Zapłacimy za trzymanie pieniędzy na lokacie

W 2020 roku świat stanął na głowie. Obecnie trend ten trafia do bankowości. Oto bowiem, jak powołuje się na swoje źródła Rzeczpospolita, jeden z czołowych polskich banków zamierza wprowadzić opłaty za trzymanie pieniędzy na lokacie.

Oprocentowanie lokat bankowych jest pochodną referencyjnej stopy kredytowej. Od marca 2015 roku stopa referencyjna NBP znajdowała się na rekordowo niskim poziomie 1,5 proc. W 2020 roku, w wyniku działań podjętych w kierunku walki z gospodarczymi skutkami pandemii COVID-19, stopy procentowe zostały obniżone – w marcu do 1 proc., w kwietniu do 0,5 proc., a w maju do 0,1 proc.

Oprocentowanie lokat bankowych sukcesywnie spada od dłuższego czasu. Nawet przed pandemią nie zawsze pozwalało na osiągnięcie realnego zysku, który pozwoliłby uchronić pieniądze przed inflacją. Teraz jednak banki uciekają się do różnych sposobów, by poprawić swoją rentowność. Niektóre z nich już wprowadziły ujemne oprocentowanie dla lokat firmowych (rzędu 0,05-0,1 proc.), inne wycofały ofertę lokat dla klientów indywidualnych ze swojej oferty. Zdaniem Rzeczpospolitej, wkrótce zobaczymy w Polsce pierwsze, ujemnie oprocentowane lokaty dla klientów indywidualnych, choć nie wiadomo jeszcze, jaki ostateczny kształt przybierze ta oferta i czy będzie dotyczyła wszystkich klientów.

Nie jest to zupełna nowość. W listopadzie 2019, a więc jeszcze przed pandemią, pisaliśmy o tym, że Volksbank Raiffeisenbank wprowadził w Niemczech ujemne oprocentowanie wszystkich lokat, co również spowodowane było luźniejszą polityką pieniężną Europejskiego Banku Centralnego. Patrząc na to, że historycznie stopy procentowe NBP, FED czy EBC są coraz niższe, można przypuszczać, że jest to pewien długoterminowy trend.

Z danych NBP wynika, że Polacy wycofali z depozytów 93 mld złotych. Jest to prawie jedna trzecia gotówki, jaką trzymaliśmy w bankach na początku 2020 roku. Tak znaczącego odpływu pieniędzy z banków nie obserwowaliśmy od 1996 roku, kiedy to dane te zaczęły być gromadzone.

Zobacz także: Inflacja i niskie stopy procentowe - jak chronić oszczędności?