Inwestowanie w złoto w Polsce

Złoto odbiło się od szczytu

Po tym jak złoto przekroczyło kolejny psychologiczny próg 1900 dolarów za uncję, od dwóch dni obserwowane są spore spadki cen żółtego kruszcu. Wielu inwestorów zastanawia się czy jest to powód do niepokoju.

Główny analityk INVESTORS TFI Jan Mazurek w wypowiedzi dla radia PiN, przekonuje, że główny powód spadku ceny złota wynika z dotychczasowych dobrych zarobków wielu inwestorów, którzy teraz chcieli spieniężyć te zyski. Mazurek zauważa też, że dodatkowym powodem mogło być podwyższenie depozytów zabezpieczających na giełdach towarowych w Chinach i USA i uspokojenie sytuacji na giełdach.

Z kolei redaktorzy serwisu wealthwire.com twierdzą, że cena złota przestanie spadać i ustabilizuje się lub powróci do wzrostów. Ma temu służyć zjawisko kupowania na spadkach (buy on dips), które wkrótce może być wyraźnie widoczne. Dla wielu inwestorów to po prostu okazja do zakupu złota po korzystnej cenie. Twórca wspomnianego serwisu już jakiś czas temu radził poczekać na spadek, choć zdaje się, że nikt nie spodziewał się aż tak dużego dołka.

Złoto tym razem zanotowało największy spadek od 2008 roku. W związku z tym pojawiają się komentarze o pęknięciu bański spekulacyjnej. Niemniej za wcześnie jest by mówić o panice wśród inwestujących w złoto. Wciąż bardziej prawdopodobne jest, że wspomniane zjawisko kupowania na spadkach i niezmiennie zła sytuacja finansów w Europie i USA pomogą złotu wrócić na ścieżkę wzrostu.