Wzrost inflacji w styczniu

Grudniowy odczyt inflacji CPI stanowił zaskoczenie 2,4 proc. r/r., a więc poniżej oczekiwań. W styczniu wstępne dane GUS wskazują, że ceny rosły w tempie 2,7 proc. r/r. A więc powyżej oczekiwań. A więc kolejne zaskoczenie.

Analitycy i ekonomiści są w tej kwestii względnie zgodni: inflacja w 2021 r. będzie mniej lub więcej, ale raczej powyżej celu inflacyjnego, który wynosi 2,5 proc. Zgadzają się także co do tego, że Rada Polityki Pieniężnej raczej nie będzie reagowała, tak jak nie reagowała już w przeszłości (np. na początku 2020 roku). W ostatnim czasie pojawiły się wręcz spekulacje na temat tego, czy RPP nie obniży stóp procentowych, wchodząc tym samym na niebezpieczne terytorium ujemne.

Ceny poszły w górę od nowego roku w związku z szeregiem nowych opłat, takich jak podatek cukrowy (napoje bezalkoholowe +1,5 proc. m/m), podatek handlowy czy podatek od tzw. „małpek”. Wzrosły także koszty opłat regulowanych, koszty energii elektrycznej, najmu czy opłaty za usługi komunalne.

Analitycy Credit Agricole oczeuką, że inflacja w II kwartale roku zwiększy się do 2,8 proc. r/r i utrzyma się na tym poziomie do końca roku. Zdaniem prognostów z PKO BP w lutym i w marcu ceny wzrosną o 2,5 proc. r/r, ale w kolejnych miesiącach najprawdopodobniej inflacja znajdzie się powyżej celu. Najmniej optymistycznie widzą inflację ekonomiści ING Banku Śląskiego – ich zdaniem, po styczniowym odczycie, spodziewać się możemy inflacji CPI utrzymującej się na średnim poziomie 3,34 proc. r/r.