Złoto gwarantem bezpieczeństwa

Złoto stanowi zabezpieczenie przed ryzykiem finansowym i politycznym. Wiedzą o tym szefowie banków centralnych. Przekonuje się do tego coraz więcej ludzi na świecie.

W kwietniu bieżącego roku bank centralny Rosji po raz kolejny zwiększył rezerwy złota dokupując 300 tys. uncji tego kruszcu. W efekcie rosyjskie oficjalne rezerwy złota osiągnęły poziom 40,1 mln uncji, tj. około 1 238 ton (dane World Gold Council z maja 2015 r.).

Oznacza to kontynuację przez Kreml polityki, która w głównej mierze jest skutkiem kryzysu po deprecjacji rubla i pogorszenia sytuacji w gospodarce, w wyniku spadku cen ropy naftowej i sankcji nałożonych przez kraje Zachodu. Rosyjscy decydenci uważają, że wahania cen złota dają cenne zabezpieczenie przed niekorzystnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych.

Redukcja przez Rosję stanu posiadania amerykańskich papierów skarbowych stanowi element procesu „dedolaryzacji”, do której prą Rosja i Chiny. Jednocześnie niektóre banki centralne w Azji wykazują nienasycony apetyt na złoto. Na przykład rząd Kazachstanu zakazał eksportu produkowanego w kraju złota i powiększa rezerwy, które stanowią już około 200 ton (Polska posiada 103 tony, które przechowywane są w Banku Anglii - red.).

Złoto jest kluczowym aktywem dla polityki pieniężnej krajów Azji. Chiny otwarcie promują juana, jako światową walutę rezerwową. Choć ten ambitny slogan może być nieco przedwczesny, to jednak jest prawdopodobne, że juan oparty na złocie stałby się jedną z głównych walut rezerwowych świata. Byłoby to poważne wyzwanie wobec dolara stojącego na długu. Aby ten plan zrealizować Chiny potrzebują sporo złota, którego pozyskanie nie powinno być problemem, bowiem są jego największym producentem. W ubiegłym roku wyprodukowano w Państwie Środka 450 ton złota, co stanowi 16% światowej podaży kopalń. Chiny posiadają w jawnych rezerwach 1 054,1 ton złota. Takie są oficjalne dane, a ile faktycznie złota w tajemnicy przed światem zgromadzono, to wiedzą tylko chińscy decydenci.

Podczas kryzysu politycznego lub wojny, złoto przechowywane poza systemem bankowym w sejfach, w bezpiecznych krajach stanowi gwarancję bezpieczeństwa finansowego dla ludności, przedsiębiorstw i funduszy. W każdej chwili może być wymienione na dowolną walutę dając szansę na przetrwanie. Instrumenty finansowe oraz lokalne waluty stają się w takich okolicznościach bezwartościowe.

Dzisiejszy świat jest pełen konfliktów, a niektóre są szczególnie niebezpieczne. Za naszą wschodnią granicą trwa otwarta wojna. Pogarszają się stosunki pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Ekstremiści islamscy realizują krwawą politykę czystek religijnych, trwa exodus mieszkańców Afryki na nasz kontynent. Unia Europejska przeżywa kryzys polityczny, a Grecja traci grunt pod nogami. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość waluty euro. Tymczasem ekonomiści nie potrafią znaleźć rozwiązania problemów a politycy myślą o utrzymaniu się przy władzy. Świat finansów oparty na długu i dźwigni finansowej chwieje się w posadach.

Ten rok może być okresem poważnych zmian politycznych w kilku regionach świata a te będą miały wpływ poczucie bezpieczeństwa przez ludzi i w konsekwencji na rynek złota.

Fot. Pavel Kazachkov, Flickr.com, CC BY 2.0

Jan Mazurek