.

- Być może po dokładnym przemyśleniu okaże się, że cena nowych ubrań lub sprzętu elektronicznego nie jest tak korzystna, jak na początku myśleliśmy, a ostatecznie nowa rzecz wcale nie jest nam potrzebna - dodaje Zięba.

Uważaj na kredyty

Zakupy na wyprzedażach najczęściej dotyczą produktów, które nie są częścią stałych wydatków. Dlatego - jak tłumaczą eksperci - najlepiej finansować je z oszczędności lub bieżących środków. Jeśli jednak nie posiadasz takich funduszy, a zależy ci na skorzystaniu z promocji, możesz rozważyć zaciągnięcie kredytu konsumenckiego.

- Wcześniej warto przeanalizować całkowite koszty pożyczki i zastanowić się, czy raty nie będą zbyt wysokie i czy nie uniemożliwią np. regulowania przez nas stałych wydatków. Pamiętajmy także o tym, że koszty takiego zobowiązania mogą znacznie różnić się w zależności od oferty, zwróćmy więc uwagę nie tylko na oprocentowanie, ale także prowizję, marżę, czy RRSO. Ważne, by nie podejmować decyzji o zakupach na kredyt pod wpływem emocji. Raty trzeba będzie bowiem spłacać przez kilka miesięcy, a nawet lat - radzi Mariusz Wypchlak, ZFPF, Alex T. Great.

Zanim zdecydujesz się na jakąś konkretny produkt, pamiętaj też o porównaniu dostępnych ofert, najlepiej z konkurencyjnych banków. Czasem lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z karty kredytowej pod warunkiem, że spłacisz zobowiązanie w okresie bezodsetkowym.

- Jeśli wiemy, że nie będzie to możliwe, lepiej zostawić kartę w domu i płacić gotówką – dodaje Wypchlak.

Pamiętaj: nie zawsze zwrócisz towar

Jak zaznaczają eksperci, zakupy powinny być dobrze przemyślane również dlatego, że zwroty nie zawsze są możliwe, jeśli po czasie zmienisz zdanie i zechcesz oddać kupione rzeczy.

Zgodnie z polskim prawem, punkty stacjonarne nie mają obowiązku przyjmowania zwrotów. To zależy od ich polityki i regulaminu. Inaczej jest w przypadku sklepów internetowych, w których można odstąpić od umowy w ciągu 14 dni od zakupu i w tym terminie bezpłatnie zwrócić kupiony produkt - tłumaczy Leszek Zięba.

Bez względu na miejsce zakupu, każdy konsument ma natomiast możliwość reklamowania wadliwych produktów.

- Dotyczy to także rzeczy kupionych na wyprzedażach, ponieważ je również obejmuje rękojmia do 2 lat od momentu nabycia. Co ważne, konsument ma prawo do złożenia żądania wynikającego z rękojmi nawet rok od momentu zauważenia wady. Jeśli więc usterka zostanie wykryta po 23 miesiącach użytkowania np. sprzętu elektronicznego, to czas na złożenie żądań wynosi kolejnych 12 miesięcy - dodaje Leszek Zięba.

fot. gonghuimin468, pixabay.com, CC0

Tomasz Matejuk