Gwałtowny wzrost liczby zawieszonych i likwidowanych działalności gospodarczych

Dla wielu przedsiębiorców, tarcza antykryzysowa okazała się niewystarczającym argumentem. Jak donosi Agencja Informacyjna Polska Presse, z uwagi na ograniczenia wynikające z pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, w marcu działalność gospodarczą zawiesiło lub zlikwidowało prawie 60 tys. przedsiębiorców.

Mysaver poleca:

Uchwalona przez Sejm tarcza antykryzysowa, zawiera m.in. pomoc o wartości 74,2 mld zł dla przedsiębiorców, taką jak bezzwrotne pożyczki dla firm, odroczenie składek na ZUS i zaliczek podatkowych czy automatyczne kredyty obrotowe. To także 30 mld na ochronę pracowników m.in. dopłaty do pensji, a także pomoc dla osób samozatrudnionych i pracujących na umowy zlecenia i dzieło.

O tym, że pomoc rządu może przyjść zbyt późno m.in. z powodu rozbudowanej biurokracji, ostrzega od pewnego czasu Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Prezes związku, Cezary Kaźmierczak, w rozmowie z Super Ekspressem mówi:

– Największą wadą tego pakietu jest biurokracja. No, niestety, okazuje się, że nadal mamy w Polsce system sowiecki. Mam wrażenie, że premier czy minister zgłaszają jakiś pomysł, ale do jego zapisów biorą się urzędnicy. Jeśli na niektóre decyzje trzeba czekać nawet 30 dni, to tym, co to pisali, chyba pomyliły się czasy. Mówimy o kryzysie, który już tu jest i liczą się godziny, a nie tygodnie.

Likwidacja i zawieszenie działalności gospodarczych przełoży się nie tylko na bezpośredni wzrost liczby osób bez pracy. To także brak wpływów do budżetu z tytułu podatku dochodowego czy VAT, a także brak wpływów do ZUS.

Pomimo przedstawionej w ostatnim czasie opinii szefa Polskiego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa, że bardziej opłacalne jest skorzystanie z tarczy antykryzysowej, niż zwalnianie pracowników, już teraz wiadomo, że spodziewać się możemy sporego wzrostu bezrobocia. Szacunki mówią o wzroście bezrobocia do końca roku do poziomu 9-10 proc., co oznacza, że bez pracy będzie ok. 1,4 mln Polaków.

Photo by Tim Mossholder on Unsplash