Złoto nie tylko dla zuchwałych

O rosnącym w Polsce rynku złota coraz częściej możemy przeczytać lub usłyszeć w mediach. Nawet jeśli przekonają nas argumenty entuzjastów królewskiego kruszcu i zdecydujemy się na „złotą inwestycję” może pojawić się fundamentalne pytanie. Od czego zacząć?

Przez tysiące lat złoto było jedną z najlepszych inwestycji, zwłaszcza na trudne czasy. Jednak potencjalni inwestorzy mieli niewiele możliwości by korzystać z jego dobrodziejstw. Tak naprawdę mogli inwestować jedynie w metal wytopiony z rudy (który później zastąpiły milsze dla oka i łatwiejsze w przechowywaniu oraz wycenie sztabki złota) lub biżuterię, która od tysięcy lat jest popularna szczególnie w Azji (Indie, Chiny).

Na szczęście dziś mamy znacznie więcej sposobów lokowania środków w złocie. Rozpoczynając przygodę ze złotem powinniśmy znać podstawowe instrumenty inwestycji w ten metal. Tylko w ten sposób wybierzemy optymalną drogę inwestycji dla siebie.

Lokata tradycyjna – złoto w sztabkach

Sztabki złota to jedna z najstarszych metod składowania złota. Dzięki swojemu kształtowi łatwo ją przechowywać czy transportować.

Standardowa sztabka złota, będąca najczęściej przedmiotem obrotu na giełdach metali szlachetnych, ma wagę 400 uncji jubilerskich, czyli ok. 12,4 kg. W takich właśnie sztabach przechowywane są rezerwy złota banków centralnych na całym świecie. W obrocie znajdują się jednak sztabki o różnej masie, dopasowane do możliwości finansowych inwestorów – najczęściej od jednego do tysiąca gram.

Największa sztabka złota waży 250 kg. Została wyprodukowana w Japonii i  znajduje się w Muzeum Złota w Izu. Warto zauważyć, że ćwierć tony złota to ok. 8038,59 uncji (uncja jubilerska to 31,1034768 grama), co przy obecnych kursach złota daje wartość przeszło 11,2 mln dolarów. Minimalna czystość sztabki to próba 995 (995 g złota w 1000 g sztabki), ale większość dostępnych w handlu ma próbę 999,9.

Sztabki, którymi obraca się na rynku złota, mają wytłoczone oznaczenia mennicy, która wypuściła kruszec w tej formie. W Polsce najczęściej spotyka się sztabki ze Szwajcarii, Niemiec, Austrii i Australii. To właśnie z tych krajów pochodzą jedne z najsłynniejszych mennic na świecie. Ich produkty są zwykle certyfikowane przez LBMA czyli London Bullion Market Association - organizacji zrzeszającej największych producentów złota.

Takie oznaczenie nadaje sztabce wiarygodność i bardzo ułatwia jej upłynnienie. Sztabki można zamówić jako fizyczny przedmiot, który zostanie przetransportowany do nabywcy, ale za niewielką prowizją można również wykupić miejsce w sejfie specjalistycznej firmy, która zadba o bezpieczeństwo zakupionego kruszcu. Wówczas nabywca zamiast złota dostaje odpowiedni certyfikat.

Niektóre banki na rozwiniętych rynkach finansowych oferują również „złote konto”. Jest to rodzaj konta walutowego, gdzie rolę waluty pełnią uncje złota. W ten sposób właściciel konta staje się właścicielem kruszcu (czasami może zażądać wypłaty w tej „walucie”), choć fizycznie nie trzyma w domu złota. Jeszcze kilka lat temu w Polsce dostęp do certyfikowanych sztabek nie był tak łatwy jak obecnie. Na rynku działa wielu dilerów złota. Pamiętajmy, że cena sztabek złota w największym stopniu zależy od cen giełdowych samego kruszcu. Na tym rynku okazji nie ma lub są nimi spadki cen giełdowych. Prowizje dilerów są zwykle minimalne, zatem lepiej unikać niesprawdzonych dostawców, którzy nie są w stanie nam zagwarantować pochodzenia złota. Poza wspomnianym certyfikatem LBMA warto dowiedzieć się jak długo sprzedawca funkcjonuje na rynku i czy daje gwarancję odkupu złota.

Lokata rzemieślnicza – złota biżuteria

Wyroby jubilerskie to kolejny ze znanych od wieków sposobów na lokowanie majątku. Oczywiście dziś już nikt nie kupuje złotych koron, ale pierścionki, naszyjniki czy bransoletki cieszą się od wieków niesłabnącą popularnością, zwłaszcza wśród płci pięknej.

Biżuteria poza wartością wynikającą z wagi i próby kruszcu ma również wartość artystyczną, a często wręcz bezcenną wartość sentymentalną. Wartość artystyczną dość trudno ocenić, bo w jubilerstwie również zmieniają się trendy, ale zasadniczo im starszy, staranniejszy i bardziej klasyczny jest wyrób, tym większą wartość może osiągnąć.

Warto wspomnieć o szeroko stosowanym w rzemiośle jubilerskim białym złocie. W rzeczywistości jest to stop złota z innymi metalami – niklem, cynkiem, srebrem lub palladem, często pokryty rodem. Udział złota w takim stopie to czasami zaledwie 50%. Wydatnie obniża to jego wartość związaną z wyceną kruszcu, ale niektórzy wolą jasny, podobny do srebra kolor, niż klasyczną żółć złota.
Nie istnieje klasyczna biżuteria lokacyjna, jeśli inwestor decyduje się na taką formę lokowania oszczędności musi raczej zdać się na wyczucie lub rady fachowców w tej dziedzinie.

Lokata numizmatyczna – złote monety

Złote monety mają sporą wartość ze względu na zawarty w nich kruszec, ale istotna jest również wartość numizmatyczna, kolekcjonerska. Niektórzy kolekcjonerzy za nic nie pozbędą się cennych okazów, a są skłonni zaoferować ogromne sumy za brakujące eksponaty w kolekcji.

Cześć monet, emitowanych przez banki centralne (w Polsce przez Narodowy Bank Polski) jest oficjalnym środkiem płatniczym i można nimi płacić w sklepie. Trudno jednak uwierzyć, by ktoś zapłacił w sklepie złotą monetą o nominale 100 zł, gdy cena emisyjna jest kilkunastokrotnie wyższa. Istnieją również firmy, które produkują numizmaty kolekcjonerskie i lokacyjne nie będące środkami płatniczymi.

Monetami, które służą stricte do inwestycji w złoto, są monety bulionowe, wśród których najważniejszymi są południowoafrykańskie Krugerrandy, Wiedeńscy Filharmonicy z Mennicy Austriackiej czy Amerykańskie Orły z US Mint. Wartość tych monet wynika głównie z wartości kruszcu użytego do ich produkcji, choć są nieco droższe niż sztabki o takiej samej masie, ze względu na dodatkową wartość kolekcjonerską i artystyczną.

Lokata giełdowa – akcje i produkty finansowe

W złoto można inwestować także w sposób pośredni – inwestując w akcje firm wydobywających i przetwarzających złoto, mennic czy firm jubilerskich, a także lokując fundusze w rozmaitych produktach finansowych opartych o ceny złota.

W Polsce nie ma zbyt wiele firm giełdowych związanych z rynkiem metali szlachetnych. Wśród tych nielicznych notowanych na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych można wymienić dolnośląski KGHM (wydobywa sporo srebra, głównie jako produktu ubocznego przy przetwórstwie miedzi) czy pojedyncze firmy jubilerskie.Za granicą można zainwestować w więcej takich firm. niektóre biura maklerskie umożliwiają klientom z bardzo zasobnym portfelem bezpośrednie inwestycje na zagranicznych rynkach akcyjnych. Warto zwrócić uwagę na rynki największych producentów złota: Chin, Australii, RPA, USA czy Rosji.

Jeśli ktoś nie ma czasu na samodzielną grę na giełdzie ma do wyboru szerokie spektrum funduszy inwestycyjnych, zarówno tych inwestujących w akcje firm surowcowych, jak i bezpośrednio w kruszec bądź kontrakty terminowe. Jeśli już jesteśmy przy kontraktach terminowych, to zachodnie giełdy oferują szeroki wachlarz instrumentów spekulacyjnych powiązanych z cenami złota. Należy jednak pamiętać, że są to inwestycje o bardzo wysokim stopniu ryzyka, a do ich prowadzenia niezbędna jest dogłębna wiedza z zakresu instrumentów finansowych. Jeśli zdecydujemy się na tę formę inwestycji koniecznie sprawdźmy fundusz lub firmę, która oferuje lokowanie kapitału w złoto. Ostrożności powinna nauczyć szczególnie afera Amber Gold.

Ostatnim, stosunkowo łatwo dostępnym w Polsce elementem są produkty strukturyzowane. Są to produkty finansowe z gwarancją zwrotu kapitału, oparte na zachowaniach jakiegoś wskaźnika (może to być kurs akcji, walut, surowców czy zachowanie indeksów giełdowych). Produkt taki składa się z dwóch części – jedna to klasyczna lokata, która zapewnia zwrot całości kapitału, druga jest lokowana w kontrakty terminowe. To właśnie ta druga część może dać zysk. Na polskim rynku jest kilka produktów opartych o kurs złota.

Złote zasady

Jak widać sposobów na inwestowanie w złoto jest co najmniej kilka. Od czego zatem powinni zacząć początkujący inwestorzy? Jeśli chcemy mieć pewność, że inwestujemy w złoto, a nie produkty finansowe na nim oparte wybierzmy sztabki lub monety znanych producentów zakupione u jednego z przedstawicieli tych firm w Polsce.

Takie sztabki możemy przechowywać w domu lub w skarbcu firmy, u której je zakupiliśmy (jeśli oczywiście oferuje taką usługę). By w pełni cieszyć się korzyściami jakie daje złoto potraktujmy jej jako inwestycję na lata. Nie emocjonujmy się nadmiernie skokami cen w dół lub w górę. Obniżki możemy traktować co najwyżej jako jedyną dopuszczalną formę okazji na rynku złota. Inne okazje, takie jak oferta poniżej ceny rynkowej, powinny wzbudzić naszą czujność. W ten sposób możemy zbudować stabilny portfel inwestycyjny ze złota, wsparty np. innymi metalami szlachetnymi i pomyśleć o nim w kategoriach osobistego funduszu emerytalnego, niezależnego od zawirowań w ZUS czy OFE.

Rynek inwestycji alternatywnych i dóbr luksusowych - POBIERZ PDF