Złote ETF-y nadal rosną. Rekordowy kwartał

Globalne fundusze ETF oparte o złoto odnotowały w pierwszym kwartale 2020 roku napływy netto w wysokości 298 ton (23 mld USD). Jest to najwyższa kwartalna kwota w historii pod względem wartości bezwzględnych w USD.

Mysaver poleca:

W ciągu całego 2019 roku, fundusze ETF zasilane złotem odnotowały napływy netto w wysokości 659 ton, co z kolei stanowiło najwyższy poziom od czasu kryzysu finansowego. W samym marcu napływy do funduszy wyniosły 151 ton (8,1 mld USD), co zwiększyło zasoby globalne do nowego, rekordowego poziomu 3 185 ton. Choć cena złota wyrażona w wielu walutach pozostaje na rekordowych poziomach, cena w USD pozostaje o 15 proc. niższa, niż w 2011 roku, kiedy to osiągnęła swoje historyczne maksimum.

Głównym motorem dla wzrostu zainteresowania złotem, a co za tym idzie – wzrostem napływów do funduszy ETF zasilanych złotem, praktycznie we wszystkich regionach – stanowił wzrost niepewności co do krótko- i długoterminowych skutków ekonomicznych pandemii SARS-CoV-2.

Fundusze europejskie wzrosły o 84 tony (4,4 mld USD), fundusze z Ameryki Północnej o 57 ton (3,2 mld USD), azjatyckie – głównie chińskie – zakończyły miesiąc napływami rzędu 4,9 ton (309 mln USD), a pozostałe regiony 4,7 ton (249 mln USD).

Warto przy tym podkreślić, że złoto w marcu było dosyć niestabilne. Pojawiająca się zmienność obserwowana była ostatni raz podczas europejskiego kryzysu kredytowego w 2011 roku. Jak zauważa Światowa Rada Złota, kiedy ryzykowne aktywa, takie jak akcje, były gwałtownie wyprzedawane, zalewarowani inwestorzy musieli spełniać wymogi kapitałowe. Jednym ze sposobów, aby to zrobić, była sprzedaż płynnego aktywa, jakim jest złoto. W pewnym momencie nastąpiła zatem także i gwałtowna wyprzedaż części złota zgromadzonego za pośrednictwem funduszy ETF, co zaowocowało także chwilową przeceną (analogicznie jak w latach 2008-2009. Cena złota powróciła jednak na drogę wzrostów stosunkowo szybko za sprawą bezprecedensowej skali kreacji pieniądza na całym świecie.

Merchants Feed Error: This is not a valid RSS 2.0 Feed

Obecnie zarówno rosnące zainteresowanie złotem, jak i prognozy dotyczące ceny (większość mówi o przedziale 1 600-1 700 na koniec roku, choć nie brakuje i zdecydowanie odważniejszych predykcji) sprawiają, wielu inwestorów bardziej skłonnych jest się zgodzić z opinią chociażby Marka O’Bryne’a z GoldCore.com, o tym, że wkroczyliśmy na długoterminowy rynek byka dla złota i srebra.

Źródło: https://www.gold.org/goldhub/data/global-gold-backed-etf-holdings-and-flows

Bartosz Adamiak