Złoto kontra pieniądz

Podczas kryzysu nawet najpewniejsze waluty nie gwarantują bezpieczeństwa ekonomicznego. Wtedy ludzie poszukują aktywów o trwałej wartości.

Działania w zakresie polityki pieniężnej realizowane od siedmiu lat przez amerykański bank centralny nie spowodowały trwałego ożywienia gospodarce USA. Średnioroczna stopa wzrostu PKB od 2010 roku wyniosła tylko 2,2% a w pierwszym kwartale br. 0,2%. Według prognoz ekonomistów nie należy spodziewać się też istotnej poprawy w drugim kwartale. Zatem polityka monetarna Fed okazała się nieskuteczna. Była ona błędna zarówno przed kryzysem, jak też po jego wybuchu.

Wskaźnik menedżerów logistyki PMI dotyczący sektora usługowego publikowany przez firmę Markit pokazuje, że w tym roku gospodarka amerykańska wzrasta w wolniejszym tempie niż oczekiwano. PMI dotyczący sektora usług okazał się w maju br. słabszy od przewidywań – odnotowując spadek z 59,2 pkt do 57,4 pkt.

Sytuacja nie wygląda również dobrze w innych regionach świata. Indeks PMI dla Strefy Euro znajduje się w okolicy 50 pkt. a w Japonii spadł poniżej 50 pkt. Tempo wzrostu gospodarczego w Chinach jest niższe niż w poprzednich latach.

Kraje rozwinięte wyhamowały zadłużanie się, co świadczy, że osiągnęły poziom nasycenia długiem i obawiają się, że nie będą go w stanie obsługiwać ze względu na brak odpowiedniego tempa wzrostu realnych dochodów.

Przez dziesięciolecia banki centralne wykorzystywały swoje możliwości kontroli ceny pieniądza i wpływały na cykle koniunkturalne. Niestety w ciągu ostatnich sześciu lat ich działalność nie powodowała oczekiwanego bumu gospodarczego. To właśnie sektor bankowy jest winien powstania wielkich baniek spekulacyjnych na rynkach obligacji i akcji oraz powszechnego wzrostu zadłużenia. Jest on też twórcą pochodnych instrumentów finansowych, które istotnie przyczyniły się do ostatniego kryzysu.

Można by pomyśleć, że to jest absurd, ale to dzieje się naprawdę - Europejski Bank Centralny obniżył stopę depozytową do minus 0,2% a stopa depozytowa Narodowego Banku Szwajcarii wynosi minus 0,75%. Obligacje stanowiące około 1/3 wartości Bloomberg Eurozone Sovereign Bond Index są handlowane z ujemną rentownością.

Zarówno w USA, jak też w Strefie Euro a także w Japonii wybrano sposób na pobudzenie wzrostu gospodarczego poprzez dodruk pieniądza bez pokrycia oraz zerowe stopy procentowe. Jesteśmy w siódmym roku rekordowo niskich stóp procentowych, co może wywołać hiperinflację. Z ostatniego kryzysu finansowego nie wyciągnięto wniosków na daleką przyszłość. Podjęte działania pozwoliły na chwilowy oddech, jednak najgorsze może być przed nami. Baza monetarna Stanów Zjednoczonych wynosi obecnie około 4 bln dolarów wobec 0,85 bln w połowie 2008 roku. Dodruk pieniądza prowadził też Europejski Bank Centralny, Bank Anglii czy Bank Japonii. Luzowanie ilościowe przyniosło chwilowe ożywienie, jednak taka polityka nie sprawdza się w dłuższym terminie i grozi wzrostem inflacji i upadkiem pieniądza. Konsekwencją takich działań jest wzrost popytu inwestycyjnego na złoto, które jest aktywem zabezpieczającym przed negatywnymi skutkami wzrostu inflacji. Złota nie można produkować w dowolnych ilościach jak pieniędzy, a jego ilość na świecie nie zależy od polityków i ekonomistów. Dlatego też jest ono jedyną pewną walutą w każdej epoce i systemie ekonomicznym. Posiadacze złota nie muszą obawiać się kryzysów, zawirowań politycznych, błędów ekonomistów czy nieodpowiedzialnych decydentów.

 

Jan Mazurek