Filozofia zero waste, czyli żyj bez odpadów i oszczędzaj

Chcesz marnować mniej? Bądź zero waste. Najnowszy ekologiczny trend to nie tylko świetny sposób na ograniczenie produkcji odpadków, ale też na załatanie dziury budżetowej. Sprawdź zatem, jak nie marnować i jednocześnie oszczędzać.

Marnotrawstwo jest prawdziwą bolączką naszych czasów. Marnujemy energię elektryczną, wodę, jedzenie, czas. A to wszystko kosztuje i to całkiem sporo. Łatwo możesz policzyć jak wiele czasu marnujesz np. na przeglądanie mediów społecznościowych, a analizując swój rachunek za wodę czy prąd, szybko przekonasz się, że ich zużycie w twoim gospodarstwie domowym jest zbyt duże. Jak zatem nie marnować? Bądź zero waste.

Czym jest zero waste?

Wedle danych GUS-u statystyczny Polak w 2016 roku wyprodukował aż 283 kilogramy odpadów. To bardzo dużo, a zwłaszcza jeśli zestawisz tę liczbę ze słoikiem odpadów, jaki rocznie produkuje rodzina Bei Jonson, czyli prekursorki ruchu zero waste. Sprawa jest już w zasadzie jasna – zero waste to nic innego, jak maksymalne ograniczenie ilości produkowanych odpadów. Brzmi banalnie, ale wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe.

Zero waste w praktyce

Wyjściem do produkowania mniejszej ilości odpadów jest oczywiście ich selekcja oraz recykling. Jednak to nie wszystko – chodzi przecież o maksymalne ograniczenie przynoszonych do domu opakowań. Największy problem pojawia się na zakupach spożywczych – przecież każdy serek, masło, makaron czy ryż są pakowane w osobne opakowania. Zapaleńcy zero waste wskazują, że można ten problem łatwo obejść, zaopatrując się w sklepach z ekologiczną żywnością oraz w różnego rodzaju małych sklepikach. W takich miejscach łatwiej kupić wszystko na wagę, a do sklepu zabierzesz ze sobą wielorazowe torby bawełniane oraz własne pojemniki.

Pewnie już tupiesz nogami z niecierpliwości aby wypunktować, że żywność eko i kupowana w małych sklepikach jest droższa. Faktycznie, uprawa roślin i hodowla zwierząt w warunkach ekologicznych wymaga więcej czasu oraz zaangażowania dodatkowych nakładów, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na ich cenę. Jednak jak podaje portal PoradnikZdrowie.pl badania naukowe dowodzą, że żywność ekologiczna zawiera znacznie mniej rakotwórczych związków, niż jej odpowiedniki przygotowane metodami konwencjonalnymi. Zdrowie jest przecież bezcenne, prawda?

Rachunek jest zatem oczywisty.

Domowy recykling

Podobnie możesz się pozbyć plastikowych butelek po wodzie mineralnej, których zapewne w ciągu tygodnia zużywasz całkiem sporo – wszak pijesz codziennie regulaminowe 1,5 litra wody, prawda? Jak czytamy na stronie organizacji Piję wodę z kranuwoda w polskich kranach świetnie nadaje się do spożycia nawet bez wcześniejszego gotowania. Zatem już doskonale wiesz, że butelki z wodą nie powinny lądować w twoim zakupowym koszyku.

Do tego szukaj nowego zastosowania dla zakupionych już opakowań – przecież cena produktu na półce sklepowej obejmuje nie tylko sam towar, ale też jego opakowanie. Przykładowo szklane butelki możesz używać jako pojemniki wielokrotnego użytku.

Gaj w pudełka

W 2013 roku Nowy Jork wypowiedział walkę styropianowym kubkom i opakowaniom na dania na wynos. Pewnie kojarzysz ze zdjęć i amerykańskich filmów Nowojorczyków śpieszących do pracy z wszędobylskim białym kubkiem z gorącym napojem? W efekcie tego zamiłowania do kawy w biegu, jak podaje Onet Biznes, na wysypiska śmieci trafiało rocznie około 20 tysięcy ton styropianowych opakowań. Obecnie na ulicach Wielkiego Jabłka nie można kupić kawy na wynos w styropianowym kubku.

Co ciekawe, trend ten dociera również do nas. W wielu kawiarniach można dostać zniżkę na zakup napoju, jeśli przychodzi się z własnym kubkiem termicznym. Z kolei jeśli regularnie jadasz na mieście, zabieraj ze sobą pojemniki z domu. Wiesz przecież doskonale, że do twojego rachunku w knajpie jest doliczana cena styropianowego opakowania.

Oszczędzaj i przetwarzaj

Wróćmy jednak do twojego gospodarstwa domowego, bo to właśnie w domowym budżecie szukamy oszczędności. Filozofia zero waste powinna ci przyświecać w trakcie zakupów spożywczych. Kupuj tylko to, co jest ci faktycznie potrzebne, wybieraj się na zakupy częściej, bo to pozwala ograniczyć przekraczanie terminu przydatności produktów spożywczych do spożycia.

Może cię to zdziwi, ale zero waste odnosi się nie tylko do opakowań produktów, ale też do odpadków pochodzących z nich samych. Niezjedzone warzywa, owoce, a także obierki przeznaczaj na kompost. Możesz to zrobić nawet jeśli nie masz swojego przydomowego ogródka – istnieją specjalne domowe kompostowniki, które wyglądają po prostu świetnie. Możesz je trzymać na balkonie lub w domu, a powstały kompost wykorzystasz jako nawóz do roślin doniczkowych.

fot. StockSnap, pixabay.com, CC0

Ala Wilk