Prezes NBP: złoto jest niepodważalną i trwałą wartością

Polskie złoto wróciło do kraju po 80 latach. Narodowy Bank Polski poinformował o zakończeniu operacji sprowadzenia 100 ton polskiego złota z Banku Anglii. Utrzymany w ścisłej tajemnicy proces wymagał pracy kilkuset wykwalifikowanych pracowników NBP, Policji, Straży granicznej, portów lotniczych oraz firm obsługi naziemnej.

Mysaver poleca:

W ostatnich miesiącach NBP przykładał szczególną uwagę do kwestii złota. W ciągu ostatniego roku rezerwy zostały zwiększone o 125,7 ton (do 228,6). W końcu złoto zostało także sprowadzone do kraju i – jak zapewnia Prezes NBP Adam Glapiński – będzie ono bezpiecznie spoczywało w skarbcu. Jak sam podkreśla – złoto jest niepodważalną i trwałą wartością.

W ostatnich latach wiele banków centralnych dokonuje zakupów złota oraz repatriacji swoich rezerw z zagranicznych banków. Swoje złoto sprowadzili m.in. Węgrzy, Niemcy, Holendrzy czy Austriacy. Złoto w rezerwach banku centralnego pełni szczególną funkcję. W sytuacjach kryzysowych może stanowić zastaw pod pożyczkę międzynarodową lub zostać sprzedane.

Z okazji sprowadzenia polskiego złota do kraju, NBP chce wyemitować złoto monetę okolicznościową, w kształcie sztabki złota.

Jak polskie złoto trafiło do Banku Anglii?

Historia przeniesienia polskiego złota ze skarbca Banku Polskiego sięga pierwszych dni kampanii wrześniowej. Już kilka miesięcy przed wybuchem wojny podjęto decyzję o tym, że część rezerw złota powinna zostać przeniesionych za granicę, by w razie potrzeby służyła zabezpieczeniu finansowania potrzeb armii w trakcie obrony kraju. Jednak z uwagi na protesty (m.in. wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego). Postępująca ofensywa niemiecka skłoniła polskie władze do podjęcia szybkiej decyzji i już w nocy z 13 na 14 września, 1208 drewnianych skrzyń wypełnionych złotem (ok. 80 ton), znalazło się w pociągu jadącym do rumuńskiego portu w Konstancy.

Niemcy dowiedziawszy się o próbie wywiezienia złota, próbowali przejąć transport, jednak transport szczęśliwie opuścił kraj i znalazł się na terytorium neutralnej wówczas Rumunii. Stamtąd, na pokładzie statku Eocene, złoto trafiło do Turcji, a dalej, przez Syrię, port w Bejrucie, aż do Francji.

W obliczu klęski Francji polski rząd na uchodźstwie zabiegał o przeniesienie złota do USA, jednak udało się przetransportować je tylko do Dakaru – stolicy Senegalu, będącego wówczas kolonią francuską. Jednak 22 czerwca 1940 roku Francja podpisała rozejm z III Rzeszą w związku z czym rezerwy kruszcu stały się zupełnie nieosiągalne dla polskiego rządu. W efekcie Polska wytoczyła Bankowi Francji proces przed sądem w Stanach Zjednoczonych i 3 września 1941 roku zapadł wyrok, na mocy którego na rezerwy francuskie przechowywane w amerykańskich skarbcach nałożony został areszt.

Jesienią 1942 r. alianci opanowali północno-zachodnią Afrykę i po wielu dyplomatycznych perypetiach udało się zawrzeć ugodę pomiędzy rządem polskim, a Bankiem Francuskim. Złoto ruszyło w dalszą drogę do banków w Nowym Jorku, Ottawie i Londynie.

W późniejszych latach polskie złoto wykorzystywane było przez rząd PRL jako zastaw pod zaciągane pożyczki międzynarodowe. Część pożyczek nie została spłacona, więc pożyczkodawcy zachowali złoto.

fot. Bank of England, Flickr.com, CC BY-ND 2.0

Szymon Lenartowicz